lucyna_n Re: Nie chce mi się żyć. 24.10.09, 18:38 ładnych parę miesięct cię tutaj nie było, co tak nagle nie chce się żyć, stało się coś? Odpowiedz Link Zgłoś
maijkell Re: Nie chce mi się żyć. 25.10.09, 22:13 Dzieje się dość dużo ale ciągle jest tak samo. Nie mam ochoty opowiadać tu życia bo nie ma sensu. Pisze prace magisterską z teamtu który mnie nie interesuje i boje się co powie promotor jak zobaczy co napisałem. Przez 5 dni nic pożytecznego nie robiłem a terminy mnie gonią. Czuje cały czas mieszaninę lęku, złości. Jestem w apatii ,,... Odpowiedz Link Zgłoś
al_bundy123 Re: Nie chce mi się żyć. 26.10.09, 00:33 magisterką się przejmujesz ?? Ja się cały czas przejmowałem i przejmuję tym co mnie czekało po jej zakończeniu. Mnie też nie interesował temat zresztą moje życie wygląda od 2,3 lat tak że prawie nic mnie nie interesuje więc po prostu zrobiłem ją bo moja rodzina na mnie liczyła i już. Napisałem obroniłem bez emocji bo co to za problem. Jak można bać się swojego promotora ?? Przecież sam go sobie wybrałeś ?? A że nie chce mi się żyć, szukać pracy, uprawiać sport i tak dalej to już inna bajka. Wiem że to droga do nikąd i mimo to nią od paru lat podążam. Dzisiaj skończyłem brać leki zobaczymy co z tego wyjdzie. Podzielę się spostrzeżeniami jak jakieś będę miał ciekawe. Skoro już się udzielam na forum i najczęściej pisze tylko o tym że dziewczyna mnie rzuciła ze względu na moje depresyjne zachowania. To może napiszę coś mądrego w końcu. A poza tym nie rozumiem takich wpisów "Nie chce mi się żyć" i nic poza tym. Takie niechcenie to mój (i pewnie wielu forumowiczów tzw. depresiątek (za olaboga bodajże :] fajne określenie podoba mi się)) chleb powszedni ale rodzice, rodzeństwo nie nie moge im tego zrobić. Zresztą i tak mają ze mną niezłą przeprawę. Więc tak egzystuje sobie. Na granicy człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: Nie chce mi się żyć. 26.10.09, 09:39 maijkell napisał: > Nie chce mi się żyć. A spytaj kogokolwiek tutaj, komu się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
maijkell Re: Nie chce mi się żyć. 27.10.09, 22:40 Chciałem podzielić się z kimś moim stanem. U mnie obrona pracy magisterskiej to nie taka łatwa sprawa. Wybrałem niepotrzebnie zbyt ambitnie. Można nawet oblać na obronie. Do egzaminu trzeba się uczyć jak na roczny przedmiot. To nie jest formalność. Odpowiedz Link Zgłoś
al_bundy123 Re: Nie chce mi się żyć. 28.10.09, 00:01 no to nieciekawie :/ i rozumiem że promotor z gatunku tych którzy nie dopuszczą słabszej pracy ?? trudno coś poradzić :/ no i nie obrażaj się że takie wyznania się tu traktuje jak coś normalnego bo niestety na tym forum już mało co może kogoś wzruszyć Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maijkell Re: Nie chce mi się żyć. 29.10.09, 18:32 Na początku listopada mam pokazać pracę. Została mi jeszcze jej redakacja, napisanie wstępu i podsumowania. Nie chce mi się nic robić. Dzisaj ciągle siedze przy dwóch kompach w domu, albo patrze na telewizor. Jestem przerażony tym że mało napisałem, ale jednocześnie jestem obojętny, tłumie w sobie złość. Moge porozmawiać z rodzicami, ale oni boją się o moją obronę i jak powiem że jest źle to spoka sie to tylko z agresją dlatego wygodniej mi nie odzywać się. Przed promotor już zdążyłem zrobić z siebie idiotę. Jak powiedział mi kolega ze studiów w wywiadzie dla "Polityki" wydawała sie bardzo gorliwa w powstrzymywaniu napływu kiepskich legislatorów do społeczeństwa. Brzmi to nieciekawie. Czuje sie od dwóch dni jak zombie. Odczuwam odraze przed pisaniem tego. Od razu pojawiaja sie jakies dziwne leki ze sobie nie poradze. Czuje sie strasznie samotny. I nie moge tego robic. Chce wsparcia od rodziców ale żyjemy chyba na innej planecie. Zgodze się, że mój post jest nie do zrozumienia. Sam siebie nie rozumiem. Teraz jestem pijany. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: Nie chce mi się żyć. 30.10.09, 08:41 maijkell napisał: > Zgodze się, że mój post jest nie do zrozumienia. Sam siebie nie rozumiem. Tera > z > jestem pijany. Chciałam Ci polecić oderwanie się na chwilę od tej pracy, zajęcie czymś innym, ale widzę że już to zrobiłeś ;) Myśli też należałoby na chwilę oderwać. A potem wrócić do pracy, wymęczyć, odbębnić, zakończyć - i mieć to już za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś