dragi znów pukają mi w okna.

02.11.09, 18:28
Znalazłam się w kiepskiej życiowej sytuacji.
Mam problem gastryczno-psychiczny, nie chcę nazywac tego bulimią, ale często wymiotuję nawet po małych posiłkach, wyglądam w lustrze lepiej lub gorzej w zależności od tego czy i ile zjem na śniadanie. Miesiac temu zakończyłam terapie uzależnień (narkotyki- marihuana, amferamina, dxm w wielkich ilościach, kodeina....).
Jak ćpałam wcześniej to nie jadłam, teraz pojawił się ten problem i narkotyki pukają do moich drzwi. Przyjaciel, który mnie zawsze zawsze bardzo wspierał powiedział pare dni temu, że oszukal mnie i brał ostatnio. I uciekł od problemu, odwrócil się teraz ode mnie praktycznie bez powodu. Wiem, że w końcu sie między nami ułoży, ale zostanie niesmak i brak wsparcia, przynajmniej w kwestii narkotykow.
Które kuszą wyłączeniem się na chwile od tego gówna. Boje sie.

Może po prostu chce sie wygadać, nie wiem czy ktoś zdoła mi pomóc. Na razie staram sie być silna, tylko żyć mi sie nie chce, przerasta mnie to.
A, mam 18 lat, jeśli coś to zmienia.
    • jsleczek Re: dragi znów pukają mi w okna. 23.12.09, 17:57
      Wiem, że Ci trudno.
      Sama jestem po terapii uzależnień (środki psychoaktywne, leki, alkohol. Jestem
      czysta już prawie 6 lat...
      Nadal mam epizody bulimii. Jestem w trakcie terapii psychodynamicznej i taki
      kontakt cotygodniowy z terapeutą bardzo pomaga.
      Mnie zaraz po odwyku trzymał mityngi- chodziłam tam i nie byłam sama ze swoim
      problemem, głodami...myślałaś o tym? Są mityngi dla AA i NA(narkomanów).
      Tym, co mi pomagało była świadomość, że najważniejsze są następne 24 godziny-
      aby były trzeźwe...potem kolejne 24...i tak zrobiło się z tego kilka lat.
      Warto być trzeźwym- wierz mi.Jest teraz ciężko-potrzebujesz wsparcia...
      • jsleczek Re: dragi znów pukają mi w okna. 23.12.09, 18:00
        I jeszcze jedno- myśl o sobie bo jesteś tylko za siebie odpowiedzialna
Pełna wersja