Ketrel a uzależnienie

04.11.09, 18:58
Biorę ten lek od około 2 lat. 100mg na noc - żeby zasnąć.
Parę razy zdarzyło mi się, że lek się skończył i .... No i właśnie. Bez
nigo nie mogę zasnąć.Razu pewnego spałam 2 godz na dobę przez tydzień, o
ile to można nazwać snem. Co robić? Nie chcę brać tego leku do końca
życia.
    • awanturka Re: Ketrel a uzależnienie 06.11.09, 15:11
      Ketrel nie jest lekiem, który uzaleznia w scisłym tego słowa znaczeniu. Ale organizm się mógł przyzwyczaić, że ten lek pomaga mu zasnąć i dlatego jest jak jest - jak powolutku będziesz schodzić z leku powinno się to udać. Zresztą jak będziesz odstawiać lek pod opieką lekarza to on już coś wymysli, żeby organizm przestawił się na naturalne zasypianie gdyby były z tym kłopoty. A czy lekarz coś wspominał o tym, że chce lek odstawić.

      Ja tez miałam podobną historię jak brałam chlorprotixen (podobnie jak ketrel - neuroleptyk) rzeczywiscie miałam przy odstawieniu trochę kłopotów z zasypianiem ale nie trwało to długo (około tygodnia).
    • tlenoterapia Re: Ketrel a uzależnienie 09.11.09, 12:57
      Czemu akurat ketrel zapisali Ci na sen,jego dzialanie nie daje pelnej
      gwarancji dobrego snu.( u 50% tak u 50% nie)Byly jakies inne powody dla ktorego
      bierzesz ten lek?

      Powiem Ci, ze nie jestem w stanie odstawic tego leku,odczuwam silne objawy gdy
      nie mam go w krwiobiegu ,jak narkoman.Nawet zmniejszajac powoli i stopniowo
      dawke, dochodze do pewnego momentu w ktorym organizm -mozg zaczyna wariowac
      bez niego.

      Nie znaczy to,ze jesli stopniowo go bedziesz odstawiać bedzie dziac sie to
      samo co u mnie.Najczesciej tylko nagle odstawienie powoduje problemy.
Pełna wersja