monika0603
13.11.09, 23:45
Chcę napisać na początku, że jeszcze dwa lata temu moje życie było
koszmarem. Myślałam, że umrę i prosiłam Boga o śmierć. Nie
potrafiłam rano wstać z łóżka, miałam przeraźliwe lęki przed
pójściem do sklepu. Byłam wyłączona ze społeczeństwa, zupełnie
odizolowana. Dziś wiem, że jedyną drogą do pokonania tej choroby
jest Chrystus. Inne metody, czy leki może dają poprawę na chwilę,
ale życie ewangelią gwarantuje pełne wyleczenie i ja jestem tego
dowodem. Oczywiście Chrystusa nie nalezy traktować przedmiotowo jako
środka leczniczego, trzeba się najpierw uniżyć i bardzo dokładnie
wyspowiadać. Potem oddać mu siebie i czekać, On napewno nie zostawi
nikogo.Dziś wiem, że przez tę chorobę Chrystus mnie przyprowadził do
siebie, inaczej nigdy bym się nie nawróciła i dziękuję Mu za to z
całego serca. Poczytajcie.
www.voxdomini.com.pl/plmsg/plindex.html
www.duchprawdy.com/plomien_milosci_NSM.htm