kingofhelsinki
18.11.09, 00:19
Cześć wszystkim,
Byłem dzisiaj z wizytą u kardiologa. Chciałem się przebadać, bo ostatnio boli (kłuje) mnie trochę serducho. Ponieważ niedawno byłem chory, a leczyłem się na własną rękę, obawiałem się, że może to jakieś powikłania po przeziębieniu/grypie, lub coś w tym stylu.
Lekarz stwierdził, że to przypadki dość rzadkie i raczej nie widzi powodu do obaw. Wówczas stwierdziłem, że może to skutki przetrenowania na siłowni (4 tygodnie temu wznowiłem treningi, a bóle mam od ok 2 tygodni), albo odzywa się dysfunkcja płatka w zastawce mojego serca (kiedyś to u mnie stwierdzono).
Lekarz był jednak zdania, że bóle mogą mieć podłoże nerwowe. Właściwie dość szybko (po 2 minutach rozmowy) stwierdził, że jego zdaniem mam nerwicę (choć nie wyjasnił mi dokładnie jakiego rodzaju).
Zdaje mi się, że to całkiem trafna diagnoza. Mimo, że nie mam specjalnych problemów w kontaktach interpersonalnych (choć nie mówię, że żadnych!) to mam skłonności do popadania w nerwowość. Właściwie wiecznie drżą mi ręce, mówię raczej szybko, niespecjalnie przepadam za spotkaniami z ludźmi starszymi ode mnie (takimi, którzy oczekują ode mnie powagi? sam nie wiem). Czasami łamie mi się głos, niekiedy może nawet drży. Ostatnio przeżywałem trochę stresów związanych ze studiami i mało spałem. Być może jest to rodzaj jakiejś umiarkowanej nerwicy.
Lekarz wspominał mi coś o kroplach - 8 kropek rano i wieczorem? Jednak nie zapisał ich nazwy :P Wiecie jakiego rodzaju krople to mogą być? Czy pytać w aptece?