dixi.pixi 23.11.09, 20:11 Czy zdarzyło się Wam, że pracodawca nie potraktował Was poważnie bo jesteście chorzy ,bądź też gdy się dowiedział zwolnił Was z pracy? Czy raczej się z tym kryjecie i w pracy udajecie, że jest wszystko dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 23.11.09, 21:30 ukrywaliśmy skrzętnie, jaks ię nie dało to się zwalnialiśmy na własną porśbę nie czekając na wywalenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kara.mija Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 23.11.09, 21:52 krótko ukrywałam ale potem sięokazało, żę w ogóle nie jestem w stanie pracować wieć siedziałam na zwolnieniu - nie mam pojęcia czy powód jest znany pracodawcy - prędzej czy później i tak zostanę zwolniona. Odpowiedz Link Zgłoś
wyjdeztego Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 00:15 ja staram sie nie dac po sobie poznac, wie tylko jedna laska, ale teraz uwazam, ze to byl blad ze jej powiedzialam (a powiedzialam dawno temu, jak sie bardzo zle czulam i nie moglam isc do pracy, pracodawcy podalam natomiast inny powod nieobecnosci). Ja mysle ze te tabletki mi troche jednak pomogly i juz po mnie tak bardzo w pracy nie widac, szczegolnie, ze dzieki tym tabletkom jestem w stanie spac kilka godzin bez wybudzania sie i wygladam lepiej, stosuje tez krem przeciwzmarszczkowy pod oczy, zeby nie widac bylo 'workow' (vichy z kofeina - polecam). Ja poza tym umiem swietnie klamac, kiedy chodzi o moje byc albo nie byc. A musze pracowac, bo nie mam nikogo, kto moglby mi pomoc, jezeli stracilabym prace, wiec jak sie bardzo zle czulam i bardzo zle wygladalam, to klamalam, ze nie moge spac, bo sie przeprowadzilam do nowego mieszkania i moj kot hasa po nocy i nie daje mi spac, albo cos tam jeszcze tego typu. Dzwonilam ze mam grype, albo migrene albo cos tam jeszcze. Wole nie ryzykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 05:43 Ja tam przepracowałam ponad 15 lat, w tym czasie byłam dwukrotnie hospitalizowana, wiedzial dyrektor, wiedziala część koleżanek i kolegów z pracy i jakoś pracowałam... Jedyna rzecz z jakiej nie wiedziałam czy się cieszyć czy martwić to to, ze dyrektor nie powierzał mi jednego z bardzo niewdzięcznych obowiązków, który koleżanki i koledzy byli obciązani "rotacyjnie". Nie wiem czy to mozna nazwać "dyskryminacją" ale głupio się z tym czułam tym bardziej, że nieuświadomiona część wspólprawników patrzyła na mnie krzywo, że mnie się zawsze "upiecze". Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 10:38 Wydaje mi się że nieco łatwiej utrzymać się w pracy w firmach tzw państwowych, bo w prywatnej to Ci od razu redukcję stanowiska robią i szlus, jeżeli 15 lat dalaś radę oficjalnei chorując to albo byłaś cholernie dobrym pracownikiem albo stawiam na budżetówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
vento_p Re: przeniosłam ten wątek 24.11.09, 13:10 no i się doczekałam. Pracodawca doniósł na mnie do ZUS. Jak się dowiedziałam z plotek, taka osoba nie może przecież zarządzać ludźmi ( chodzi o L4 z PZP ) Sytuację skrzętnie wykorzystał mój podwładny żeby się wylansować. No i w czwartek stawiam się u orzecznika. Ponieważ wszystkim odbierają zasiłek, więc w poniedziałek dostanę wypowiedzenie. Sama nie wiem czy mnie to jeszcze rusza. Jestem na amitryptylinie 150 mg - totalne znieczulenie. Spokojna jestem i powolna jak żółw, kiedy nie śpię. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: przeniosłam ten wątek 24.11.09, 14:22 Ja nie do końca rozumiem dlaczego mają Cię zwolnić, jesteś na chorobowym tak? i z tego tytułu mają Cię zwolnić? co do tego ma orzecznik? uczciwość osób na chorobowym to sprawdza jakaś komisja co lazi po domach a nie orzecznik. Odpowiedz Link Zgłoś
vento_p Re: przeniosłam ten wątek 24.11.09, 16:21 nie do końca komisja. Ja jestem na zwolnieniu 3 m-c. NA życzenei zakładu pracy ( kadrowa wysyła takie pismo) Zus stawia cię przed lekarzem orzecznikiem, który sprawdza twoją zdolność do pracy. Nie wiem jak. MAm przynieść wszystkie dokumenty ( ksera kart, wypis ze szpitala itp. Od następnego dnia jeśli orzecznik uzna cię za zdolnego idziesz do pracy pomimo np l4 od psychiatry trwającego jeszcze 3 tygodnie. Zus cofa zasiłek prawie wszystkim.O tym, że dokumenty dla mnie przygotowano wiem od kadrowej, sama zadzwoniła i poinformowała mnie o tym ,że mnie zwolnią. Przyjaźnimy się stąd wiem o tym co temu towarzyszyło i kto mi robił koło pióra. A w sumie nawet nie mogę wykrzesać z siebei odrobiny złości na nich. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: przeniosłam ten wątek 24.11.09, 16:39 no to faktycznie, skoro tak to wygląda ja też kilka razy stracilam pracę przez depresję, współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dixi.pixi Re: przeniosłam ten wątek 25.11.09, 16:18 jak to staciłaś pracę? Czy ktoś Cię zwolnił bo masz depresje????A gdzie jakaś pomoc lekarza pracy, empatia.... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: przeniosłam ten wątek 25.11.09, 16:27 o czym Ty mówisz, empatia? z czyjej strony? lekarza? wspolpracowników? to jakieś idylliczne mrzonki, oficjalny powód będzie pewnei w papierach redukcja ale nieoficjalny "wariatka" Odpowiedz Link Zgłoś
dixi.pixi Re: przeniosłam ten wątek 25.11.09, 16:52 ale bo co bo źle wykonywałaś swoje obowiązki czy po prostu nie chcą mieć takich pracowników dotkniętych tą chorobą? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: przeniosłam ten wątek 25.11.09, 17:12 Ja nie czekałam aż mnei wywalą za przyniesienie zwolnienia od psychiatry, wolałam się z tą rewelacją nie ujawniać bo środowisko małe i sama skladalam wypowiedzenie jak już widzialam że dłużej nie dam rady. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_prowincjonalna vento_p 24.11.09, 19:41 no co Ty gadasz?! Stawałam wiele razy na wezwanie ZUS w trakcie chorobowego - nikt mnie nigdy tam nie "wyleczył" :-) Wysyłali na turnusy rehabilitacyjne - i owszem. Nic się martw. Wariatów się trochę boją ;-) Inna sprawa z ubieganiem się o rentę. Bo na komisjach w sprawie świadczenia rehabilitacyjnego - też było bez problemów. Trzymam kciuki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dixi.pixi Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 14:14 Czy Ci znajomi, którzy o tym wiedzą traktują Was normalnie? Czy nie jest tak, że ludzie raczej unikają kontaktu ze "smutnymi duszami", bo boją się, że też mogą popaść w otchłań smutku bądź też jest to dla nich zbyt osobiste przezycie (dotykanie czyjejegoś wnętrza)? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 14:18 unikają, a jak już się spotkają to udają że o niczym nie wiedzą, albo mowią daj spokoj jaka depresja, przecież nic po tobie nie widać, nie wygłupiaj się. rzetelny fioł jest wciąż tabu, modna jest depresyjka elegancka, kilkudniowa z lekko rozmazanym tuszem do rzęs i dużą czarną elegancką apaszką wokół szyi dla podkreślenia nastroju. Odpowiedz Link Zgłoś
vento_p Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 16:25 trudno mi powiedzieć, bo ja unikam ludzi jak się tylko da.Od m-cy nie rozmawiam z ludźmi, może z 3 osobami nikt nic nie wie,w ogóle nie wychodzę z domu, kontakt mail, czasem komórka. Więc nie wiem jak otoczenie reaguje na moją depresję - oni o tym po prostu nie wiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
wyjdeztego Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 19:34 ha ha lucyna, swietnie to opisalas, trafnie powiedziane! tak wlasnie jest. Moja najlepsza kolezanka mowi mi (jak ja probuje cos tam sie zwierzyc, jak sie zle czuje i ze leki nie zawsze pomagaja), ze ona tez miala depresje, ze cos tam cos tam, daje mi jakies rady... Ogolnie ludzie, ktorzy przez to nigdy nie przeszli, nie maja pojecia, oni uzywaja slowa 'depresja' na opisanie jakiegos kilkudniowego smutku z powodu zle zdanego egzaminu... Ja czuje, ze mnie nie rozumie zupelnie nikt z mojego otoczenia (dlatego chyba zagladam na to forum, bo co mam robic?), w pracy nikomu nie mowie tym bardziej, bo wiem, ze w ostatecznosci ktos by to wykorzystal przeciwko mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dixi.pixi Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 25.11.09, 16:21 własnie depresja ostatnio staje się mnodna wśród "zdrowych",a tym samym obniża znaczenie tej prawdziwej, jakże bolesnej choroby duszy... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 25.11.09, 16:25 zaraz tam duszy, to choroba ciała tylko nie można jej zbadać w przychodnianym laboratorium więc się mowi że "duszy". Odpowiedz Link Zgłoś
dixi.pixi Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 25.11.09, 17:03 Po części to chyba też dusza dlatego tak ciężko to uleczyć. Ciało można posklejać, a wnętrze nie bardzo bez jakiejś "specjalistycznej pomocy". Tylko gdziej jej szukać skoro albo boimy się po nią sięgnąć, albo z góry zakadamy że nam się nie uda,bądź jesteśmy juz w takim stadium że nam się już nawet nie chce, albo nie wiemy do kogo się z tym zwrócić Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 25.11.09, 17:14 ja tam nie wiem, zaburzenia w neuroprzekaźnikach to dla mnei nei dusza. Odpowiedz Link Zgłoś
dixi.pixi Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 25.11.09, 17:34 ja też nie wiem, po prostu wydaje mi sie ze to juz skutki tego ze organizm sobie przestaje radzic Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 24.11.09, 18:48 Wiesz, tutaj jednak miało znaczenie, ze byłam zatrudniona na podstawie karty nauczyciela i można było mnie zwolnić wyłącznie z powodu rażącego zaniedbywania obowiązków zawodowych lub utraty zdolności do wykonywania pracy. Moje zaniedbywanie obowiązków jeżeli miało miejsce (a miało i to nie raz!) trudno było nazwać rażącym. (Koniec końców zostałam zwolniona z tego drugiego powodu (stało się to niezależnie od dyrektora - po orzeczeniu lekarza medycyny pracy, że w zawodzie pracować nie mogę)) wiem, że wcześniej (tzn. przed orzeczeniem lekarza) sprawę z pozbyciem się mnie mialby dyrektor trudną. Ale mógł mieć miejsce inny scenariusz - pracuję, ale na każdym kroku daje się mi do zrozumienia, że lepiej by było gdyby mnie nie było i nie traktuje poważnie, traktuje jak pracownika drugiej kategorii. A tak nie było. Dyrektor i wspólpracopwnicy byli o'kay, tylko kadrowe plotkowały na moj temat i chyba rzeczywiście traktowały mnie jak "psychiczną", ale tymi kobietkami się akurat w ogóle nie przejmowałam. Czasem lepiej jak się gra w otwarte karty i ludzie wiedzą co i jak, a nie są skazani na domysły, bo jak już ktoś się domyśla czegoś na temat osoby chorej psychicznie to wyobraża sobie niewiadomi co (że jest nieprzewidywalna, że może zrobić komuś krzywdę, że nie myśli racjonalnie, ze ma urojenia itp). A tak jak wie co mi jest to nie wymyśla takich rzeczy tylko trzyma się konkretnych, przekazanych przeze mnie informacji. I jestem wtedy wiarygodna. Kryjąc się z problemami sama przekonuję ludzi, że są one czymś wstydliwym - a podchodząc do sprawy otwarcie, rzeczowo i naturalnie mam szansę sprawić, że otoczenie też podejdzie do tego w sposob naturalny i rzeczowy. Taka jest moja filozofia zycia z tą chorobą. Nikogo do niczego nie namawiam, dzielę się tylko doświadczeniem i przemyśleniami n/t Odpowiedz Link Zgłoś
mm-cc Awanturko, 24.11.09, 21:02 czy wiesz, że dzięki Tobie wybrałam się do lekarza? Czytam Twoje wpisy i czuję się trochę jak młodsza siostra:) Moje dolegliwości nie są aż tak uciążliwe, żeby unieruchamiać mnie w łóżku, ale wystarczająco uciążliwe, żeby pozbawiać mnie satysfakcji z mojej pracy i uniemożliwiać aktywność po niej. Napisałam, że jestem "młodszą siostrą", ale to w przenośni:)Bo tak naprawdę, to chyba jestem od Ciebie starsza:( Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 28.11.09, 23:02 Depresji ukryć się nie da. Wcześniej czy później wszyscy zauważą, że coś jest nie tak. Chyba, że chory dość szybko podejmie leczenie a lekarz trafi z lekiem w pierwszym podejściu. Żaden pracodawca nikogo oficjalnie nie zwolni z powodu depresji. To byłoby niezgodne z prawem. Więc trudno powiedzieć, czy ktoś chory na depresję wyleciał akurat z powodu uprzedzeń pracodawcy, czy z powodu zaniedbywania swoich obowiązków albo zbyt długiego przebywania na zwolnieniu. Niestety ludzie mają uprzedzenia. Kiedyś na forum kobieta był wątek o zatrudnianiu chorych z depresją. No i pewien forumowicz - właściciel firmy, usilnie przekonywał, że mowy nie ma, żeby zatrudnił chorego psychicznie, nawet jak ten zażywa leki i te leki działają. I podejrzewam, że nie jest to odosobniony przypadek i wiele osób myśli podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
teardropfalling Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 13.12.09, 16:45 mnie zwolnili z pracy niedługo po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego, oczywiście nie było to oficjalną przyczyną, ale podejrzewam, że mój pobyt w Tworkach mógł nastawić moich pracodawców do mnie podejrzliwie, ech... o ile to możliwe, staram się nie mówić ludziom ani o chorobie, ani o tym, że byłam w szpitalu. niektórzy znajomi też przestali się po tym do mnie odzywać... Odpowiedz Link Zgłoś
ilquad Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 13.12.09, 21:27 U mnie wiedzą, jak dostałem kilka razy ataków paniki, musieli wzywać pogotowie, teraz muszę im pisać, jakie leki zażywam i czy nie ma to wpływu na moją pracę. Ale poza tym nie ma żadnej reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 14.12.09, 11:01 polska mieszkam w polsce itd... Odpowiedz Link Zgłoś
ilquad Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 14.12.09, 20:10 A bo mi się wydaje, że wszyscy wszystko o mnie wiedzą.... Lucyna ma na myśli, że ja mieszkam w UK:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 14.12.09, 23:02 bardzo bym chciala żeby u nas też ktoś doznał tak sensownego traktowania, wtey by ludzie tak nei uciekali na te wyżebrane renciny i chorobowe, od ktorych tylko jeszcze większy dół mają. Odpowiedz Link Zgłoś
grosik68 Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 14.12.09, 23:17 Rzeczywiscie realia polskie sa nieco inne. Ja mieszkam w Szwajcarii, moja przelozona wie, ze mam depresje (jakos niechcacy przy kawie sie wygadalam), zapytala oczywiscie dlaczego, co i jak. Ale pozniej spytala, czy lepiej bedzie, jak bede mniej pracowala (zeby mnie nie przeciazac), czy tez wole wiecej pracy (zeby nie siedziec w domu i nie popadac w doly). Pracuje w szkole jezykowej i to nie jest etat, tylko kursy sie troche wedlug czasu i ochoty przydziela. A ze ucze, to raczej musze byc we w miare dobrym stanie :) Przyznam, ze na poczatku sie przerazilam, ze sie wypaplalam i ze moze to oznaczac koniec mojej kariery. Nie stalo sie tak na szczescie! Odpowiedz Link Zgłoś
babetschka Re: Dyskryminacja osób dotkniętych depresą 15.12.09, 12:16 smutna prawda ale dla depresiaków nie pozstaje nic innego jak spakowac sie i wiac wgłąb europy zach -zasilek na depresje jest calkiem przyzwoity, mozna z niego godnie wyzyc -nie ma takiej dyskryminacji, oficjalnej i tej nieoficjalnej (czyli nie okazujemy formalnie ze powinnas sobie stad isc i wiecej sie z nami nie kontaktowac, ale sama na to wpadnij) -w tlumie roznokulturowym wielojezykowym, tej stercie dziwakow i dziwactw mozna skutecznie zgubic sie i schowac lub jak kto woli odnalezc sie.... rownie skutecznie -siedzac na zasilku w wielkim kolorowym szalonym miescie mozna dostarczyc sobie wielu potrzebnych bodzcow i stymulacji ktorych nie mialoby sie w malenkim miasteczku bez pracy.... to pisalam ja babeczka prawdopodobnie jednorazowo bo tak sobie w pracy siedze......i czuje ze musze sie zwolnic i nawet pensja mnie nie zatrzyma temat mnie zaciekawil i podczepic sie postanowilam Odpowiedz Link Zgłoś