Dodaj do ulubionych

" Agatka" do "mam propozycję" z kiosku na onecie.

24.01.04, 11:53
Mam nadzieję,że zgodnie z zapowiedzia jesteś na forum. Pobuszuj sobie trochę po róznych watkach, rówmnież tych starszych, myslę, że można się sporo dowiedziec o depresji tylko trzeba miec trochę czsu i cierpliwości.
Jeżeli chcesz ze mna kontaktu kliknij w "awanturka" i wyślij maila.
Powodzenia !
Obserwuj wątek
        • hyubi Re: " Agatka" do "mam propozycję" z kiosku na one 25.01.04, 20:26
          Masz rację. Zadomowiłem się na stałe... Tylko nie wiem, czy to dobrze. Chyba
          przeszła mi już euforia, że znalazłem swój chory świat w sieci. Trochę mnie to
          zaczyna przerażać mimo, że to dobrze wiedzieć cokolwiek o sobie i swojej
          chorobie. Nie mam czasu, ani pieniędzy, żeby wybrać się do jakiegoś lekarza, z
          drugiej strony nie ma w mojej okolicy dobrego specjalisty. Poza tym nie wiem
          czemu, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby iść no i jakoś nie cierpię lekarzy
          (też jeden Bóg wie czemu). Przerażać zaczyna mnie to, że się chyba w tym
          wszystkim pogubiłem. Co bym nie przeczytał to jak ulał do mnie pasuje a to już
          chyba przesada. Chyba nie może ze mną być aż tak źle?
          ...A może to już tak długo trwa, że się przyzwyczaiłem? Da się do tego
          przyzwyczaić? A jak odróżnić większość objawów depresji od zwykłego WIELKIEGO
          lenistwa? Może poza wszelkimi lękami, które i tak od lat jakoś wytrzymuję
          jestem po prostu cholernie leniwy i nie chce mi się wziąć się za siebie?...
          Co Ty o tym sądzisz???
          ...A może to już tak długo trwa, że się przyzwyczaiłem? Da się do tego
          przyzwyczaić? A jak odróżnić większość objawów depresji od zwykłego WIELKIEGO
          lenistwa? Może poza wszelkimi lękami, które i tak od lat jakoś wytrzymuję
          jestem poprostu cholernie leniwy i nie chce mi się wziąć się za siebie?...
          Co Ty o tym sądzisz???
          • awanturka Re: " Agatka" do "mam propozycję" z kiosku na one 26.01.04, 14:32
            Nie wiem czy jesteś leniwy czy nie . Mogę jedynie podzielić się własnym doświadczeniem w tym względzie.

            Przez lata całe, zanim zaczęłam się leczyć oskarżałam się właśnie o lenistwo i o brak silnej woli. Imałam sie rożnych sposobów aby coś z tym zrobic - zupełnie bezskutecznie. Dziś wiem na pewno, że w moim przypadku był to objaw depresji.


            Rzeczywiscie, tak jak piszesz nie jest chyba z Tobą tak źle. Z tego co piszesz wynika, że dajesz radę w miare normalnie funkcjonować.

            W psychiatrii znane jest pojęcie dystymii. To taka depresja, o niezbyt nasilonych objawach, która potrafii trwać nieleczona latami, nawet przez całe życie. Człowiek myśli "'juz taki jestem", "tak już musi być". Zdarza się (raczej rzadko), że przechodzi to w bardziej nasiloną depresję. Wtedy trafia do lekarza, podejmuje leczenie i gdy ono przynosi skutki widzi, że tamto sprzed nasilenia objawów to tez była choroba i wcale nie musiał z tym żyć.

            Nie sugeruj się zbytnio tym co napisałam powyżej, nie jestem w tych sprawach żadnym specjalistą i nie wiem czy to dotyczy Twojego przypadku.

            Teraz na temat "czy iś do lekarza". Nie wiem. I jest to moje największe i najsilniejsze niewiem w całej tej pisaninie.

            O dobrego psychiatrę jest trudno. To samo zresztą dotyczy psychoterapeutów. Zanim trafiłam na kogoś sensownego przeszłam swoitą "drogę przez mękę" więc na prawdę nie wiem czy Cię do tego zachęcać, tym bardziej, że Twoja sytuacja jest zupełnie inna od mojej. W momencie, gdy zaczęłam szukać pomocy lekarza byłam w tak kiepskim stanie, że chodziło tu już w sensie najbardziej dosłownym o moje życie. Stąd moja wielka determinacja.

            Popytaj może innych ludzim na forom, może zadaj pytanie pani doktor Iwonie Grobel..

            Zyczę mądrej decyzji !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka