texas331
06.01.10, 21:25
Czuję się jak śmieć. Mam wrażenie że w życiu coraz mniej znaczę. W pracy
odrzucam wszelkie propozycje awansów o których inni tylko marzą .Ja po prostu
mam to gdzieś ale jednocześnie czuję że życie mi ucieka. Czuję się dziwnie
,jestem jakby rozchwiany ,wiecznie przygnębiony ,smutny.W domu niby jest
wszystko ok ,tylko ta moja cholerna od jakiegoś czasu zazdrość o żonę. Kiedyś
tego nie było. Teraz jestem na urlopie ,straszna nuda. Snuję się ,próbowałem
czytać , bardzo to lubię.Ale nie mogę się skoncentrować na książkach. Czytam a
myślę o stu innych rzeczach. W tej chwili słucham Nirvany Come As You Are i
myślę o wokaliście. On już zmartwień i problemów nie ma. Podjął radykalną
decyzję ,strzelił sobie w głowę.Powiem szczerze ,zazdroszczę mu. Ja tyle
odwagi chyba nie znajdę ,ale myślę coraz częściej.....