Czuję się jak śmieć

06.01.10, 21:25
Czuję się jak śmieć. Mam wrażenie że w życiu coraz mniej znaczę. W pracy
odrzucam wszelkie propozycje awansów o których inni tylko marzą .Ja po prostu
mam to gdzieś ale jednocześnie czuję że życie mi ucieka. Czuję się dziwnie
,jestem jakby rozchwiany ,wiecznie przygnębiony ,smutny.W domu niby jest
wszystko ok ,tylko ta moja cholerna od jakiegoś czasu zazdrość o żonę. Kiedyś
tego nie było. Teraz jestem na urlopie ,straszna nuda. Snuję się ,próbowałem
czytać , bardzo to lubię.Ale nie mogę się skoncentrować na książkach. Czytam a
myślę o stu innych rzeczach. W tej chwili słucham Nirvany Come As You Are i
myślę o wokaliście. On już zmartwień i problemów nie ma. Podjął radykalną
decyzję ,strzelił sobie w głowę.Powiem szczerze ,zazdroszczę mu. Ja tyle
odwagi chyba nie znajdę ,ale myślę coraz częściej.....
    • tadzionalepa Re: Czuję się jak śmieć 06.01.10, 21:58
      a co robisz i czym sie zajmujesz , jesli moge wiedziec ?
      No i ile masz lat?
      Moze to kryzys wieku sredniego?
      • texas331 Re: Czuję się jak śmieć 06.01.10, 22:04

        Mam 36 lat ,funkcjonariusz jednej ze służb mundurowych.

        tadzionalepa napisał:




        > a co robisz i czym sie zajmujesz , jesli moge wiedziec ?
        > No i ile masz lat?
        > Moze to kryzys wieku sredniego?
    • lucyna_n Re: Czuję się jak śmieć 07.01.10, 00:13
      depresyjne klimaty jak byk, ale czy z tego depresja będzie to niewaidomo, jak Ci
      się nie uda zebrać w sobir to kto wie, może sobie elegancko spieprzysz to co
      jeszcze Ci zostało.
    • gomik Re: Czuję się jak śmieć 07.01.10, 00:41
      Doskonale Cię rozumiem i nie napiszę weź się w garść, bo włąśnie tego się
      zazwyczaj nie da zrobić w takim stanie.Ale! nie jesteśmy bezsilni. Po pierwsze
      na takie doły bardzo dobrze robi wysiłek fizyczny - jakiś sport, najlepiej taki,
      jaki lubisz. Jeśli jednak nie masz siły się do tego zabrać,a Twój stan trwa
      dłużej niż dwa tygodnie to najlepiej zrobisz jak udasz się do
      psychologa/psychoterapeuty/psychiatry (jednego z tych 3;) Ja już nie raz
      przechodZIłam takie doły, a jednak udawało mi się wyjść zawsze (czasami przy
      pomocy leków i psychoterapii).Powodzenia!
      • texas331 Re: Czuję się jak śmieć 07.01.10, 08:09
        Jeśli chodzi o wysiłek fizyczny i sport to regularnie biegam i jeżdżę na
        rowerze. Bardzo to lubię.
        Ostatnio mniej intensywnie bo troszkę zimno.


        gomik napisała:

        > Doskonale Cię rozumiem i nie napiszę weź się w garść, bo włąśnie tego się
        > zazwyczaj nie da zrobić w takim stanie.Ale! nie jesteśmy bezsilni. Po pierwsze
        > na takie doły bardzo dobrze robi wysiłek fizyczny - jakiś sport, najlepiej taki
        > ,
        > jaki lubisz. Jeśli jednak nie masz siły się do tego zabrać,a Twój stan trwa
        > dłużej niż dwa tygodnie to najlepiej zrobisz jak udasz się do
        > psychologa/psychoterapeuty/psychiatry (jednego z tych 3;) Ja już nie raz
        > przechodZIłam takie doły, a jednak udawało mi się wyjść zawsze (czasami przy
        > pomocy leków i psychoterapii).Powodzenia!
    • mskaiq Re: Czuję się jak śmieć 07.01.10, 13:17
      Zazdrosc bierze sie ze strachu i braku zaufania i potrafi wywolac
      silne epizody depresyjne.
      A dlaczego odrzucasz wszystkie propozycje awansow. Boisz sie ze nie
      poradzisz sobie ?
      Czy te mysli o strzeleniu sobie w glowe to takie awaryjne wyjscie na
      wypadek gdybys sobie nie radzil na przyklad z zazdroscia albo z
      jakims innym problemem. Strzelenie w siebie nie rozwiazuje problemu,
      likwiduje tylko Ciebie.
      Piszesz o odwadze do zabicia siebie, dla mnie to glupota, probowalem
      na szczescie nie bylem przekonany ze to najlepsze rozwiazane.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja