Mam dość być królikiem doświadczalnym!!!

04.02.04, 20:40
Bylam u psychiatry przepisała mi Asentral, mialam w nocy takie lęki, po
pierwszej dawce, nie wiedziałam co robic. Poszłam do swojego neurologa,
który leczy mnie od 3 lat/biore Clonazepan z powodu napadowych zaburzeń
wegetatywnych,ale w b.malej dawce/on przepisał mi Lerivon, po pierwszym
wziętym na noc po pierwsze rano w ogóle nie mogłam się obudzić, a po drugie,
czułam sie jak "obca" w swojej skórze.Pomijam juz wyrzucone pieniadze w
bloto.
Jak długo lekarze będa na mnie sperymentować leki?? Do kogo iść, zeby mi
pomógł. Czuje się b.źle. Mam bóle w klatce piersiowej, kłucia, drętwienie
ręki, ogólne rozbicie wewnętrzne.
Bardzo proszę, może ktoś z forumowiczów doradzi mi co mam robić, bo ja
jestem już bezradna :(.Może ktoś miał podobne problemy.
    • hvp2 Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 05.02.04, 03:26
      Chyba przede wszystkim do psychologa...
      (i to nie na jedna wizyte!)
    • niutka Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 05.02.04, 06:43
      Ja w ciagu ponad dwuletniego leczenia przeszlam przez kilka lekow. Po protu
      jedne nie dzialaly na mnie, inne mialy przykre skutki uboczne. Lekarka caly
      czas szukala leku, ktory w koncu by na mnie zadzialal. No i chyba w koncu
      trafila.

      Niutka
    • awanturka Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 05.02.04, 11:26
      No. niestety, leki psychotropowe tak działaja, nie jesteś wyjatkiem. Nie ma innego wyjścia jak uzbroic sie w cierpliwośc. O tym czy lek jest skuteczny można przekonac się po miesiacu brania a nie po jednym dniu. I niestety psychiatria nie zna innych sposobów dobierania leków jak tylko metoda kolejnych prób.

      Nadmierne pobudzenie czy sennośc przy braniu lekow przeciwdepresyjnych występuja i rzadko z takiego powodu leki się zmienia. zreszta skutki te przeważnie ulegaja wygaszeniu po kilku tygodniach.

      Nie szarp się niepotrzebnie, bo tylko częstymi zmianami leków zrobisz sobie krzywdę. Wiem, że pewnie oczekiwałaś natychmiastowej poprawy. Niestety tak różowo to nie wyglada, czasem trzeba testowac wiele leków i znosic zwiazane z ich braniem niedogodności.

      Na mnie "testowano" leki 6 lat za nim natrafiono na ten właściwy. A stałoby się to dużo wcześniej gdybym nie domagała się, ze wzgledu na wzmożenie niepokoju, odstawienia jednego z nich. Po latach własnie ten okazał się tym właściwym, tylko wtedy trzeba było przeczekac jakieś 4 tygodnie aż działanie leku się rozwinie. Niestety mój lekarz nie był mi w stanie tego wytłumaczyc...

      NIe powtarzaj mojego błędu!!!
    • jeszp1 Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 05.02.04, 12:51
      Witam!
      Przyznam, że ze zgrozą przeczytałem o trzyletnim przyjmowaniu przez Ciebie
      clonazepamu. Myśle, że jesteś głęboko uzależniona od tego leku. Ile czasu
      wytrzymujesz bez tego leku?. W takiej sytuacji trudno jest odróżnić objawy
      nerwicy od zespołu abstynencyjnego. Wieloletnie leczenie clonazepanem jest
      poważnym błędem lekarskim. Ja też byłem uzależniony od clonazepamu, który
      zapisał mi neurolog, a po pewnym czasie nie byłem w stanie bez niego żyć.
      Odstawienie tego leku zabrało mi ponad rok życia. Po odtruciu od clonazepamu
      przeszły mi zaburzenia wegetatywne i nerwicowe. Wtedy dobrano mi coaxil, po
      którym czuje się bardzo dobrze i nie muszę przyjmować żadnych uzależniajacych
      leków z grupy benzodiazepin.
      Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
      • kaa3 Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 05.02.04, 13:49
        jeszp1 napisał:

        > Witam!
        > Przyznam, że ze zgrozą przeczytałem o trzyletnim przyjmowaniu przez Ciebie
        > clonazepamu. Myśle, że jesteś głęboko uzależniona od tego leku. Ile czasu
        > wytrzymujesz bez tego leku?. W takiej sytuacji trudno jest odróżnić objawy
        > nerwicy od zespołu abstynencyjnego. Wieloletnie leczenie clonazepanem jest
        > poważnym błędem lekarskim. Ja też byłem uzależniony od clonazepamu, który
        > zapisał mi neurolog, a po pewnym czasie nie byłem w stanie bez niego żyć.
        > Odstawienie tego leku zabrało mi ponad rok życia. Po odtruciu od clonazepamu
        > przeszły mi zaburzenia wegetatywne i nerwicowe. Wtedy dobrano mi coaxil, po
        > którym czuje się bardzo dobrze i nie muszę przyjmować żadnych uzależniajacych
        > leków z grupy benzodiazepin.
        > Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
        J biore w małych dawkach tzn: 1/4-0-1/2 oczywiscie 0,5 mg.Poprzednio jakis
        tydzien temu bralam 1/2-0-1/2. Ostatnio rozmawialam z neurologiem nt.
        odstawienia leku /ponieważ pani psychiatra u ktorej bylam stwierdzila wlasnie
        tak jak Ty,ze trzeba clonazepam odstawic/, stwierdzil, ze na razie nie ma
        potrzeby go odstawiac,bo wystepuja te zaburzenia wegetatywne i musze go brac.
        Własnie w sobote ide na badanie EEG /które notabene sama zasugerowalam/. A chcę
        Ci powiedzieć, ze neurolog do którego chodze, to bardzo uznawany w "swiatku
        lekarskim spiewak". Nie będe wymieniala tutaj jego imienia, ale mam nadzieje,
        ze zasugerowalam i wiesz o kogo chodzi.Teraz zgłupialam i nie wiem co mam
        robic. On stwierdził, ze przy takiej małej dawce odstawienie clonozepamu jest
        mozliwe nawet w tydzien. A może Ty znasz dobrego neurologa w Waw, albo kogoś do
        kogo mogłabym się zgłosić. Wiesz, co lekarzy tyle opinii, a ja NAPRAWDĘ NIE
        WIEM CO MAM ROBIĆ!. Czuje sie źle i ten stan jest męczący dla mnie.
    • sklonowana40 Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 06.02.04, 09:29
      Spokojnie, zaden krolik:-) Leki antydepresyjne nie dzialaja jak przeciwbolowe i
      trzeba poczekac, nim ich skutecznosc sie potwierdzi lub nie. Mnie dobierano
      leki przez ladnych pare lat, kazdy zazywalam przez przynajmniej 4 tygodnie,
      chyba, ze mnie od razu "sponiewieralo", jak np. Mocloxil czy Doxepin. Teraz mam
      Cipramil i chyba jest ok. Tylko ta cena!!!
    • iwona.grobel Re: Mam dość być królikiem doświadczalnym!!! 06.02.04, 18:50
      Witam Panią. Proszę zajrzeć do mojej wypowiedzi w założonym przez Panią watku
      2856. Przykro mi, że długo czekała Pani na odpowiedź, ale nie mam możliwości
      zaglądać na forum codziennie. Do tego watku zajrzałam po odpowiedzeniu na
      poprzedni.
      Nie bardzo zrozumiałam, czy przerwała Pani leczenie zalecone przez psychiatrę?
      Mam nadzieję, że nie. Przykro mi, że poczuła się Pani jak królik doświadczalny.
      Z tego co Pani pisze, pani lekarka szła właściwym tropem, że pozwolę sobie na
      takie porównanie. Clonazepam nie leczy nerwicy lękowej, choć lęk jako objaw
      może złagodzić czy wręcz spowodować jego czasowe ustąpienie. A już 3-letnie
      podawanie tego leku musi mieć naprawdę solidne uzasadnienie. Być może neurolog
      je ma.
      Kontrola EEG jest jak najbardziej wskazana, szczególnie przy odsawianiu
      clonazepamu.
      Serdecznie pozdrawiam.
Pełna wersja