night-watchman
15.01.10, 12:35
Mam tylko 16 lat...I od dawna wszystko obraca się przeciw mnie...
Od razu piszę,jeśli chcesz pisać coś przeciwko mnie,nie pisz wcale!
Zrozumie mnie KAŻDY kto cierpi na to gówno...
Najgorszą rzeczą która mnie w życiu spotkała jest buda i nerwica...Nie chcę
podważania moich ideologii osobistych...
Zaczęło się chyba od wieku 8 lat,gdy wracając z podstawówki musiałam
przykucnąć i skoczyć,musiałam.Musiałam trzeć zębem o ząb,dziś mam
wyszczerbione zęby.Musiałam.Coś gównianego w środku mi kazało.
Ale teraz przekonałam się że fizyczne przymusy są NICZYM do nerwicy w
UMYŚLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Poszłam do "gimnazjum" . Jako 13 latka nie miałam z tym złych wspomnień.Nawet
potrafiłam powiedzieć "szkoła". Od 4 lat nie określiłam tak obiektu moich
cierpień i już nigdy nie określę.
Poszłam tam.Byłam małą delikatną dziewczynką.Pastwili się nade mną od 1
klasy.Wyzywali,potrafili uderzyć,popchnąć.Nigdy nie wyzywałam się z nimi,nie
odpowiadałam na zaczepy,nie byłam taka jak oni.
Płakałam do mamy codziennie że nie chcę tam iść,mama mówiła że dam radę,moje
życie polegało tylko na codziennym STRESIE!!!Wyobraź to sobie...Płakałam i się
stresowałam.Upokarzali mnie,wytykali palcami,nie znałam tam NIKOGO i zawsze
byłam sama.
Potem odkryłam swoje prawdziwe JA,słuchałam dobrej muzyki nosiłam glany,byłam
bardzo stylowa i przykuwałam uwagę- pastwili się jeszcze bardziej,ale wtedy
już poznałam stamtąd 2 osoby takie jak ja,trzymaliśmy się w trójke.
Przez lęk i stres nie do opanowania zaczęło rozwijać mi się bielactwo, a także
nerwica natręct... DOKŁADNIE od czasu, gdy zaczęła się ta najohydniejsza buda
na świecie.
Tylko problem leżał w pseudo nauczycielach... Wtedy narodziło we mnie się
najgorsze plugastwo na świecie.
ZAWSZE byłam córeczką mamusi i zawsze ją kochałam,teraz kocham jeszcze
bardziej,i tak ta miłość się pogłębia.Strasznie ją kocham!
Ale wtedy miałam OBSESJE NA PUNKCIE MAMY,każde jej spóźnienie to był
niesamowity lęk że coś się stało Jej.Każdy jej krzyk na mnie był wyrzutem
sumienia dla mnie,że przeze mnie się denerwuje.bardzo martwiłam się o jej
zdrowie,jako 13 latka wysyłałam ją na badania.
ALE PRZEDE WSZYSTKIM byłam zawsze przewrażliwiona na punkcie tego,czy ojciec
jest jej wierny...Jest zaawansowanym alkoholikiem.Kiedyś,gdy pił bił mamę i
siostrę,tylko mnie nie.jego matka,tak samo beznadziejna 80 letnia
baba,straszna jak on,mi, 13 letniemu dziecku siadała i opowiadała,jak on bił
mamę i że leżał w łóżku z jakimś bydlakiem...
Nienawidzę go całym sercem do dziś,babki też...
I ja,zrodziłam sobie obsesję...Byłam przerażona,ciągle bałam się że stary
zdradza mamę...Sprawdzałam jego numery w komórce,dowiadywałąm się gdzie idzie....
Tak bardzo bałam się o dobro mamusi,że zaczęły mnie nachodzić najgorsze
plugactwa!!!!!Widziałam,jak stary zdradza mamę z pseudo nauczycielami... Wtedy
dostawałam ataków szału,ogromnych ataków,rzucałam wszystkim pod
ręką,niszczyłam wszystko,wrzeszczałam,płakałam nie opowiedzanie i waliłam się
głową o ścianę,jakbym chciała by wyszło mnie to ohydztwo z głowy...
Te obleśne myśli doprowadzały mnie do okaleczania się,byłam bardzo
nieszczęśliwa, miałam masę myśli samobójczych które prawie realizowałam BO NIE
MOGŁAM WYTRZYMAĆ.
To logiczne,przez to owładnęła mnie nienawiść do budy nie do opisania,ale
największa nienawiść do pseudo "nauczycieli".Gdy widziałam ich,i te obleśne
myśli,tak bardzo ich nienawidziłam,zawsze życzyłam im zdechnięcia...
Skończyła się ta buda,skończyły się te myśli!Przyszły wakacje i byłam prze
szczęśliwą ,dobrą,pokojową dziewczyną.
Przyszła nowa buda,liceum i zaczęło się TO SAMO!!!JESTEM ZROZPACZONA MAM
OCHOTĘ SIĘ ZABIĆ!!!!
Było już TAK pięknie walczyłam z nerwicą i znów jest ;(
Wstaję rano,piękny weekend,zawsze niesamowicie odczuwałam szczęście wolności,
a teraz?
Teraz gdy wstaję rano widzę morde pojeba od francuskiego, i aż rzygać mi sie
chce,trzęse sie,jestem jeszcze bardziej nieszczesliwa...Ale juz bardziej
spokojna narazie...
Zaczynam znow miec te oblechy przed twarzą i widziec te wstretne rzeczy...
NIENAWIDZE SIEBIE ZA TO ZE TO WIDZE!!! MARZE BY TEGO NIE WIDZIEC TO JESZCZE
BARDZIEJ WIDZE TO!!!!!!
To najgorsza rzecz jaka mogla mnie spotkac...
Jestem chora psychicznie mam dosc nie wiem co mam robic...
Co zrobic,by przestac myslec w domu o budzie,by przestac ICH WIDZIEC??
BLAGAM ZROZUMCIE BLAGAM POMOZCIE
Czuje sie nie w porządku wobec mamy i siostry,widząc ich w myślach...