Coaxil i Imnovane...

05.02.04, 23:23
W we wrześniu 2003 roku stwierdzono u mnie zespoł depresyjno-nerwicowy.
Psychiatra przepisał mi coaxil i na bezsenność Imnovane. Następna wizyta -
dalej kazał mi brac leki. Fakt, szybko poczułam różnicę - po Imnovane
zaczełam przesypiać całą noc, wróciła perspektywa (przed tem obraz był
płaski) i kolory, po dwóch miesiącach regularnego stosowana przestałam mieć
tak spięte mięśnie karku, mogłam już skoncentrować uwagę. Tylko że wg ulotki
nie można brać tego leku dłużej niż 4 tygodnie, bo powoduje uzależnienia. Ja
biorę go od września, z tygodniową przerwą, w trakcie której znów czułam ból
karku, obraz stawał się płaski, czułam się potwornie zmęczona i rozdrażniona
(nie od razu - po kilku nocach "przespanych" bez Imnovane, po kilku dniach
stosowania leku wszystko wróciło do normy). Ciężko mi było zasnąć, ciąglę
się wybudzałam w nocy. Lekarz dodatkowo zalecił mi melatonincę (pomaga,
łatwiej mi się po niej zasypia). Boję się, że się uzależnię od Imnovane (nie
można go brać dłużej niż 4 tygodnie, a ja biorę go 4 miesiące). Nie chcę go
brać do końca życia - podobnie jak coaxilu. Mam 23 lata, męża, dom, psa.
Chcę żyć normalnie. Od dwóch tygodni nie biorę coaxilu (skończył mi się, a
zlikwidowali przychodnię do której chodziłam), mąż mówi że zmienia mi się
gwałtownie nastrój (nauczyłam mu się ufać w takich kwestiach bardziej niż
sobie). Płaczę w nocy, budzę się z dołem, nawet jak coś mnie cieszy (np 5 z
egzaminu), to chwila i wpadam w dołek - nagle, jakby bez powodu. Czuję lęk
przed wieloma rzeczami - wyjściem z psem na spacer, załatwieniem jakiejś
sprawy. Czy to może być objaw odstawienia coaxilu? Nie bardzo wiem co mam
zrobić - szukać innego lekarza? Brać nadal coaxil i imnowvane (mam recepty
od lekarza I kontaktu)? Jak powinno wygladać leczenie depresji? Bo chyba nie
na braniu tych leków do końca życia. Bardzo długi ten post... ale nie jest
mi łatwo mówić o tej chorobie - tak jakoś wstyd, głupio - jakoś łatwiej
pisać, więc tu są wszystkie moje obawy. Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam.
    • jeszp1 Re: Coaxil i Imnovane... 06.02.04, 08:59
      Witam!
      Ten sam zestaw leków dostałem na moje problemy depresyjne. Imovane szybko
      odstawiłem i do dziś mam problemy ze spaniem. Tu zgadzam się z Tobą, jeśli
      chodzi o możliwość uzależnienia od imovane. Natomiast nie masz racji jeśli
      chodzi o coaxil. Można go przyjmować przez wiele lat. Ja biore coaxil od roku
      i dwukrotnie odstawiłem go na tydzień. Ponieważ bardzo kiepsko sie czułem znów
      wróciłem do coaxilu. W depresji dochodzi do zaburzenia w systemie pracy
      neuroprzekaźników: serotoniny, noradrenaliny i acetylocholiny a leki
      przeciwdepresyjne wspomagają procesy ich wytwarzania. Dlatego decyzja czy brać
      leki czy nie podobna jest do decyzji kulawego czy chodzić z laską czy bez.
      Oczywiście zawsze powinno się próbować żyć bez leków, ale jeśli objawy
      depresji są silne, to jaka jest alternatywa?. Ja wyleczyłem się ze złudzeń, że
      poradzę sobie bez leków, chociaż uważam,że psychoterapia też moze byc pomocna.
      Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
      • straw-berry Re: Coaxil i Imnovane... 06.02.04, 10:05
        4 miesiące to stanowczo zbyt krótko by wyleczyć depresję, coaxil powinnaś
        zażywać co najmniej 6 miechów przy pierwszym epizodie depresyjnym, leczenie
        depresji trwa zwykle kilka lat. Jesli masz nerwice depresyją, a nie zaburzenia
        endogenne to jest przed Tobą perspektywa życia bez leków, jednak napewno nie po
        tak krótkim czasie terapii. Co do Imovane to faktycznie długo to zażywasz,
        warto pomyśleć o innym sposobie leczenia zaburzeń snu, ale nie panikuj z tym
        uzależnienem, wybierz sie koniecznie do specjalisty bo nie można ot tak sobie
        odstawić lekarstw i nie mieć z tego powodu nieprzyjemności.
    • iwona.grobel Re: Coaxil i Imnovane... 06.02.04, 18:55
      Popieram przedmówców. Nie może być tak, że przerywa Pani leczenie po 4
      miesiącach, bo zlikwidowali przychodnię. Powinna mieć Pani swojego lekarza,
      który będzie czuwał nad leczeniem. Być może trzeba je zmodyfikować, być może
      dołączyć inną niż farmakologiczna metodę terapii. Wielomiesięczne przyjmowanie
      Imovane rzeczywiście nie załatwia sprawy.
      Pozdrawiam.
      • loracc Re: Coaxil i Imnovane... 06.02.04, 20:49
        Mam dziwne wrażenie, że nie do końca wie pani co pani pisze. Gdyby nie została
        ZLIKWIDOWANA PRZYCHODNIA, Ajlii nadal miała by "swojego lekarza,
        który (...) czuwał nad leczeniem". Z drugiej strony twierdzenie,
        że "wielomiesięczne przyjmowanie Imovane rzeczywiście nie załatwia sprawy"
        jest pisaniem o niczym. Oczywiście, że powinna być inna terapia, tylko kto za
        to zapłaci? Czy proponuje pani udanie się do PRYWATNEGO gabinetu? Bo w takim
        gdzie przewijają się setki pacjetów tygodniowo, i gdzie wizyta trwa 3 minuty
        (bo tyle czasu trwa wypisanie recepty) i gdzie lekarz nie ma czasu nawet na
        dobre wypytanie pacjenta o samopoczucie to chyba pani nie była (a napewno nie
        jako pacjentka). Wiem, że indywidualne podejście do pacjenta jest bardzo
        ważne , problem w tym że "przychodniany" lekarz ma to w nosie. A każda pomoc
        jaką można SOBIE udzielić, choćby tylko biorąc miesiącami leki, jest dobra.
        Chyba że, są miejsca w Warszawie gdzie można dostać profesjonalną pomoc
        psychiatry - psychologa na "normalnych" warunkach nie płacąc za wizyty z
        własnej kieszeni (w końcu podobno jesteśmy ubezpieczeni...). Jesli ktoś wie,
        prosze o wskazanie takiego miejsca.
        Z poważaniem.
        ps. nie miałem zamiaru nikogo obrazic...
    • laikonik Re: Coaxil i Imnovane... 06.02.04, 22:42
      Moi przedmówcy mają rację... Coaxilu lepiej nie odstawiać ( a zwłaszcza nagle,
      przed odstawieniem zaleca się zmniejszanie dawki przez jakiś czas), poza tym
      jest to lek raczej łagodny i, co ważne, bez skutków ubocznych. Ja zażywam go
      już pół roku i bardzo sobie chwalę. Jeśli chodzi o sen, to też zastanawiam się
      nad melatoniną. Znajoma bierze już drugi rok małą dawkę Stilnoxu na noc. Może
      to też dobre rozwiązanie...
      A poza tym przede wszystkim CIĄGŁA kontrola u lekarza, bez przerw, bo
      zlikwidowali przychodnię. Sorki, ale to naprawdę ważne.
      Powodzenia życzę i trzymaj się cieplutko...
      • ajlii Re: Coaxil i Imnovane... 06.02.04, 23:38
        Dziękuję :) A co do melatoniny - biorą ją razem z Imnovane, bo bez niej nie
        mogę długo zasnąć. Sama melatonina niewiele mi daje - budziłam się z bólem
        karku, ciągle rozdrażniona, nikła perspektywa... I chyba jutro pójdę
        zrealizować tą receptę na coaxil, bo zastanawiałam się nad odstawieniem
        całkiem tego leku.
Pełna wersja