Nic mnie nie cieszy

29.01.10, 16:35
..w zyciu moim nie potrafie byc szczesliwa. Nie wiem co jest ze mna
nie tak.Mam rodzine,meza,dziecko.Smutne jest to zycie.Nie potrafie
byc szczesliwa.Od zawsze.Czy ktos tez tak ma?Mam wrazenie,ze
cokolwiek szczesliwego by mnie spotkalo ja nadal bede smutasem.
    • mili-ona Re: Nic mnie nie cieszy 29.01.10, 17:53
      Wiem co czujesz, ja też tak mam, wszystko dla mnie jest obojętne, nie potrafię
      się niczym cieszyć. Poszłam z tym wreszcie do lekarza i opowiedziałam o swoich
      odczuciach przepisał mi leki od depresji, teraz biorę i czekam na poprawę
      samopoczucia.
      • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 29.01.10, 18:59
        i tak siedzisz i czekasz na cud?
        • mili-ona Re: Nic mnie nie cieszy 29.01.10, 19:04
          A co nie powinnam ?
          • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 29.01.10, 19:30
            a wierzysz w cuda?
    • mskaiq Re: Nic mnie nie cieszy 29.01.10, 23:30
      Kiedy za kazdym razem na cos dobrego reagujesz smutkiem to pojawia
      sie bezwarunkowy odruch smutku jako reakcja na dobre rzeczy.
      Mozesz to zmienic, ciesz sie, opowiadaj mezowi, dziecku co sie
      dobrego wydarzylo. Pracujac nad tym mozesz zmienic ten odruch smutku
      na radosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 30.01.10, 12:04
        odruch smutku
        takie cuś nie istnieje
        • tlenoterapia Re: Nic mnie nie cieszy 30.01.10, 12:56
          A istnieje takie cuś jak zarazliwa wesolosc?
          Jesli tak to przez zarazenie moze sie rowniez smutek przenosic...stawiam na
          zarazliwosc.
          • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 10:08
            a zarazil Cię ktoś kiedyś wesołością, czy tylko rozśmieszył?
            moim zdaniem to tylko takie powiedzenie jest, w życiu ja tego nie obserwuję.
        • mili-ona Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 09:32
          A co Ty taka drobiazgowa ?
          • mili-ona Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 09:34
            to było pytanie do lucyny_n
            • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 10:09
              umiem czytać drzewko
          • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 10:09
            a co Ty taka ogólna?
    • tlenoterapia Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 16:22
      Zartowalam Lucyna ,a dzrewka nie umiem skumac.
      Niemniej zarty zartami ,a jak w rodzinie wszyscy na luzie i duzo smiechu,to
      dzieciak tez nie bedzie zasadniczy i dolujacy wszystkich.
      -
      "Na dluzsza mete nic nie jest istotne,wszyscy jestesmy karaluchami"(dr.House)
      • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 17:14
        różne to bywa, moi starzy dobrze się "bawili", im tam nic nei przeszkadzało, luz
        mieli że hej, a ja jakoś z tych mniej wesołych
        • tlenoterapia Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 01:24
          Hym jednak czyms sie nasiąka od rodzinki.Ale nie opiernicz mnie za to.Widze
          podobienstwo-tez masz luz , w glebiny problemow nie wlazisz bo to sralis
          mazgalis,wiec w jakims sensie unikanie tego co trudne ,meczace jest podobne do
          stylu rodzicow jaki opisalas.
          Tylko maly swirek nie wiadomo skąd i poco wlazl.

          A emocje to sie przenoszana na innych bo nie jestesmy cyborgami.W tym sensie
          jednak sa zarzazliwe.
          • ichnia Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 07:44
            tlenoterapia napisała:
            > Hym jednak czyms sie nasiąka od rodzinki.

            Nasiąka, nasiąka. Człowiek czasami sobie nie zdaje sprawy, jak bardzo.


            > A emocje to sie przenoszana na innych bo nie jestesmy cyborgami.W tym sensie
            > jednak sa zarzazliwe.
            >
            Śmiech jest zaraźliwy. A jak pojawia się śmiech, to i człowiekowi weselej.
            Pamiętam to z autopsji, ale kiedy to było...
            • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 10:40
              kurcze, a manie śmiech nie zaraża, płacz zreszta też nie za bardzo.
              Reaguję natomiast na smutek i lęk zwlaszcza jak widzę u dziecka, od razu włącza
              mi sie napis "ratować!!!!"
          • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 10:38
            ej Tlenoterapio, to byla ironia, luz i zwiz w pewnym sensie mieli ale przecież
            nie na własne osoby, generalnie byli jednym wielkim kłębem stresu napędzającego
            machinę lęku dookoła siebie.
            jasne że ktoś mi to gó...ane samopczucie sprzedał, i genetycznie i
            niegenetycznie mam solidne podstawy do świra.
            jak cię wychowują w lęku i ciągłym napięciu to trudno żeby się miało luz.
            Ja go nie mam,a co tam sobie kminie w głowie i jaki sralismazgalis uprawiam to
            się tu nie przyznam, bo przede wszystkim dla osób z zewnątrz to okropna nuda jest.
      • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 01.02.10, 17:15
        jak to nie umiesz skumać drzewka, kartkę przyłóż to będziesz widziala ktora
        wypowiedź jest pod którą. Tu nie ma nic do kumania, tylko do patrzenia.
        • tlenoterapia Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 01:28
          Nie dobijaj,gdzie ta kartke mam przylozyc ? Chyba do swojej piatej klepki co nie
          kuma.Jest drzewko i albo od najnowszej albo od najstarszej daty pokazuje.
          • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 10:43
            jest do wyboru od najnowszego, od najstarszego i osobno drzewko
            drzewko pokazuje Ci wszystkie wpisy hierarchicznie z przesunięciem w bok żeby
            było widać kto komu odpisał,
            kartkę przyłożyć pionowo z lewej strony, wtedy wzrok nie skacze i widzisz który
            wpis jest przesunięty w stosunku do którego.
            Tym się to forum różni od innych że ma najczytelniejszy na świecie lejałt,
            dzięki temu prostemu drzewku bez wodotryskow właśnie.
        • ichnia Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 07:42
          lucyna_n napisała:

          > jak to nie umiesz skumać drzewka, kartkę przyłóż to będziesz widziala ktora
          > wypowiedź jest pod którą. Tu nie ma nic do kumania, tylko do patrzenia.

          Można też zmniejszyć okienko, przesunąć w lewo i znaleźć żądaną wypowiedź. Tylko
          po co tyle zachodu, gdy łatwiej przeczytać odpowiedź wraz z cytatem.
          • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 10:46
            ja tam zawsze rozwiń wszystkie w ustawieniu drzewko i człowiek zorientowany co i
            jak się w wątku toczy, wystarczy tylko wzrokiem przelecieć.
            zauważylam jednakże że ja jakoś dziwnie szybko czytam forum, żebym książkę tak
            szybko dawała radę, chyba podział na mniejsze akapity musiałby być, bo inaczej
            wszystko mi pląsa przed oczami.
            • tlenoterapia Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 21:05
              O tak po babcinemu lepiej...juz sie ucieszylam ,ze mnie oswiecilas a tu ihnia ze
              zmniejszaniem jakiegos okna wyskoczyla....i znowu nic intuicyjnie do glowy mi
              nie przychodzi co to za hece z tym oknem.

              Ps .
              > zauważylam jednakże że ja jakoś dziwnie szybko czytam na forum
              żebym książkę tak szybko dawała radę

              E-booki tez szybko?
              Myslalam o kursie szybkiego czytania -wchodzisz do ksiegarni ciach mach i
              ksiazka w 5 minut przeczytana za darmo ;) Ale jak w domu czytasz to poco masz
              sie spieszyc.

              "Na dluzsza mete nic nie jest istotne,wszyscy jestesmy karaluchami"(dr.House)
              • lucyna_n Re: Nic mnie nie cieszy 02.02.10, 21:58
                nie czytuję ebooków, czytanie blachy tekstu na papierze męczy wzrok i pląsają
                literki a co dopiero na ekranie, dłuższych postów nawet nie próbuję odczytać
                trzy linijki od góry i trzy linijki od dołu to wszystko.
                Łatwiej mi czytać forum nie dlatego że jest na ekranie, tylko dlatego że tekst
                podzielony na krótsze akapity.
                Chociaż przyznam jak zobaczyłam nowego ipad-a to nawet chwilę zastanawialam się
                czy nie pogodzić się z tymi ebookami, bo bardzo sympatycznei wygląda tam ta
                aplikacja i można czytać trzymając jak książkę a nie być unieruchomonym przy
                kompie (mam stacjonarny).
Pełna wersja