daremne trudy

13.02.10, 01:08
od sierpnia 2009 mam problem. Potrzebuję pomocy terapeuty - jestem osobą
wycofaną, mającą od 4-ech lat problem z komunikacją: mam poczucie, że to, co
mówię, nie dociera.. Podchodziłam 3 razy - i nic. Żadnej przymiarki
diagnostycznej. ostatnio było tak: zgłaszam ten problem; i mam mówić. Czuję
się, jakbym mówiła do ściany.a na 5-tym spotkaniu dowiaduję się, że terapeuta
nie ogarnia tego, co mówiłam; że to jakiś chaos. Przypominam, że właśnie taki
problem zgłaszałam; że są inne narzędzia diagnostyczne... To poczucie, że
tkwię za pancerną szybą tylko wzrosło. do tego nikt nie umie dać mi jasnej
odpowiedzi - czy w mieście Rzeszowie istnieje jakaś możliwość terapii
behawioralno-kognitywnej. Na razie na to wyszło, że mogę pogadać z lustrem...
Pełna wersja