kulka122
12.02.04, 19:35
Przepraszam, że ponownie zawracam głowę tutaj na foru, ale chciałam- ponieważ
spotkałam się ze zrozumieniem- poprosić też o poradę dla brata. Otóż w tym
roku zdawał na studia na pedagogikę, niestety nie dostał się. Poszedł do
szkoły prywatnej, ale po miesiącu zrezygnował. Był przestraszony - na
kierunku (dziennikarstwo) spotkał się z lansowaniem agresywnego stylu
amerykańskiego dziennikarstwa, wprost mówiono im o beszczelności i cynizmie,
niezbędnych ponoć w tym zawodzie. Obecnie siedzi w domu i wiszę, że stracił
wiarę w swe możliwości. Zawsze miał u kolegów opinię introwertyka - mózgowca
i myśliciela (od początku wiedziałam, że dzinnikarz z niego żaden,
małomównego, ale inteligentnego i wrażliwego. Brat jest uparty - mimo że jest
mu coraz ciężej znieść swoje położenie- nie chce słyszeć o wizycie u
psychologa. W dodatku ojciec jest diametralnie odmiennej natury niż on-
traktuje nas jak niemowlęta, którym trzeba nawet mówić, jak właściwie
postawić szklankę, a przy tym jest cholerykiem i nie uznaje argumentów -
dziecko MUSI być posłuszne rodzicowi i koniec, a szacunek należy się ojcu z
samego faktu ojcostwa. Nie potrafię z bratem rozmawiaćm nie jestem dla niego
żadnym - zwłaszcza po "przygodzie" z anoreksją i depresją- żadnym
autorytetem. Proszę, czy jest nadzieja, że stanie na nogi? Szkoda by było
zmarnować talenty, jakie posiada - ma duzy zasób wiedzy, dużo czyta, z
bologii, którą się pasjonuje był najlepszy w liceum.Będę wdzięczna za
sugestie.