martini-7
03.03.10, 15:03
od ponad 4 miesięcy jestem szczęśliwą mężatką... udało mi się. Miałam wyjść za
innego ale odwołaliśmy ślub bo ja zakochałam się w innym... dziś jestem jego
żoną :) ale od 3 tygodni gnębi mnie przeszłość, męczy mnie to ,że gdyby nie to
że mój niedoszły sam odszedł bo się połapał co się dzieje to nie miałabym tego
co mam teraz... owszem, kochałam byłego ale nie tak jak teraz kocham męża,
teraz wiem co to miłość na zabój :) ja nie miałam odwagi odejść od byłego,
czekałam aż on to zrobi żeby nie było na mnie żeby rodzina i bliscy nie byli
zawiedzeni... teraz mnie męczy że przez to że byłam takim tchórzem w
przeszłości mogłam nie mieć tego szczęścia jakie mam teraz.... wyrzucam sobie
to co dnia... kocham męża, chce być szczęśliwa odegnać widma z przezłości ale
ona cały czas wracają... pomocy, proszę....