jeden krok w przód :)

29.03.10, 14:01
czy mogę nazwać to sukcesem? nie wiem, ale cieszy mnie :) parę dni temu
doznałam olśnienia. Co jakiś czas miałam napady lęku. Zwykle w tym samym
miejscu w mieszkaniu (mieszkam tam nie cały rok) nie wiedziałam dlaczego,
przecież nie znałam tego miejsca wcześniej. I nagle mnie olśniło, tego miejsca
nie widziałam ale znam podobne z przeszłości! Może mój mózg gdzieś głęboko to
zakodował. Tak czy siak od momentu tego odkrycia mam spokój z tym lękiem, a
przynajmniej taką mam nadzieję bo się póki co nie pojawia. Szkoda że z innymi
się jeszcze borykam...ale może też się kiedyś ich pozbędę?
    • finibilo Re: jeden krok w przód :) 29.03.10, 18:43
      Wygląda na to, że odkrywasz uroki podświadomości :)
      • martini-7 Re: jeden krok w przód :) 30.03.10, 07:14
        tak zaczynam, a może inaczej zaczynam z nich korzystać... teraz wiem jakim
        błędem było spychanie tam wszystkiego co nie pasowało do mojego idealnego
        świata... dziś wszystko zaczyna wyłazić i trzeba to pokonać... może zabrzmi to
        głupio lub naiwnie ale wierzę w przeznaczenie i wiem że to musi mieć jakiś sens...
    • mskaiq Re: jeden krok w przód :) 29.03.10, 21:46
      Uswiadomiony lek, albo zrozumienie skad sie on bierze przestaje byc
      lekiem. Wlasciwie w taki sposob pozbylem sie wszystkich moich lekow
      i na tym miedzy innymi polega psychoterapia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • martini-7 Re: jeden krok w przód :) 30.03.10, 07:17
        masz rację, boimy się często tego czego nie znamy... niestety nie jestem jeszcze
        w stanie zmierzyć się ze wszystkim... poranne niepokoje to czasem gonitwa myśli,
        łapię jakąś chce ją pokonać ale ona generuje kolejne więc odpuszczam żeby nie
        pogarszać... wiem że nie wszystko od razu i że trzeba czasu, mam nadzieję że mi
        się uda...
Pełna wersja