pustynniczka
23.02.04, 16:12
Może to głupie pytanie, ale właściwie skąd sie bierze depresja?
Od kilku miesięcy nie wiem co sie ze mna dzieje. Po prostu jest mi źle, nie
mam na nic siły... mam straszne wahania nastrojów i pomału już tego nie
wytrzymuje. Wróciły także myśli samobójcze... nikt mnie nie rozumie, wszyscy
pytaja czy coś sie stało, namawiają zebym sie przed kims wygadała, ale ja
naprawde nie wiem o co w tym chodzi... 2 lata temu próbowałam sie zabić,
później mialam głęboką depresje, jednak ukrywałam moje uczucia i to co się
działo w mojej głowie... tylko raz rozmawiałam z psychiatrą(jak byłam w
szpitalu), leki brałam kilka dni, bo moja mama doszła do wniosku, że jest
dobrze i ich nie potrzebuje... teraz wiem, że popełniłam błąd odstawiając
je... ale czy to możliwe, żeby depresja tak długo sie ciągnęła? od tamtej
pory juz nigdy nie byłam taką wesołą osobą jak kiedyś... nie potrafie sie z
niczego cieszyć...
ostatnio zaczęłam mówić mojej mamie, że już nie mam siły... nie moge jej
powiedziec o tym, ze nie chce żyć, bo ona ma wystarczajaco duzo innych
problemów... zreszta ona uważa, że najpierw musze zdać mature(jestem w 4
klasie lo) a dopiero pozniej myslec o swoim zdrowiu... ale ja wiem, że nie
wytrzymam do maja... prosze, pomóżcie mi... nie wiem co robić...