4 dzien bez effectinu

19.04.10, 19:47

mam nadzieje ze ktos mi pomoze,chyba bardziej licze na pocieszenie,niz na
pomoc,moje kolejne podejscie do odstawienia effectinu,i 4 dzien ,srednio
sie czuje a mianowicie jak bym caly czas byla w jakims transie ,a jutro
musze isc juz do pracy i tak sie tego boje ze niedam rady i oczewiscie juz
mnie korci zeby moze jeszce jutro wziasc mala dawke,ale z drugiej strony
mysle sobie ze moze jutro bedzie choc troszke lepiej i te objawy powoli
zaczna ustepowac,czy myslicie ze moze mi sie cos stac naprzyklad ze
zemdleje,wczoraj moj maz mnie zabral w gory lazilam tam z 4 godziny i nic
mi sie niedzialo to i moze jutro sie nic niestanie?ale wrocilam tak
padnieta jak bym 24 godz chodzila.dziekuje tym ktorzy zechca pare slow
napisac poprostu musialam sie troche wygadac przd kims kto wie jak to jest
zchodzic z antydepresantow
    • iza.74 Re: 4 dzien bez effectinu 19.04.10, 19:52
      nie wiem jak jest w przypadku effecinu, ale ja seroxat odstawiałam przez
      miesiąc albo dłużej. Zaczęłam od brania co drugi dzień, potem po pół co
      drugi, potem po pół co trzeci. Podobno to juz "dawki śladowe", ale ja
      miałam silne zawroty głowy, jak próbowałam szybciej odstawiać.
      • iza.74 Re: 4 dzien bez effectinu 19.04.10, 19:53
        a jak długo brałaś? ja seroxat 3 lata
        • dendzera Re: 4 dzien bez effectinu 19.04.10, 20:44
          tez z 3 lata,ale tak ciezko odstawic to swinstwo,moj maz ma juz mnie dosc
          to naprwde wspanialy czlowiek ale jak nazmiane jestem zla ,potem zle sie
          czuje,a potem jeszce placze to niedziwne ze biedaczek nie daje
          rady.powiedz mi Iza czy odstawiajac w taki sposob jak to zrobilas bylo ci
          lepiej moglas normalnie funkcjonowac,i jak dlugo juz nie biezesz?ja co
          prawda zmniejszalam dawke 75.5 puzniej 37.5 puzniej 15,ale moze faktycznie
          powinam co ktorys dzien tak jak ty jeszce wziasc no juz sama
          niewiem,lekarz mowil mi ze co drugi dzien 37.5 przez pare dnie a puzniej
          wcale,jak mmyslisz czy tak jest lepiej?
          • iza.74 Re: 4 dzien bez effectinu 19.04.10, 21:19
            ja odstawiałam seroxat jakieś 4 lata temu, bo planowałam ciążę. Robiłam to
            duzo ostrozniej niz kazał lekarz. Uważał, ze branie połówki co drugi dzień
            nic nie daje, ze to autosugestia. Może i miał recję, ale mi dawało to
            poczucie bezpieczeństwa i obeszło się bez wszelkich dolegliwości. Pewnie
            każdy przechodzi to inaczej, ale jak Ci sie nie spieszy z odstawieniem a
            źle sie czujesz, to chyba nic się nie stanie jak małą dawkę co jakiś czas
            weźmiesz.
            Ja musiałam wrócić do leków z powodu nawrotu. Ale u mnie depresja ciagnie
            sie całe życie więc nic dziwnego, ze wróciła.
            • dendzera Re: 4 dzien bez effectinu 19.04.10, 21:49
              i znowu bierzesz ten sam lek?a jak sie udalo z planowanym dzidziusiem,bo
              szcerze mowiac u mnie to tez jest powod odstawienia:)tez chcemy miec
              malenstwo.u mnie to wyglada tak ze mam panic attack ktore wydaje mi sie ze
              mnie kiedys wykoncza teraz przechodze psychoterapie zeby nauczyc sie jak z
              tym dilowac,i uwierzyc ze to mnie nie zabije:)iza mam nadzieje ze wkoncu
              uda nam sie te chorubska pokonac bez lekow :))pozdrawiam
              • iza.74 Re: 4 dzien bez effectinu 20.04.10, 20:21
                ja akurat nie mam już nadziei, ze da sie bez leków, ale nie jest to dla
                mnie problem. Nie ma co porównywać, każdy przypadek jest inny więc Tobie
                oczywiście może się udać. Synek ma już 3 lata, ciąża bez problemów, potem
                jeszcze półtora roku spokoju, potem duże stresy i deprecha wróciła. To tak
                w skrócie. Mój lekarz powiedział, ze jeżeli pierwszy epizod pojawi się
                przed 20 rokiem życia i potem jest kilka prób odstawienia leków i kolejne
                nawroty to nie ma sensu próbować. Można, ale szanse są znikome. Ja się
                cieszę, ze leki działają, że nie odczuwam skutków ubocznych i liczę na to,
                że może druga połowa mojego życia bedzie dzięki nim radośniejsza.
            • evee1 Re: 4 dzien bez effectinu 25.04.10, 14:52
              > Uważał, ze branie połówki co drugi dzień
              > nic nie daje, ze to autosugestia. Może i miał recję, ale mi dawało to
              > poczucie bezpieczeństwa i obeszło się bez wszelkich dolegliwości.
              Ja tez seroxat odstawialam juz trzy razy i za kazdym razem robilam to przez
              kilka miesiecy. Ale ja zaczynalam miec juz objawy odstawienne jak spoznilam sie
              z wzieciem tabletki rano :-(.
    • ania-luka Re: 4 dzien bez effectinu 20.04.10, 22:20
      Hej,
      Myślę że akurat ja mogę cie pocieszyć - mi udało się odstawić effectin. Brałam max dawkę czyli 375 mg na dzień i po prostu jednego dnia przestałam. Efekty odstawienia były hardkorowe, tzn. tragiczny nastrój i te dziwne wyładowania w głowie za każdym razem gdy obracałam oczy. Najgorsze było jednak to że nie miałam pojęcia, czy właściwie ten cały koszmar kiedyś się skończy. I tutaj nadchodzi moje pocieszenie: złe efekty trwały około 1,5 miesiąca, ale teraz tzn. po kilku miesiącach jest juz ok. sprawdzlek.pl/efectin/ Tam masz kilka komentarzy ludzi odnośnie efectinu i jeden bodajże "grenlandki", która przechodzi to co ty.
      • iza.74 Re: 4 dzien bez effectinu 21.04.10, 12:34
        czy takie było zalecenie lekarza? Odstawic jednego dnia a potem przez 1,5
        miesiąca odczuwac skutki uboczne? czy takie jest zalecenie na ulotce?
        wszystkie amtydepresanty jakie znam nalezy odstawiac stopniowo własnie po
        to, aby sie nie męczyć.
        • lucyna_n Re: 4 dzien bez effectinu 21.04.10, 12:42
          Oczywiście że lepiej odstawiać te leki stopniowo, to nie zawody kto pierwszy ten
          lepszy, chodzi o dobre samopoczucie a nie o bezsensowne znoszenie skutków
          odstawiennych.
    • ania-luka Re: 4 dzien bez effectinu 20.04.10, 22:26
      Hej,
      Myślę że akurat ja mogę cie pocieszyć - mi udało się odstawić effectin. Brałam max dawkę czyli 375 mg na dzień i po prostu jednego dnia przestałam. Efekty odstawienia były hardkorowe, tzn. tragiczny nastrój i te dziwne wyładowania w głowie za każdym razem gdy obracałam oczy. Najgorsze było jednak to że nie miałam pojęcia, czy właściwie ten cały koszmar kiedyś się skończy. I tutaj nadchodzi moje pocieszenie: złe efekty trwały około 1,5 miesiąca, ale teraz tzn. po kilku miesiącach jest juz ok. sprawdzlek.pl/efectin/ Tam masz kilka komentarzy ludzi odnośnie efectinu i jeden bodajże "grenlandki", która przechodzi to co ty. Tutaj link już działa bo ostatnio, nie udało mi się dobrze zalinkować.
      • dendzera Re: 4 dzien bez effectinu 28.04.10, 06:02
        ania gratuluje ci odwagi w tak szybkim odstawieniu Effectinu,mozesz
        sobie smialo powiedziec ze jestes bardzo silna osoba!!!no na
        szczescie moje meki sie skonczyly,ten 4 dzien byl bardzo
        przelomowy,bo nastepny po nim i nastepny coraz lepiej skonczyly sie
        te hustawki nastroj i wyladowania,jedynie co zauwazyla, ze bardziej
        niz zawsze sie poce no ale to jest nic w porownaniu z tym co bylo na
        poczku,wkoncu nie czuje sie jak na jakims cholernym kacu,byl moment
        ze myslalam ze to sie nigdy nieskaczy,mysle tez ze przeszlo mi
        szybciej,bo bardzo rozlozylam sonie to odstawianie,z 37,5 dzielilam
        na 15,i puzniej jeszce na polowe,sama odsypywalam granulki,ale mysle
        ze dzieki temu nie czulam az tak strasznego zejcia,chociaz moje i
        tak mi sie wydawalo okropne;))dziekuje wszystkim za wsparcie i pomoc
        • ania-luka Re: 4 dzien bez effectinu 28.04.10, 20:24
          Dzięki za słowa, serdecznie pozdrawiam i gratuluje twojego sukcesu. "Kac" to świetne słowo na opisanie odstawiania efectinu :)
          • dendzera Re: 4 dzien bez effectinu 29.04.10, 01:29
            bo tak sie wlasnie czuje osoba na drugi dzien po imprezie
            alkoholowej,serce jakos inaczej bije wymiotowac sie chce,w gowie sie
            troche jakby kreci i zero energi,i po nastepnej nocy wszystko juz
            jest pieknie:)))niestety przy odstwianiu effectinu ten kac jak by
            sie niekonczyl,kladziesz sie do luzka z nadzieja ze bedzie lepiej
            jutro a tu niespodzianka dalej jazda:))teraz latwo mi sie podsmiewac
            ale 2 tyg temu to mi do smiechu nie bylo!!pozdrawiam Anulka:)i duzo
            smiechu zycze!!!
        • gucia.2 Re: 4 dzien bez effectinu 20.05.10, 09:15
          i co? nie wróciłaś juz do effectinu? ja odstawiłam na kilka dni i
          musiałam brać z powrotem -nie wytrzymałam działań ubocznych; teraz
          jestem w panice czy kiedykolwiek uda mi się ten lek odstawić, ale
          te kilka dni to były jedne z najgorszych w moim zyciu
          • lucyna_n Re: 4 dzien bez effectinu 20.05.10, 10:10
            odstawiaj stopniowo, baaarzoooo pooowooooli.
            • gucia.2 Re: 4 dzien bez effectinu 20.05.10, 10:15
              z dnia na dzień odstawiłam dawkę 150 ER... juz teraz wiem że to nie
              jest metoda, bo nie dałam sobie rady, to był koszmar
              • lucyna_n Re: 4 dzien bez effectinu 20.05.10, 11:35
                bym się zdziwila gdyby Ci się to udało
                po co tak?
                • gucia.2 Re: 4 dzien bez effectinu 20.05.10, 13:05
                  pomyslałam że już jestem zdrowa i nie muszę brać... bez
                  porozumienia z psychiatrą
                  • dendzera Re: 4 dzien bez effectinu 24.05.10, 18:47
                    tak tzeba berdzi powoli,z 150 na 75 puzniej na 37.5,ja puzniej nawet
                    oddzielalam granulki i robilam 15,a mimo wszystko i tak bylo troche
                    ciezko ale jakos sie udalo po tyg.wszystko sie uspokoilo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja