dendzera
19.04.10, 19:47
mam nadzieje ze ktos mi pomoze,chyba bardziej licze na pocieszenie,niz na
pomoc,moje kolejne podejscie do odstawienia effectinu,i 4 dzien ,srednio
sie czuje a mianowicie jak bym caly czas byla w jakims transie ,a jutro
musze isc juz do pracy i tak sie tego boje ze niedam rady i oczewiscie juz
mnie korci zeby moze jeszce jutro wziasc mala dawke,ale z drugiej strony
mysle sobie ze moze jutro bedzie choc troszke lepiej i te objawy powoli
zaczna ustepowac,czy myslicie ze moze mi sie cos stac naprzyklad ze
zemdleje,wczoraj moj maz mnie zabral w gory lazilam tam z 4 godziny i nic
mi sie niedzialo to i moze jutro sie nic niestanie?ale wrocilam tak
padnieta jak bym 24 godz chodzila.dziekuje tym ktorzy zechca pare slow
napisac poprostu musialam sie troche wygadac przd kims kto wie jak to jest
zchodzic z antydepresantow