Mam ataki płaczu w pracy

24.05.10, 17:58
Nie wiem czy to już depresja, nie biorę żadnych leków ale jestem w terapii od
kilku lat, z innego powodu. Dziś ryczałam w pracy niemal bez żadnego
skrępowania, mam to gdzieś, zresztą nawet gdybym się starała to powstrzymać to
pewnie by się nie udało. Najgorzej się czuję w pracy. Nienawidzę tego miejsca
i tego co tam wykonuję. Na pewno taka świadomość i nastawienie nie robi mi
dobrze, jest coraz gorzej, w końcu ktoś zwróci mi uwagę że zachowuję się jak
psychiczna. Większość osób wie że coś ze mną nie tak, bo byłam na długich
zwolnieniach związanych z moją chorobą.
Już nie wiem co mam robić, dlugo tak nie pociągnę.
    • kara.mija Re: Mam ataki płaczu w pracy 24.05.10, 21:34
      Współczuję. Może czas na kolejne zwolnienie? Ja jak jużnie
      wyrabiałam w pracy to albo brałam urlop albo szłam na zwolnienie.
      • valeria2 Re: Mam ataki płaczu w pracy 24.05.10, 21:43
        ja to tez przerabialam...miesiac zwolnienia po szpitalu i potem do
        roboty wytrzymalam kolejny miesiac i wyladowalam w szpitalu.Teraz
        jest inaczej bo biore leki wiec moze przez nie tez mam inne
        podejscie,nie przejmuje sie tak bardzo praca i wiem ze dam rade
        podolac obowiazkom.
      • liwilla8 Re: Mam ataki płaczu w pracy 24.05.10, 23:01
        Tyle że zwolnienie to zadne rozwiązanie. Poza tym kto mi je da? Nie jestem pod
        opieka zadnego psychiatry a pierwszy z brzegu raczej tego nie zrobi.
        Po kolejnym zwolnieniu moglabym pewnie nie wracac do pracy. Moze by mnie nie
        zwolnili, ale bylabym traktowana jak najgorszy pracownik i dostawała prace duzo
        ponizej swoich kwalifikacji. A chyba domyslacie sie jak to "pomaga" w zdrowieniu.
        • coyote-girl1 Re: Mam ataki płaczu w pracy 26.05.10, 17:07
          świetnie Cię rozumiem, ja mam to samo. W pracy, w tramwaju, w domu, oglądam
          bajke albo reklamę ze zwierzętami i płaczę. W tramwaju popatrze na zielone
          liście drzew i w ryk.\
          lekarz mi stwierdził depresję ale na razie internista i przepisał Velaxin ale
          dziwnie sie po nim czuję.
          Czekam na wizytę u psychiatry 1 czerwca....
          • kara.mija Re: Mam ataki płaczu w pracy 26.05.10, 23:05
            Ja dostałam zwolnienie od internisty a potem jak chodziłam jużdo
            psychiatry nadal brałam zwolnienia od internisty bo nie chciałam,
            żeby w firmie wiedzieli że do psychiatry chodzę. Wiem, zęsąlekarze
            którzy nie chcą dawać zwolnień ale w przypadku depresji np. to Ty
            wiesz jak się czujesz i czy się nadajesz do pracy czy nie. Ja
            zaryzykowałam i postanowiłam się porządnie podleczyć - pół roku
            zwolnienia a teraz zasiłek rehabilitacyjny. Jak wrócę na 100% mnie
            zwolnią więc właściwie będę musiała szukać czegoś innego. Najgorzej
            że poprawa jest powolna i póki co nie czujęsięna siłach do
            pełnowymiarowej pracy.
            • blueblackm Re: Mam ataki płaczu w pracy 12.06.10, 19:49
              Bardzo dobrze zrobiłaś, że nie brałaś zwolnień od psychiatry. Ja myślałam, że
              jest 21 wiek i że depresja to nie jest nic takiego, tymczasem w moim mieście,
              wcale nie małym)okazało się że nie jest to takie oczywiste. Ja dałam zwolnienie
              od psychiatry i do tej pory mimo że już z depresji wyszłam (przynajmniej na
              razie) ciągnie się to za mną.
              Ciężko mi było znaleźć pracę, a jak ją dostałam to na początku wszystko było ok.
              a że ludzie się jednak znają, dowiedzieli się w pracy jakie miałam zwolnienia w
              poprzednim miejscu.
              Od tej pory mam problemy, albo traktują mnie jak dziecko - brak zaufania,
              zlecanie mało odpowiedzialnych prac itd., albo jakieś głupie aluzje.
              Dlatego zwolnienie od psychiatry może naprawdę utrudnić potem znalezienie
              pracy,a jak się ją ma to sama praca też nie jest łatwa w takiej atmosferze.
              • liwilla8 Re: Mam ataki płaczu w pracy 13.06.10, 07:32
                Ojej bardzo mnie zmartwiłaś nie przypuszczalam ze zwolnienie od psychiatry wciąż
                jest tak traktowane. Moze dlatego w pracy czuje sie często traktowana jak ktos
                mniej wartościowy niz reszta? Jak pracownik ktoremu zleca się tylko najprostsze
                zadania, ktore nie wymagają myslenia, zaangazowania. Mialam juz 2 zwolnienia od
                psychiatry, obydwa szpitalne, kazde trwalo ponad 2 miesiące. Wobec takiego
                traktowania w pracy trace jakokolwiek motywacje i jedyne o czym mysle to kolejne
                zwolnienie. Ale tym razem po to by szukac nowej pracy.
                • blueblackm Re: Mam ataki płaczu w pracy 13.06.10, 12:54
                  Oczywiście ja pisze o moim miejscu pracy, u Ciebie może być całkiem inaczej.
                  Zdarzało się że zlecano komuś sprawdzenie mojej pracy, chociaż nie wynikało to z
                  zakresu obowiązków. Miałam tez takie przypadki podczas poszukiwania pracy, że po
                  rozmowie kwalifikacyjnej powiedziano mi że będę przyjęta i nagle tuz przed
                  podjęciem pracy zrezygnowano, jak się potem dowiedziałam w tej samej firmie
                  pracował znajomy z poprzedniej (oczywiście powodem nieprzyjęcia mogło być coś
                  innego, np. znalezieniem kogoś w ostatniej chwili z lepszymi kwalifikacjami),
                  ale mimo to zawsze już będę miała wrażenie, że moja choroba ma duży wpływ na
                  życie zawodowe.
                  Na pewno nie wszędzie jest tak jak u mnie, więc nie chciałabym Cię jakoś
                  zniechęcać do obecnej pracy, dopóki nie masz czegoś innego na oku, nie rezygnuj
                  z tego co masz.
                  Ja myślałam o przeprowadzce do innego miasta, chciałabym zacząć życie bez
                  obciążeń z przeszłości, żeby uniknąć takich sytuacji. Ale jeżeli ty mieszkasz w
                  bardzo dużym mieście, u Ciebie może być wszystko ok.
                  Nie podejmuj pochopnej decyzji, bo teraz nie jest tak łatwo o pracę. Nie
                  wszędzie jest jak samo, ludzie są różni, a skoro nie czujesz się dobrze w tej
                  chwili, możesz źle odbierać to co dzieje się wokół Ciebie.
Pełna wersja