kontrola z ZUS-u a depresja

11.06.10, 16:38
Bardzo proszę o podpowiedź: czego można się spodziewać na takiej kontroli i jakie są szanse z tego wyjść "cało". Przy tych wszystkich doniesieniach o "cudownie ozdrowionych" to naprawdę można się zacząć bać kontaktów z ZUS-em.
Ale po kolei...
Moja przyjaciółka dostała pismo z ZUS-u, ma sie stawic na kontroli.
Jest na zwolnieniu drugi miesiąc, chce wrócić do pracy, ale obecny stan jej na to nie pozwala. Historię choroby ma długą, leczy się prawie 7 lat. Ale miała 2 lata przerwy, kiedy nie brała leków, nie chodziła na wizyty bo czuła się dobrze. Niestety, nastapił nawrót: miała trudne przejścia, straciła dziecko. Nie potrafiła sie po tym pozbierać i znów trafiła do psychiatry, jest obecnie na lekach (antydepresyjne, uspokajające i nasenne). Czy ma szansę przejść przez tą kontrolę? Ona bardzo się boi, obecnie każdego wyjścia z domu, spotkania z obcym lekarzem. Jest gotowa zrezygnować z kontroli i stracić zasiłek, byle przez to nie przechodzić.

I druga sprawa: dokumentacja którą ma dostarczyć do niezły plik papierów. 40 groszy strona. Wyjdzie spora suma, a ona nie ma pieniedzy. Czy ZUS zwróci jej te koszty?

Będę wdzieczna za każda podpowiedź...

    • mskaiq Re: kontrola z ZUS-u a depresja 12.06.10, 11:56
      Trzeba wierzyc we wszystko co sie robi. Bez tego niczego sie nie
      osiagnie bo wszystkiemu sie zaneguje i wtedy straci sie kazda
      szanse.
      Cale moje zycie wierzylem, ze poradze sobie, ze z najtrudniejszej,
      zdawaloby sie nierozwiazalnej sytuacji mozna wyjsc i znalesc
      rozwiazanie.
      A 40 groszy od strony to inwestycja ktora sie jej zwroci z
      pierwszego zasilku.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: kontrola z ZUS-u a depresja 12.06.10, 13:34
        zwróci się albo nie jak jej odbiorą ten zasiłek.
        • kara.mija Re: kontrola z ZUS-u a depresja 12.06.10, 22:19
          a lekarz nie może wystawić jej zaświadczenia, że nie jest zdolna
          stawić się na taką kontrolę? Ja też miałam wyznaczoną wizytę ale
          wezwanie dostałam w dniu kontroli. Napisałam pismo wyjaśniające
          dlaczego się nie stawiłam i więcej mnie nie wzywali. Koleżanka się
          stawiła i wysłali ją do sanatorium a potem wzywali jeszcze raz czy
          dwa. Niech koleżanka porozmawia z lekarzem. Moim zdaniem Zus nie ma
          prawa odebrać jej zasiłku - nikt w Zusie nie stwierdzi czy jest czy
          nie jest chora. Poza tym na wezwaniu jest napisane że dokumentację
          dostarcza jeśli posiada takową - jeśli nie posiada to nie musi jej
          dostarczać bo Zus i tak występuje sam o dokumentację - inna sprawa,
          że nie zawsze doślą ją na czas. Doczytajcie to wezwanie bo na moim
          nie było obowiązku dostarczenia tylko prośba o ewentualne
          dostrczenie.
          • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 21.11.13, 18:47
            Witam!Mam pewien ogromny problem,mianowicie:Od kilku tygodni nasiliła się u mnie depresja,(miałam ją kilka lat temu ale się wyleczyłam) Ale znowu powróciła i to ze zwiększoną siłą!Wszystko zaczęło się od momentu kiedy zaczęłąm pracę w biurze zamówień w pewnej firmie....co się przekłada praca baaardzo stresująca.Człowiek musi być robotem,nie może się pomylić,ciąglłe pretensje narzekania a nawet krzyki ze strony innych współpracowników.Na początki było całkiem nieźle,ale teraz mam wszystkiego serdecznie dość,wróciła bezsenność,złe samopoczucie,jestem rozdrażniona,wszyskim się zamartwiam i czuję,że coś się dzieje niedobrego ze mną.Ta praca mnie wykańcza psychicznie.Wychodzę z pracy z płaczem i idąc do pracy mam łzy w oczach.Co gorsza trudno się w takim stanie skupić nad czym kolwiek.Boję się ,że na dłuższą metę może to się dla mnie skończyć tragicznie....Zaczynam mieć myśli samobójcze!I mam pytanie czy mam prawo iść na l4??Na ile psychiatra może wystawić takie zwolnienie??Mam na mysli 2,3 miesiące??Dopóki się nie wyleczę.
            • awanturka Re: kontrola z ZUS-u a depresja 21.11.13, 20:27
              Jednorazowo najwięcej na miesiąc (przeważnie na dwa tygodnie)- w sumie ciągłego L_4 możesz mieć 6 miesięcy. Potem jakby co masz w perspektywie świadczenie rehabilitacyjne - 6 miesięcy, a jeżeli trzeba następne 6 miesięcy. To bardzo dużo czasu.
              • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 15:52
                6 miesięcy to za dużo,nie chcę wykorzystywać pracodawcy.Chociaż nalezy mu się dlatego że przez pracę w jego firmie wpadłam w deprseję i nerwicę.Chcę tylko iść na zwolnienie żeby wydobrzeć aby zacząć nową pracę bez nerwicy i deprseji.Wydaje mi się że pracodawca jest mi to winny.Chociaż to!!!!!!
            • awanturka Re: kontrola z ZUS-u a depresja 21.11.13, 20:32
              Oczywiście ważne jest ile już przepracowałaś.
              Jak jesteś w okresie próbnym - to nie wiem jak sprawa wygląda.

              A do świadczenia rehabilitacyjnego liczy się staż pracy.
              A minimalny staż pracy nie jest ustalony dla każdego tak samo
              - ten minimalny staż, żeby mieć prawo doświadczenia rehabilitacyjnego
              jest różny dla osób w różnym wieku.
              • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 15:46
                Mam umowę na cały etat na 2 lata.Przepracowałam w tej firmie pół roku.Owszem rozgladam się za inna pracą.Ale jest pewien problem:Po pierwsze mieszkam w takiej miejscowości gdzie w okresie zimowym bardzo ciężko jest znaleźć inną pracę.Mąż nalega,żebym przeczekała zimę i na wiosnę czegoś poszukała.Łatwo się mówi....Ja nie wyobrażam sobie dalszej współpracy z tą firmą a tym bardziej ze współpracownikami.Boję się,że może się to dla mnie skończyć tragicznie.O czym już wspominałam.Po drugie nim zacznę pracować gdzieś indziej;Muszę najpierw porzadek zrobić sama ze sobą tzn,zacząć terapię i zacząć przyjmować leki.I powoli dojść do siebie.Na co potrzebuję czasu.Nie wyobrażam sobie,żeby w moi stanie zacząć pracować.Nie potrafię się nad niczym skupić,nie wiem co się ze mną dzieje.Nie spię po nocach,jestem rozdrażniona i ciągle płaczę.Potrzebuję czasu aby ochłonąć.I dojść do siebie.Dlatego pytam ilę mogę być na zwolnieniu lekarskim.Bo 2 tygodnie nie wchodzi wogóle w rachubę.Bo depresja i nerwica to nie jest grypa która przechodzi po tygodniu.NIESTETY!!!!
                • lucyna_n Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 16:04
                  Lepiej byłoby pójść na terapię pt "radzenie sobie ze stresem" albo "bądź asertywny", inaczej w każdej pracy po kilku miesiącach dopadnie cię to samo, bo wszędzie na pochyłe drzewo kozy skaczą.
                  Skoro i tak nie zależy ci na tej pracy to może spróbuj zmienić swoje podejście do tego co się tam dzieje, naucz się trzymać dystans do tego co ludzie mowią i robią (a nie ma się co oszukiwać nastroje pracownicze w polsce raczej są pod zdechłym azorkiem, zwłaszcza w tych firmach gdzie jest element bezpośredniej rywalizacji, typu wielkość sprzedaży itp) i egzekwować swoje prawa nie przez ucieczkę w chorobę tylko przez asertywność właśnie.

                  Skoro nie zależy ci na tej pracy to co ci szkodzi chodzić tam, podpisywać listę obecności i robic co masz do zrobienia mając resztę w głębokim poważaniu, a na koniec miesiąca inkasować pensję. Taki wiesz, eksperyment pod tytułem a co będzie jak ja oleję głupie teksty, ogłuchnę oślepnę na kretynów i będę miała na to wszystko, no, wiadomo co.

                  Na krótsze zwolnienie możesz iść z powodu ogólnego wyczerpania psychofizycznego, rodzinnemu powiedz że się źle czujesz, że chciałabyś porobić badania i że potrzebujesz kilka dni wolnego.
                  • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 16:17
                    Masz rację,że ucieczka w chorobę to nie rozwiązanie.Nie zależy mi w ogóle na tej pracy,ale z drugiej strony nie mogę jej stracić.Ponieważ jedna wypłata (męża)jest na opłaty a moja na życie.Ja wiem,że za dużo się wszystkim przejmuję,ale jak tu się nie przejmowac jak z każdej strony tylko pretensje.Pracujemy w tej samej firmie i zamiast sobie pomagać,żeby praca szła szybciej i efektywniej.Każdy pod każdym sobie dołki kopie,żeby jeden drugiego wygryźć.To jest dla mnie właśnie chore.
                    • lucyna_n Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 16:33
                      to jest chore, ale szczerze mówiąc wielkich szans na to że gdzie indziej będzie lepiej nie ma, lepiej naprawdę zmienić swoje nastawienie, nauczyć się trzymać dystans, i w pewnym sensie "zaakceptować" nie znaczy to tolerować np świństwa czy chamskie odzywki, ale poznać wroga i nauczyć się z nim postępować tak żeby oszczędzać swoją psychikę i nie dać się wykorzystywać.
                      Jak to zrobić, terapia pod kątem radzenia sobie z sytuacjami stresowymi i asertywności.

                      Dlaczego ty masz uciekać, chorować, biedować, stresować się szukaniem pracy a inni zostać na ciepłych posadach? Pomyśl o tym.
                      • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 17:09
                        Dziekuję za słowa otuchy.Nie chodzi mi ,współczucie tylko o opinię kogoś zdystansowanego.Twoje słowa mają sens.Nie ma czym się tak naprawde przejmować.Nie sypiam z tymi ludźmi ani z nimi nie mieszkam.Najwazniejsza jest rodzina i zdrowie a praca powinna zejsc na drugi plan.Od urodzenia tak mam,że wszystkim i wszystkimi się przejmuję.Rozkładam na czynniki pierwsze,analizuję.Gdy ktoś ma miękkie serducho powiniem mieć twardy tyłek!Wiem,że odrazu się nie polepszy,że muszę nad soba popracować,bo dochodziło do tego,że żyłam tylko pracą.Nie interesowałam się wlasną rodziną tylko ciągle żyłam tym koszmarem w firmie.Na dłuższą metę tak się nie da bo można zwariować.Ale do psychiatry i tak mam zamiar się wybrać,ciekawe co on na taką sytuację.
                        • lucyna_n Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 17:57
                          Myślę że dojrzalaś do pewnych zmian na korzyść, tak trzymaj:)
                          psychiatra jak to psychiatra zapisze proszki, zanim się pozbierasz może to i nie głupi pomysł żeby się podeprzeć farmakologią na tyle żeby zacząć się wygrzebywać z dołka i nieco ulżyć steranym nerwom, ale zmiana nastawienia jest tutaj kluczowa. Sama zresztą wiesz.
                          • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 19:12
                            No wlaśnie o to mi chodzi,ja chcę się tylko pozbierać.Pamiętam jak brałam proszki i na początku źle się po nich czulam.Nim mój organizm się przyzwyczaił musiało trochę minąć.Sama nie wiem co mam robić.Wiem,że zwolnienie dużo by mi pomogło.Pozbierałabym się,miała czas na zdystansowanie się do tego wszystkiego.A jeżeli mam zamiar szukać czegoś innego muszę zrobić porządek ze sobą.A nastawienie narazie mam ok.Ale jak jutro pójdę do pracy to wszystko.wróci moje lęki,że jestem do niczego itp..........i znowu walka o przetrwanie!!!!
    • fantafelicja Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 17:26
      jeśli jest się na zwolnieniu nieściemnianym i uczciwie, to nie ma się czego bać:)
      serio
      • monikusiamonikusia Re: kontrola z ZUS-u a depresja 22.11.13, 18:43
        jeżeli byłoby zwolnienie,napewno nie byłoby ściemniane.Poprostu czuję,że jezeli czegoś nie zrobię to może to się źle dla mnie skończyć.Nie chcę się nad sobą użalać.Kilka lat temu miałam depresję z napadami lękowymi.I wiem co to jest za straszna choroba,nikomu nie tego nie życzę.Obawiam się,że jeżeli czegoś nie zrobię ze sobą nastąpi nawrót.A udawanie,że problem nie istnieje niczego nie rozwiąże,nie wstydzę się zanieść pracodawcy zwolnienia od psychiatry.Wolę prosić o pomoc i ją otrzymać a niżeli udawać że jest ok i,że taka choroba jak depresja wogóle nie istnieje.Niektórzy ludzie myslą,że ludzie którzy chodzą do psychiatry sa psycholami z rozdwojoną jaźnią.Otóż a choroba może dotknąć każdego.
Pełna wersja