m-b 25.06.10, 13:40 jakies skuteczne domowe lub farmakologiczne sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lucyna_n Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 25.06.10, 19:50 Jeść inaczej, mało kalorycznie i na jakiś sport się zawziąć. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 25.06.10, 23:08 Juz tu na forum ktos straszyl marchewka i sportem ;] Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 26.06.10, 11:16 tlenoterapia napisała: > Juz tu na forum ktos straszyl marchewka i sportem ;] To żadne straszenie. To jedynie słuszne i skuteczne lekarstwo. Na wszystko. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka-z Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 26.06.10, 17:47 A mnie się wydaje, że niektóre leki powodują zatrzymywanie wody i wtedy człowiek, chociaż mało je i chudnie, to i tak wygląda jak nalany grubas. Oczywiście są i takie leki, które wzmagają apetyt i wtedy można próbować coś zaradzić, czyli mniej jeść. Kiedyś brałam leki które pompowały we mnie wodę. Nie wiem czy to one mi pomogły, czy raczej po zaprzestaniu ich przyjmowania popadłam w euforię, że jestem szczupła, w każdym razie udało mi się potem przeżyć 20 lat bez żadnych leków:) Odpowiedz Link Zgłoś
larry4 Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 27.06.10, 11:40 Mirtazapina jest bardzo skutecznym lekiem przeciwdepresyjnym, jednak moim zdaniem tylko dla chudzielców lub osób, którym zbędne kg po prostu nie przeszkadzają. Opcjonalnie jako dodatek do innych leków np. fluoxetyny. Niestety ogromnie wzmaga apetyt, zwalnia metabolizm i dodatkowo zatrzymuje wodę w organiźmie.Jeśli ktos stosuje i nie chce utyć, to jedyny sposób: DIETA. Z drugiej strony trudno wymagać od osoba w depresji, aby dodatkowo się spinała i nie jadła słodyczy, jak lubi, albo przygotowywała sobie wymyślne dania, gdy nie ma siły wstać z łóżka... Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix-kiddo Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 29.06.10, 14:11 Ja tam nie wiem, jak z tą mirtazapiną w końcu jest. Brałam ją dwa razy w życiu i to w sporych dawkach, za pierwszym razem nie utyłam nawet pół grama i nie zmieniła mi apetytu (za to cudownie pomogła na lęki i ciężką deprę), za drugim natomiast wywołała nawrót bulimii i musiałam odstawić. Niby ten sam lek, ten sam ludź, a działanie skrajnie różne. Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 29.06.10, 11:44 m-b napisał: > jakies skuteczne domowe lub farmakologiczne sposoby? Moim zdaniem nie da się, w każdym razie w moim przypadku. Przy zaledwie minimalnej dawce Remirty tyłam w błyskawicznym tempie. Ten lek tak mocno zwiększa łaknienie, że z czasem je się mimo własnej woli, dosłownie. Pochłaniałam wszystko, co nie było meblem, moim kotem, książkami itp. ;) Tragedia. Mimo, że miałam pełny do bólu żołądek, jadłam bez przerwy, czasem we łzach. Wydawałam mnóstwo kasy na żarcie. Co do sposobów: czasem zmuszałam się do niejedzenia, głodówek (nieskuteczne) albo jadłam mało kaloryczne rzeczy, ćwiczyłam, jogging (nieskuteczne), wypełniałam żołądek dużymi ilościami wody (chyba najbardziej sensowne), ale masa ciała i tak rosła, a napady objadania się i tak występowały. W końcu nie wytrzymałam i zmieniłam lek. Mała uwaga: ja i tak mam problemy z odżywianiem się, więc nie wiem, w ilu % ten przyrost wagi to był tylko lek. Odpowiedz Link Zgłoś
m-b Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 30.06.10, 11:54 czyli można pochwalić że jest to silny , skuteczny lek. jedyny możliwy problem to zatrzymywanie wody i puchnięcie, oraz apetyt. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 30.06.10, 12:32 dla niektórych ten "jedyny" problem to może być ów przysłowiowy gwóźdź do trumny. Moim zdaniem to spora wada i nie nazwałabym takiego leku dobrym. Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia Re: jak nie przytyc na mirtazaipinie.. 30.06.10, 13:37 m-b napisał: > czyli można pochwalić że jest to silny , skuteczny lek. Antydepresyjnego i przeciwlękowego działania ja nie odczułam wcale. Z tym, że u podłoża moich depresji i lęków stoją zaburzenia osobowości i generalnie leki nie poprawiają mi nastroju, więc można się mną nie sugerować... Z pozytywnych działań: bardzo pomaga (doraźnie) przy bezsenności, nawet w niewielkiej dawce. Pamiętam, jak wzięłam pierwszą tabletkę wieczorem na mieście - myślałam autentycznie, że nie dam rady dojść do domu, bo tak mocno usypiał. Cudem się dowlokłam, padłam na łóżko w dżinsach i obudziłam się dopiero rano. Odpowiedz Link Zgłoś