Dodaj do ulubionych

zerowe libido.. czy to depresja??

08.08.10, 20:44
Od dawna obserwuję u siebie jakby depresję - nic mi się nie chce,nic mnie nie cieszy,wszystko mnie irytuje.. Nauczyłam się z tym żyć. Mój mąż też się przyzwyczaił do tego,że żyje z "dzikiem",który nigdzie nie chce wychodzić,nie uśmiecha się i tylko ciągle burczy coś pod nosem,wiecznie na wszystko i wszystkich narzekając. Z tym jakoś da się żyć - 3 perseny na dzień dobry i przynajmniej nie rzucam talerzami:) Ale moja irytacja sięgnęła zenitu kiedy zorientowałam się,że już od kilku,a może nawet kilkunastu miesięcy nie kochałam się z mężem. Po prostu nie mam na to ochoty. Czy to normalne,żeby 26-letniej kobiecie już się nie chciało?? Wkurza mnie to,że wokół,gdzie tylko nie spojrzeć,tyle się mówi o seksie,że niby wszyscy tego chcą i do tego dążą,że to niby takie fajne i wogóle,a dla mnie seks w tej chwili znaczy tyle samo co wyjazd na wakacje - może jak już człowiek się upora z pakowaniem i ciężką podróżą,to będzie fajnie;ale lepiej zostać w domu i oszczędzić sobie tego całego zachodu:) Nie mówię,bo kiedyś odczuwałam chęć na te sprawy i przynosiło mi to satysfakcję. Ale w tej chwili czuję się jak stara babcia,która już wszystko przeżyła i która nie miałaby nic na przeciwko,gdyby jej życie miało się teraz z jakiegoś powodu zakończyć.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka