zerowe libido.. czy to depresja??

08.08.10, 20:44
Od dawna obserwuję u siebie jakby depresję - nic mi się nie chce,nic mnie nie cieszy,wszystko mnie irytuje.. Nauczyłam się z tym żyć. Mój mąż też się przyzwyczaił do tego,że żyje z "dzikiem",który nigdzie nie chce wychodzić,nie uśmiecha się i tylko ciągle burczy coś pod nosem,wiecznie na wszystko i wszystkich narzekając. Z tym jakoś da się żyć - 3 perseny na dzień dobry i przynajmniej nie rzucam talerzami:) Ale moja irytacja sięgnęła zenitu kiedy zorientowałam się,że już od kilku,a może nawet kilkunastu miesięcy nie kochałam się z mężem. Po prostu nie mam na to ochoty. Czy to normalne,żeby 26-letniej kobiecie już się nie chciało?? Wkurza mnie to,że wokół,gdzie tylko nie spojrzeć,tyle się mówi o seksie,że niby wszyscy tego chcą i do tego dążą,że to niby takie fajne i wogóle,a dla mnie seks w tej chwili znaczy tyle samo co wyjazd na wakacje - może jak już człowiek się upora z pakowaniem i ciężką podróżą,to będzie fajnie;ale lepiej zostać w domu i oszczędzić sobie tego całego zachodu:) Nie mówię,bo kiedyś odczuwałam chęć na te sprawy i przynosiło mi to satysfakcję. Ale w tej chwili czuję się jak stara babcia,która już wszystko przeżyła i która nie miałaby nic na przeciwko,gdyby jej życie miało się teraz z jakiegoś powodu zakończyć.
    • whatever112358 Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 08.08.10, 20:55
      To chyba nic strasznego, takie znudzenie życiem, przedwczesny kryzys
      wieku średniego. Leki antydepresyjne pogarszają libido, więc nie tędy
      droga.
    • lucyna_n Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 08.08.10, 21:50
      nie to nie jest normalne,
      ciekawe jak mąż poradził sobie z tym brakiem, może w tym tkwi klucz do jego
      cierpliwości.
    • mskaiq Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 09.08.10, 13:42
      Mysle ze to nie ma znaczenia czy to jest depresja czy nie. Wiesz
      co robisz zle, dlaczego nie chcesz tego zmienic ?
      Dlaczego nie chcesz wychodzic, co Cie zatrzymuje, dlaczego nie
      chcesz sie usmiechnac, dlaczego na wszystko narzekasz, itp.
      To mozna zmienic, jesli tego nie zrobisz to jednego dnia
      pojawi sie depresja i lekarz Ci ja zdiagnozuje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tlenoterapia Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 09.08.10, 20:42
      A to nie jest temat do seksuologa bardziej?

      Raczej wypadało by pogadać o tym z mężem możne razem byście poszli bezpiecznie
      porozmawiać o waszych problemach potrzebach z seksuologiem ...

      Lub terapie małżeńska..
    • haslohaslohaslo Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 09.08.10, 20:49
      bardziej mnie Zaniepokoiło to co napisałaś o wakacjach. że się nie
      chce?? mimo iż się wie że potem będzie fajnie? jak się ma czas, kasę
      to jasne że się chce. może za dużo tych JEŚLI, JAK, wtedy i tylko
      wtedy.. i innych kwantyfikatorów. istnieć znaczy tworzyć buhahahahaha
      • ichnia Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 10.08.10, 08:31
        haslohaslohaslo napisała:
        > bardziej mnie Zaniepokoiło to co napisałaś o wakacjach. że się nie
        > chce?? mimo iż się wie że potem będzie fajnie? jak się ma czas, kasę
        > to jasne że się chce.

        Jasne że się nie chce.
        • haslohaslohaslo Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 10.08.10, 12:11
          ja piernicze. ale my mamy różniaste dylematy. dla tych z problemem z
          wakacjami polecam:
          www.youtube.com/watch?v=JXx4IY4krIU
      • neuroleptyk Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 19:09
        haslohaslohaslo napisała:

        > bardziej mnie Zaniepokoiło to co napisałaś o wakacjach. że się nie
        > chce?? mimo iż się wie że potem będzie fajnie? jak się ma czas,
        kasę
        > to jasne że się chce. może za dużo tych JEŚLI, JAK, wtedy i tylko
        > wtedy.. i innych kwantyfikatorów. istnieć znaczy tworzyć
        buhahahahaha

        Jeśli, jak , wtedy i tylko wtedy to nie są żadne kwantyfykatory.
        Jeżeli,...to... - to implikacja ... wtedy i tylko wtedy... to
        równoważność.
        kwantyfikatory to dla każdego - uniwersalny, duży i istnieje taki -
        mały

        Każdy człowiek jest śmiertelny. ∀x(C(x)⇒S(x))
        Istnieje człowiek, który ma depresję. ∃x(C(x)∧D(x))
        Istnieją conajmniej dwa obiekty ∃x∃y(x≠y)
        Istnieją dokładnie dwa obiekty ∃x∃y(x≠y ∧ ∀z(z=y ∨ z=x))

        :)
        • ichnia Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 19:53
          neuroleptyk napisał:
          > Jeżeli,...to... - to implikacja ... wtedy i tylko wtedy... to
          > równoważność. ...

          Ło matko, znów każą człowiekowi logicznie myśleć ;P
        • haslohaslohaslo Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 19:53
          Logika - pieśń przeszłości. Może kwantyfikator egzystencjalny -
          istnieje możliwość że wakacje będą udane.
          • neuroleptyk Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 21:32
            haslohaslohaslo napisała:

            > Logika - pieśń przeszłości. Może kwantyfikator egzystencjalny -
            > istnieje możliwość że wakacje będą udane.

            To jest zdanie nie kwantyfikator ;)
            Przeczytaj jeszcze raz dwa pierwsze przykłady w moim poprzednim
            poście.
            • haslohaslohaslo Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 22:14
              istnieją takie wakacje, które będą wakacjami udanymi
              mały kwantyfikator (egzystencjalny)
              exists x . phi(x)
              • neuroleptyk Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 22:31
                haslohaslohaslo napisała:

                > istnieją takie wakacje, które będą wakacjami udanymi
                > mały kwantyfikator (egzystencjalny)
                > exists x . phi(x)

                Może prościej. Istnieją wakacje, które są udane. Ale takie zdanie
                chociaż jest w nim kwantyfikator mały nie jest kwantyfikatorem.

                ∃x (W(x) ∧ U(x))

                • lucyna_n Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 11.08.10, 23:10
                  no i wszystko jasne, odwaliło wam od tej logiki.
                • haslohaslohaslo Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 12.08.10, 00:43
                  Dla każdego człowieka istnieją takie wakacje, które byłyby udane i
                  na które on człowiek pojedzie.

                  Dla kazdego x, x jest człowiekiem, to istnieje taki y, że y jest
                  udanymi wakacjami (i x jedzie na te udane wakacje)

                  Dla kazdego człowieka istnieją takie (jedne) udane wakacje, na które
                  ten człowiek by pojechał.
                  • tadzionalepa Re: zerowe libido.. czy to depresja?? 14.08.10, 00:59
                    morał z tego taki, ze ten facet nie dla Ciebie na te "igraszki"
Pełna wersja