to koniec nie wiem co mam robić

16.08.10, 22:48
To koniec dziś już doszłam do wniosku, że nie dam rady już dłużej żyć.
Problemy się mnożą a pomocy z nikąd nie widać. Mój własny rodzony ojciec naciągnął mnie na kredyt ponad 100tyś a teraz jak jestem bez pracy to się wypiął, rat mi nie spłaca, swój majątek spisał na siostrę swojej kochanki, nic nie spłaca tylko się buja ze swoją wielorybicą i ma mnie w d…
A ja od stycznia spłaciłam ponad 15tyś a teraz już po prostu nie mam pieniędzy na życie i mleko dla dziecka, nie wspomnę o nadchodzącej jesieni, zimie.
Nie mam sił codziennie walczę o to żeby przetrwać.
Kurde mam wyższe wykształcenie, doświadczenie zawodowo, a pracy nie mogę znaleźć, bo pracodawcą nie pasuje dziecko. A ja w dodatku nie mam miejsca dla dzidzi w żłobku państwowym a na Prywatny z opłatą z góry i wpisowe mnie nie stać.
Jestem wrakiem człowieka, nie mam już znajomych bo wstyd mi że nie mam pieniędzy nawet na wodę mineralną, do siebie nie zapraszam bo pieniędzy wystarcza tylko na podstawowe artykuły nawet drugich urodzin mojej dzidzi nie zrobiłam bo nie było za co kupić jedzenia.
A jeszcze w 2007r. przekroczyłam drugi próg podatkowy, i od tego się zaczęło.
Mój ojciec wyciągnął wszystkie pieniądze ode mnie które miałam zaoszczędzone i jeszcze wyłudził kredyt, a teraz on ma wszystko włącznie z nową rodziną a ja nie mam nic – nie licząc dzidzi i partnera który nie ma butów bo wszystkie pieniądze pakuje w opłaty za mieszkanie i jedzenie.
Ale mi wstyd.
Wstydzę się sama przed sobą.
Mam dość myślę, że im będzie lepiej jak zniknę, przynajmniej banki dadzą im spokój a mała rentę dostanie po mnie.
Jestem jak przeszkoda i zbędny koszt.
Nawet w lustrze nie mogę się na siebie patrzeć.
    • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 16.08.10, 23:13
      nie masz nic, tylko dom, dziecko i partnera, tak to faktycznie bardzo niewiele.
      Ojciec postąpił z Tobą jak świnia, ale to nic w porównaniu z życiem ze
      świadomością samobójstwa matki, to jest dopiero świństwo i to wobec tak małego
      dziecka.

      Te pieniądze to małe miki w porównaniu do tego ile wyda w przyszłości Twoje
      dziecko na leczenie tej traumy,
      zresztą wcale nie powiedziane źe banki dadzą spokój, bo coś tam jest o
      przechodzeniu długów na dzieci, jak dziecko dostanie spadek dostanie też twój
      dług, ale pewna nei jestem, lepiej sprawdż zanim podejmiesz kolejną beznadziejną
      decyzję.

      kredyt na 100 tyś to przecież nic znowu tak niezwykłego, zwłaszcza że można to
      rozłożyć na wieloletnie raty, można wziąć kredyt z lepszymi warunkami i
      refinansować ten stary jeśli był niekorzystny. Nie wiem czy zdajesz sobei sprawę
      że rzesza ludzi spłaca dużo wyższe kredyty np hipoteczne i jakoś nikt się z
      tego powodu nie zabija. Idż do banku i przedstaw sytuację, no chyba że ten
      kredyt to na mieście wzięty.
    • tlenoterapia Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 00:06
      Czy masz jakieś zaświadczenia o przekazaniu pieniędzy ojcu ? Przelewy bankowe ..
      moze da sie to prawnie ruszyc ,a jak nie to...
      ...moze tatusiowi (lub siostrze kochanki) potrzeba innych argumentów niz taki,
      ze na lodzie zostalas .
      Czasem trzeba komuś "paluszki połamać" żeby zrozumiał ,ze zle robi.
      Jak sie po dobroci nie da i prawnie tez nie to trzeba ostrzej zadziałać.

      Co ci grozi strasznego prócz tego, ze na razie bank będzie ssał po portfelu?
      Nie zabijaj sie ,mysl jak zmienić sytuacje ,twoje dziecko chce mieć mamę która
      mimo ,ze ja spotkało nieszczęście umie sobie z tym radzić.












    • berta-live Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 00:20
      Idź może lepiej po poradę do jakiegoś prawnika. Czego jak czego ale firm
      windykacyjnych w naszym kraju nie brakuje. A dzidzię podrzuć dziadkowi i nowej
      babci na czas kiedy będziesz w pracy. W końcu skoro musisz za nich spłacać
      kredyt, to musisz też pracować zamiast zajmować się dzieckiem. I nie zapomnij
      dzidzi sprezentować na czas wizyty u dziadków bębenka, trąbki i niezmywalnego
      mazaka do bazgrania po ścianach.
      • berta-live Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 00:23
        Nie mówiąc o tym, że należą Ci się alimenty od ojca, skoro jesteś w trudniejszej
        niż on sytuacji finansowej. Jak najszybciej skonsultuj się z prawnikiem.
    • annarchia Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 09:49
      mama.ami napisała:

      > Mam dość myślę, że im będzie lepiej jak zniknę, przynajmniej banki dadzą im spo
      > kój a mała rentę dostanie po mnie.

      Sorry, ale nawet głębokie cierpienie i kryzys finansowy nie usprawiedliwia
      takiego myślenia! Powołałaś na świat małego nowego człowieka, który potrzebuje
      obecności matki jak powietrza i co - bye-bye maleńka, radź sobie sama?? Nosz...
      Jesteś odpowiedzialna za nią! Matki-samobójczynie wyrządzają dziecku jedno z
      najgorszych piekieł. Mam nadzieję, że nie pomyślałaś tak na serio.

      A dostajecie zapomogi jakieś? Pomoc społeczną?
      • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 12:10
        pomoc społeczna przy drugim progu podatkowym, myślisz ?
        • mama.ami Re: to koniec nie wiem co mam robić 20.08.10, 22:52
          drugi próg to miałam jak pracowałam umiejętność czytania ze zrozumieniem się kłania
          • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 20.08.10, 23:53
            milutka jesteś, nie ma co.
            a jak myślisz z którego roku poproszą o pita, z tego czy z ubiegłego?
    • trocinnowy Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 11:06
      Wytocz sku...synowi sprawę. Rozruszasz się a cham zacznie się z Tobą liczyć.
      • poli-1978 Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 12:11
        Zgadzam się z wszystkimi przedmówcami! Idz do prawnika są w mieście instytucje,
        które dają bezpłatne porady prawne! Napewno coś wymyślą, nie daj się naciągac
        "kochanemu tatusiowi" I nie waż się myślec o jak samobójstwach! Masz malutkie
        dziecko, które Cię kocha i świata poza Tobą nie widzi! Wiem, że masz dosyc też
        bym miała. Naprawdę można takie sprawy załatwic prawnie i udupic gnoja. I
        pamiętaj za każde pieniądze bierz od niego pokwitowanie to bardzo ważne! Głowa
        do góry!!!
    • mskaiq Re: to koniec nie wiem co mam robić 17.08.10, 14:34
      Nie mozesz sie wstydzic tego co zrobilas, mysle ze moglbym zrobic
      to samo dla mojego Ojca gdyby potrzebowal pomocy.
      Mysle ze nie musisz splacac tego dlugu, dowiedz sie jak to wyglada
      od strony prawnej. Nie masz pieniedzy bo nie pracujesz, z tego co
      czytalem banki nie sa w stanie wymusic splat w takiej sytuacji
      ale musisz to sprawdzic.
      Ty masz dziecko ktore kochasz, partnera ktory kocha Ciebie to
      bardzo wiele. Mysle ze jest to o wiele wiecej niz problemy
      finansowe, te zawsze daja sie rozwiazac, jesli dobrze poszukasz.
      Slyszalem ze sa opiekunki, ktore zajmujac sie wlasnym dzieckiem
      dorabiaja opiekujac sie innymi dziecmi. Moze warto poszukac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      chce dorobic opiekujac sie innym dzieckiem.

      Serdeczne pozdrowienia.
    • mama.ami Re: to koniec nie wiem co mam robić 20.08.10, 22:56
      byłam u prawnika sprawa jest beznadziejna bardzo kosztowna i wątpliwa do wygrania, bo nikt nie kazał mi zaciągać kredytu dla ojca, poza tym on jest niewypłacalny - na papierze nic nie ma to niby skąd ma komornik z niego ściągnąć.

      teraz to już nie wiem co robić a głupich myśli coraz więcej
      Jakby nie moje maleństwo to już dawno bym przestała walczyć.
      Teraz to muszę jakieś antydeprsanty załatwić, żebym nie zrobiła nic głupiego w chwilach słabości.
      • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 20.08.10, 23:52
        Ty też jesteś bez pracy to z czego Tobie ściągną raty?
      • berta-live Re: to koniec nie wiem co mam robić 21.08.10, 15:15
        Zaciągnęłaś kredyt na siebie, ale pieniądze jakie dostałaś w ramach tego kredytu
        pożyczyłaś ojcu. W ramach umowy ustnej, bo domyślam się, że nie masz tego na
        papierze. I teraz ojciec jest twoim dłużnikiem i ma prawny obowiązek zwrócić ci
        pożyczoną kwotę, chociażby w ratach, takich jakie ty spłacasz bankowi. Co tu
        jest trudne do wyegzekwowania, skoro umowa ustna ma taką samą moc prawną jak i
        pisemna. Spokojnie możesz wytoczyć mu proces, albo zlecić to firmie
        windykacyjnej. I nie zapomnij pozwać go o alimenty.

        Bo podejrzewam, że nie byłby tak głupi, żeby być bezrobotnym, przepisać cały
        majątek na żonę i jeszcze załatwić sobie rozdzielność majątkową. Bo jak tak
        zrobił, to najprawdopodobniej sprawiedliwości stanie się za dość i nowa żona go
        puści w skarpetkach szybciej niż się spodziewasz.
    • blekitny_nietoperz Re: to koniec nie wiem co mam robić 20.08.10, 23:30
      O jeja jeja, "dzidzia", "dzidzi", "dzidzią" (jakie kurna słodkie)
      i "pracodawcĄ" nie pasuje....
      a może jednak "pracodawcoOM"? co?
      Być może nie chcą zatrudnić kogoś, kto widzi tylko "dzidzię" i nie potrafi ortograficznie pisać, nie pomyślałaś o tym?
      • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 20.08.10, 23:51
        jakby nie było tak że matka poza dzidzią do pewnego wieku świata nie widzi to
        mało dzidź miałoby szansę na przetrwanie i nieumarcie śmiercią głodową. Tak już
        natura matki stworzyła że muszą być przez jakiś czas ogłupiałe na tle dziecka
        żeby się wogóle dać wkręcić w macierzyństwo, kto rozsądny i z pełną świadomością
        tego co czyni by się na to zdecydował?
        Moim zdaniem niewiele kobiet mających dzieci do lat 3 nadaje się do powrotu do
        pracy na pełen etat, gdyż myślami i tak będą przy dziecku i zasadniczo tak
        właśnei być powinno gdyź do tego wieku matka jest całym światem, i przebywając z
        dzieckiem daje mu rzecz bezcenną na cale dalsze źycie - poczucie
        bezpieczeństwa, czego nie da nikt inny choćby na uszach stawał.
        • mskaiq Re: to koniec nie wiem co mam robić 22.08.10, 10:21
          Znam wiele osob ktore z pelna swiadomoscia decyduja sie na
          dziecko.
          Wiele matek pracuje i potrafi pogodzic prace z dzieckiem. Zawsze
          mozna znalesc opieke dla dziecka, czesto bardzo dobra i wcale
          nie musi byc bardzo droga.
          Matka moze zapewnic dziecku poczucie bezpieczenstwa tylko kiedy
          sama czuje sie bezpieczna. Jesli tak nie jest, wtedy brak poczucia
          bezpieczenstwa przekazywany jest dziecku.
          Jesli brak poczucia bezpieczenstwa jest zwiazany z pieniedzmi to
          lepiej isc do pracy, bo wtedy matka czuje sie wtedy o wiele
          pewniej i dziecko rowniez.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 22.08.10, 12:55
            jeszcze powiedz że rodziłeś i godziłeś śpiewająco pracę zawodową na pełen etat z
            opieką nad niemowlęciem
            słowa nei zrozumiałeś z tego co napisałam, jak zwykle zresztą.
            matka zapewnia poczucie bezpieczeństwa samą swoją obecnością, może czuć się
            niepewnie a dziecko i tak będzie w niej upatrywało swojego bezpieczeństwa, gdyż
            dziecko tak jest skonstruowane żeby czuć się bezpiecznie przy matce i żadne
            pieniądze świata tego nie zmienią.
            Oczywiście źe ludzie decydują się często z rozmysłem na dziecko, nie o to mi
            chodziło źe wszystkie dzieci są nieplanowane, ale nie chce mi się tłumaczyć
            wszystkiego od "wyjścia z domu".
            • mskaiq Re: to koniec nie wiem co mam robić 22.08.10, 15:19
              Czyzbys nigdy nie slyszala albo nie spotkala sie z kobietami
              ktore pracuja i wychowuja dzieci ?
              Matka nie zapewnia poczucia bezpieczenstwa sama swoja obecnoscia.
              Czyzbys tego nie rozumiala ?
              Wplyw matki na dziecko jest niezwykle istotny. Jak moze matka
              przekazac poczucie bezpieczenstwa kiedy sama go nie posiada ?
              Jak mozna przekazac dziecku cos czego sie nie ma ?
              Serdeczne pozdrowienia.

      • mama.ami Re: to koniec nie wiem co mam robić 24.08.10, 16:14
        a tobie co bezpłodność dokucza??
        Z dzieckiem przez rok pracowałam i nikomu nie przeszkadzało choć było maleńkie,a pomyłka - Ty jesteś idealny/na i to wystarcza.
        • mama.ami Re: to koniec nie wiem co mam robić 24.08.10, 16:21
          przepraszam zapomniałam skierować post odnosił sie do błękitny-nietoperz.
          Słuchajcie jak urodziłam, to już na drugi dzień z komputerem siedziałam, ze spitala wyszłam 11 a na 15'go przygotowała już rozliczenie firmy nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Z dzieckiem da się pracować i ja to wiem bo pracowałam, a młodą zajmował się na zmianę tata i babcia.
          Tylko jak straciłam teraz pracę to nagle wszystkim dziecko 2letnie przeszkadza. Jak było maleńkie nie przeszkadzało.
          Poza tym tak dziecko jest teraz całym miom światem, jakby nie ono to nie wiem co bym zrobiła.
          • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 24.08.10, 18:46
            no właśnei Ty pracowałaś a dzieckiem w tym czasie zajmował się ktoś inny, więc
            nie da się jednocześnie pracować i zajmować dzieckiem, no chyba że jak murzynka
            w polu z dzieckiem w chuście. Jak ci miało dziecko przeszkadzać skoro Ciebie nie
            było w domu a dzieckiem zajmowali się tata i babcia? Teraz jesteś z nim 24h na
            dobę to Ci przeszkadza, bo dzieci choć kochane są męczące.
            • nowak_sylwia Re: to koniec nie wiem co mam robić 24.08.10, 23:14
              lucyna_n napisała:

              Jak ci miało dziecko przeszkadzać skoro Ciebie ni
              > e
              > było w domu a dzieckiem zajmowali się tata i babcia? Teraz jesteś z nim 24h na
              > dobę to Ci przeszkadza, bo dzieci choć kochane są męczące.

              Chyba naprawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
              Dziecko jej nie przeszkadza.
              Poza tym zbaczacie z tematu tematem była depresja a ty lucyna_n to chyba lubisz się pastwić nad ludźmi i wbijać im gwoździe do trumny.
              Powiedz jej jeszcze, że zła matka z niej, bo dziecko jej przeszkadza.
              Chyba matką nie byłaś i nie pracowałaś.
              Jak byłaś matką, żoną i nie musiałaś pracować to super, ale wyobraź sobie, że nie wszyscy tak mają.
              Jeszcze jedna sprawa: Pomoc społeczna tak nawet przy drugim progu podatkowym, PIT za zeszły rok wykazuje się jako dochód utracony. Nie znasz się to nie wprowadzaj ludzi w błąd
              • lucyna_n Re: to koniec nie wiem co mam robić 25.08.10, 00:28
                obłęd jakiś z tym czytaniem ze zrozumieniem
                jak się ze mną nie zgadzasz to napisz swoje zdanie a nie atakuj mnie że się
                pastwię? niby w jaki sposób?
                jeżeli z drugim progiem podatkowym można uderzać do pomocy społecznej to jest to
                wręcz fascynujący kraj. W życiu niczego nei bralam od pomocy spolecznej, na
                zdrowy rozum wydało mi się to mało prawdopodobne, ale widzę że jestem naiwna i
                bogatsi ode mnie czerpią profity a ja jak ten matoł na wszystko sama zarabiam.
                Powiedzenie, dlaczegoś biedny? boś głupi, ma jednak głęboki sens.
          • blekitny_nietoperz Re: to koniec nie wiem co mam robić 25.08.10, 01:07
            Normalnie stachanowiec.
        • blekitny_nietoperz Re: to koniec nie wiem co mam robić 25.08.10, 01:04
          Wręcz przeciwnie, moja droga, dlatego mam dystans do szurniętych mamusiek :-)
    • fajny30lat Re: to koniec nie wiem co mam robić 05.09.10, 12:58
      cześć. Odpisz mi na emeila gazetowego. Myślę,że znalazłem rozwiazanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja