Dodaj do ulubionych

Czy to depresja?

19.08.10, 16:05
Myślę, że ma wiele szczęścia w życiu. Jestem ładną, inteligentną,zdrową
dziewczyna. Mam bardzo dobra sytuacje materialna. Powinnam cieszyć się życiem,
ale jakoś nie potrafię. Ostatnio jestem cały czas przygnębiona, nic mnie nie
interesuje, nic mi się nie chce. Często nie mam nawet siły zrobić sobie coś do
jedzenia, ubrać się. Przestałam lubić ludzi, nie spotykam się już ze
znajomymi. Jedyna osoba z która mam ochotę rozmawiać jest moja przyjaciółka,
ale nie mówię jej o tym problemie. Udaje, że wszystko jest w najlepszym
porządku. Przez cale gimnazjum żyłam nauka. Lubiłam się uczyć. Od kiedy jestem
w liceum już nie czuje satysfakcji płynącej z poznawania nowych rzeczy. Może
dlatego, że nie jestem już najlepszym uczniem. Moim ulubionym zajęciem jest
teraz siedzenie w domu i szukanie internetowych (ewentualnie realnych)
znajomości ze starszymi mężczyznami. Może przesadzam i nie jest do depresja
tylko lenistwo. Nie wiem co z tym zrobić.
Proszę o rade.
Obserwuj wątek
          • kinga.v Re: Czy to depresja? 20.08.10, 16:41
            Zdaje sobie sprawę, że spotkania młodej dziewczyny ze starszym mężczyzną mogą kojarzyć się ze sponsoringiem. Ja nie czerpie z tego żadnych korzyści finansowych. Fascynują mnie starsi mężczyźni. Nie potrzebuje rad dotyczących mojego bezpieczeństwo bo o to potrafię zadbać.

            Zastanawiam się nad pomocą jakiegoś terapeuty, ale nie jestem pewna czy potrafię rozmawiać o tym co mnie boli. Niestety nie umiem przyznać się do porażki.

            Jeśli chodzi o przyjmowanie psychotropów to nawet mi to do głowy nie przyszło. Nie sądzę, aby mój stan był na tyle poważny.
            • lafiorka-z Re: Czy to depresja? 20.08.10, 19:22
              Kiedy byłam w liceum, to też marzyłam o starszym mężczyźnie, tzn. takim między
              +21 a -30. Po trzydziestce, to już nie byli starsi mężczyźni, tylko zwykłe stare
              chłopy.

              Jeśli starszy facet spotyka się z licealistką, to musi mieć jakieś problemy.
              Albo jest erotomanem, albo chce się na siłę odmłodzić, albo chce zaimponować
              kolegom, albo chce zranić żonę, albo się nudzi, a w każdym razie, na pewno ma
              jakieś problemy ze sobą.

              Zastanowiłabym się, czy chcę mieć kontakty z popaprańcami.
              • lucyna_n Re: Czy to depresja? 20.08.10, 19:35
                dlaczego z popaprańcem?, moim zdaniem nie ma nic nienormalnego w tym że dla
                faceta po trzydziestce 19 latka jest bardzo atrakcyjna, niby za kim ma się
                oglądać? za starymi babami? problem w tym do czego potrzebni są oni jej a do
                czego ona im. Jeżeli interesy są zbieżne czyli chodzi o swobodny związek gdzie
                seks gra glowną i w zasadzie jedyną rolę to ok, ale pytanie dla ilu licealistek
                seks może grać jedyną rolę w związku ? Ja nei wiem , za moich czasow trochę bylo
                jeszcze ciągot do romantyzmu, ale teraz może już nie ma takich dziewczyn?
                • kinga.v Re: Czy to depresja? 23.08.10, 21:07
                  Hmm. Widzę, że zupełnie niepotrzebnie dodałam informacje dotyczącą moich
                  upodobań. Uznałam to za szczegół, a on stał się głównym tematem. Nie mam ochoty
                  tłumaczyć jakie relacje łącza mnie z tymi mężczyznami, bo to nie miejsce na to.
                  Niestety nie uzyskałam rad, które mogły by mi pomóc. Myślałam, że ktoś podpowie
                  mi co powinnam zrobić, gdzie się udać. Nie pomyślałam, że dyskusja dotycząca
                  tego co młoda dziewczyna robi z dorosłym facetem jest dużo ciekawsza.
            • lucyna_n Re: Czy to depresja? 20.08.10, 19:30
              jak dobrze że nie mam córki która dba o swoje bezpieczeństwo poszukując w sieci
              znajomości z dużo straszymi od siebie mężczyznami. Są jednak pozytywy w moim życiu.
    • tlenoterapia Re: Czy to depresja? 19.08.10, 18:38
      To tak może być ze w młodym wieku jest sie "ociężałym -zmęczonym nic sie nie
      chce,a u innych w drażliwość idzie .
      Nie spiesz sie z łykaniem psychotropów na depresje,bo to nie jest fajna sprawa
      jak w czasopismach pisze ,ze łyknęła i i juz zadowolona z życia.

      Pogadaj z psychoterapeutka co myśli o twoim problemie (można sie zapisać bez
      skierowania od innego lekarza).
    • misza46 Re: Czy to depresja? 20.08.10, 11:49
      Depresja, ból, uśmiech, płacz itd można dzielić na poszczególne
      dziedziny i cieszyć się lub leczyć farmaceutycznie. Należałoby
      jednak uznać za objawy miłe, niemiłe lub bardzo nie miłe domagania,
      lub niedomagania rganizmu. Tak jak małe dzieciątko, które jeszcze
      nie mówi, a już coś żąda i my często nie rozumiemy czego ono od nas
      oczekuje. Po spełnieniu oczekiwań wszystko wraca do normy. Trochę
      trudniej jest kiedy uzależnimy się od szkodliwych dla nas czynników
      zewnecznych. Tu trochę trzeba własnej woli dodatkowo. Lek
      najważniejszy na wszystkie reakcje, inaczej skutki nie spełniania
      oczekiwań naszego organizmu nazywane często też chorobami o ile
      kogoś interesuje to; system leczniczy o starożytnym
      rodowodzie,pochodzący ze Wschodu (Chiny, Tybet, Japonia,
      Mongolia).Współcześnie uznawany w wielu krajach jako komplementarny
      (uzupełniający) w stosunku do medycyny konwencjonalnej (tradycyjnej)
      zaliczany obok akupresury do grup technik refleksoterapii. Liczy
      wiele tysięcy lat filozofii i wiedzy o człowieku oraz jego
      funkcjonowaniu w relacjach ze środowiskiem i kosmosem. Służy nie
      tylko jak się niekiedy sądzi do redukowania bólu, ale ma na celu
      oczyszczenie organów wewnętrznych, krwi, mięśni, kości z komórek
      chorobotwórczych, toksyn i zalegań w układzie pokarmowym. Utrzymanie
      i przywrócenie wewnętrznej i zewnętrznej równowagi energetycznej, co
      jest warunkiem zdrowia i dobrego
      funkcjonowania.

      Metoda ta polega na lepszym ukrwieniu za pomocą
      receptorów odnośnego organu. Ukrwienie jest warunkiem życia każdego
      narządu. Od ukrwienia zależy stan naszego zdrowia, bo krew jest
      środkiem transportującym wszelkie substancje odżywcze, tlen,
      hormony, przeciwciała, jak również produkty odpadów i starych
      komórek po regeneracji organizmu, które gniją w organizmie i bardzo
      często są głównym powodem ciężkich, nieuleczalnych, niebezpiecznych
      i uciążliwych chorób.
      Zastanawiające jest to, że wszelkie zakłócenia, lub
      uszkodzenia w całym ustroju (narządy, mięśnie, kości) od niemowlęcia
      a nawet płodu do późnej starości mogą być wyleczone tylko w drodze
      ich odpowiedniego ukrwienia.
      Receptory znajdują się w całym ciele ludzkim, na których
      można stwierdzić różnego rodzaju kształty, zgrubienia, wielkości
      tzw. złogów pochodzenia mocznikowego zbudowane z kryształków kwasu
      moczowego i innych substancji osadowych.
      Na podstawie określonego kształtu i wielkości tzw. złogów na
      receptorach, powstałych zmian na ciele ludzkim czy tęczówce oka (
      tzw. irydologia) można zdiagnozować niekonwencjonalnie w całości
      swój organizm. Bardzo wcześnie wykryć zagrożenie zdrowia, życia bez
      ingerencji w organizm i podjąć stosowną decyzję.
      Najbardziej zaniedbaną i zmarniałą częścią ciała ludzkiego
      są stopy. Z punktu widzenia natury przewidziano, iż człowiek będzie
      chodził boso po żwirze, kamieniach itp. i będzie uruchamiał
      wymienione receptory, odżywiał się produktami czystymi ekologicznie.
      Cywilizacja zmieniła nam między innymi grunt, a więc „ pole pracy”
      naszych stóp na wyrównane i wyasfaltowane podłoże. Uprawę i hodowlę
      zamieniono na wygodną produkcję żywności. Do tego dochodzi jeszcze
      problem obuwia. Długoletnie zmuszanie do poruszania się w tej klatce
      hamowało i hamuje krwiobieg. Skutkiem tego jest zziębnięcie stóp i
      brak uwagi z naszej strony, lub uznanie, że tak ma być np. ze
      względu na wiek, a co gorsze niedokrwienie receptorów, które nie
      mogą w sposób wystarczający spełnić swojej funkcji.
      Masaż klasyczny pospolicie stosowany nie zapewnia dobrej
      pracy receptorów i organów wewnętrznych. Jest to masaż
      powierzchowny. Wymienionych i niezbędnych warunków nie zapewni nam
      powszechnie stosowana rehabilitacja sanatoryjna, a po dawnej
      żywności pozostały nam tylko wspomnienia babuni.
      Godna uwagi jest regeneracja organizmu, która polega na
      produkcji od 300 do 800 miliardów komórek w ciągu jednej doby. Mają
      one swoją długość życia, swoje środowisko, nie pełny brzuch, ale
      ściśle określony budulec, który zapewnić może tylko właściwa dieta,
      która polega na zabezpieczeniu całego zestawu witamin,
      biopierwiastków i prawdziwej wody w ściśle określonych proporcjach
      podanych w jedzeniu, bez środków konserwujących w odpowiednim
      połączeniu do syta tak, aby nie rozcieńczać kwasów i nie zakwaszać
      treści w układzie pokarmowym. Pochłaniająca jak najmniej energii do
      trawienia i niepowodująca zalegań, zgnilizny w układzie pokarmowym,
      które są źródłem obecnych często poważnych chorób i sylwetki
      człowieka. Z której organizm przetwarza na prawdziwe
      i naturalne leki dostosowane ściśle do swoich potrzeb i bez skutków
      ubocznych. Po zapewnieniu takich warunków dla naszego organizmu
      możemy oczekiwać dobrych wyników laboratoryjnych, pozytywnych badań
      lekarskich o znacznym ograniczeniu inwestycyjnym w nasze zdrowie.
      Kogo interesuje ta metoda - godna do zainteresowania - podaję
      kontakt 601 50 49 47
    • annarchia Czemu uciekłaś? 24.08.10, 11:41
      To nie lenistwo.

      kinga.v napisała:

      > Często nie mam nawet siły zrobić sobie coś do
      > jedzenia, ubrać się.

      versus:

      > Moim ulubionym zajęciem jest teraz siedzenie w domu i szukanie internetowych (ewentualnie realnych)
      > znajomości ze starszymi mężczyznami.

      Czyli: nie masz siły jeść, ubrać się, a masz siłę na ewentualne spotkanie się ze starszym facetem (przy jednoczesnej niechęci do spotkań z innymi ludźmi). Wygląda to na regresję (a ona wynika ze sfrustrowania, skrytego lęku przed czymś, do lęku dochodzi izolacja od ludzi - co istotne: POZA starszymi mężczyznami, dystymia/depresja). Możliwe, że szukasz podświadomie opiekuna-taty, bo tylko relację rodzic-dziecko mogłabyś znieść, inaczej relacje z ludźmi Cię nie satysfakcjonują, srustrują. Pytanie, dlaczego.

      Moim zdaniem Twoja ucieczka z tego wątku po zwróceniu przez innych uwagi na wzmiankę o starszych mężczyznach to ucieczka przed konfrontacją ze sobą. Przestraszyłaś się. Tobie wydaje się to nieistotne, nieważne, może dlatego, że... dotyka właśnie czegoś bardzo ważnego, istotnego, ale zarazem bolesnego i wstydliwego. Ja uważam, że ta wzmianka jest jedną z kluczowych w Twoim poście. W tym poszukiwaniu starszego faceta może się kryć klucz do Twojej depresji, wycofania z życia i zniechęcenia. Ale Ty jak widać nie chcesz go odkryć...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka