depresja

24.03.04, 14:06
moje dwudziestoletnie dziecko cierpi na depresje a ja cierpie z nim.Najgorszy
w tym wszystkim jest jednak mój lęk o to ,aby nie zrobiło sobie krzywdy.Nie
wiem też jak jeszcze mogłabym mu pomóc poza namówieniem na wizytę u
psychiatry.Nie wiem czy same tabletki rozwiążą problem.Co jeszcze mogłabym
zrobić dla swojego dziecka.błagam o pomoc.
    • awanturka Re: depresja 24.03.04, 14:38
      Wiem co musisz przeżywac.

      Odbyłam swojego czasu dużo rozmów z moimi rodzicami i wiem co czuli , gdy ja (w wieku lat 19 właśnie)zaczęłam chorowac. Straszna jest bezsilnośc w takiej sytuacji. Mój ojciec mówił,że gdyby to było możliwe częśc mojego cierpienia chciałby przejac na siebie. Mama była przerażona moim stanem i całkiem się w tej sytuacji pogubiła.

      Dużo się mówi o problemach i cierpieniach osób chorujacych na depresję (przynajmniej na tym forum) a bardzo mało o tym jak przeżywaja ich chorobę najbliżsi. A to dla nich bywa bardzo trudne. Każda inna choroba (mam na myśli chorobę somatyczna) jest łatwiejsza do przyjęcia. Wiadomo skad się wzięła, wiadomo jak się ja leczy, czego można się po leczeniu spodziewac, jakie sa rokowania, no i przeważnie mniej więcej wiadomo ile potrwa.

      Przy chorobach psychicznych jest inaczej. W dodatku trudno się wczuc w sytuacje chorego i niewiele można zrobic aby mu pomóc lub chociaż ulżyc w cierpieniu.

      I dlatego to wszystko jest takie trudne.

      Mogę Ci napisac tylko tyle, że nie wiele możesz zrobic i trzeba sie z tym pogodzic. Na pocieszenie mogę dodac, że fachowo poprowadzone leczenie i dobrze dobrane leki potrafia zdziałac cuda. Tylko, że czasem wychodzenie z choroby może trochę potrwac.

      Pozdrawiam! Życzę dużo siły! - awanturka
    • iwona.grobel Re: depresja 02.04.04, 13:59
      Witam Panią. Jeśli udało się Pani namówić dorosłę dziecko na wizytę u
      psychiatry to bardzo dużo.
      Myślę, ze byłoby dobrze, gdyby zechciała Pani dowiedzieć się więcej na temat
      depresji, jakie są jej objawy, jak mogą zachowywać się chorzy, na jalie
      zachowania trzeba być wyczulonym, co może im pomóc, a co wręcz przeciwnie.
      Zachęcam Panią do rozmowy na ten temat z lekarzem. Może Pani razem ze swoim
      dzieckiem udać się do psychiatry i poprosić o taką rozmowę, o cenne wskazówki.
      Zachęcam też do zapoznania się z informacjami dla bliskich osób z depresją, np.
      na stronie www.depresja.org.
      Wszystkiego dobrego
    • iks1 Re: depresja 01.09.13, 21:55
      mi pomogły leki od Psychiatry (Olzapin), śpi się więcej ale z czasem naprawdę pomagają (mam 32 lata).
      Pani dziecko powinno brać leki (ja po około 1,5 roku mogłem przerwać). Myślę, że dobrze też jeśli zmotywowałaby Pani dziecko do np biegania(jedyna inwestycja to buty z dobrą amortyzacją), bo mi to pomogło (jednak wszystko ma swój czas i musi być na to gotowe).
      Brać leki, wypoczywać, nie poddawać się i będzie okej. Siły wrócą. Dużo wiary i konstruktywnego myślenia... Pozdrawiam.
      • mufka.13 Re: depresja 01.09.13, 23:14
        Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
    • 01beth Re: depresja 02.09.13, 17:50
      Witaj,

      możecie oboje spróbować sobie trochę pomóc uczestnicząc w bezpłatnych warsztatach. Mają dobre opinie. One odbywają się na ul. Prostej w warszawie. Trzymajcie się
    • hanah73 Re: depresja 04.09.13, 21:17
      mufka13 napisała:

      > Co jeszcze mogłabym
      > zrobić dla swojego dziecka.
      Dziś rozmawiałam z psychiatrą mojego dziecka, aby uzupełnić jego zwierzenia do pełnego obrazu sytuacji. Lekarka uznała, że postąpiłam ze wszech miar słusznie. Pomyśl i o tym.
    • onebrief Re: depresja 11.09.13, 11:13
      módl się do Boga, Jezusa i Maryi swoimi słowami o ratunek, działa, sprawdzone
    • onebrief Re: depresja 17.09.13, 09:52
      proszę mnie właściwie zrozumieć: to jest moja propozycja do rozważenia we własnym zakresie, oparta na własnym doświadczeniu, ale nie jestem w stanie zagwarantować komukolwiek uzdrowienia ani nie zamierzam nikogo zmuszać, wiem, że w znanych mi przypadkach wiara pomogła dodając sił, nadziei, spokoju, zdrowia
Pełna wersja