rzucam prace i mam stresa

31.08.10, 22:46
mam stresa, bo jutro skladam wypowiedzenie w pracy :/

tak chcialam tylko powiedziec to, bo az mnie roznosi ze stresu, szczescia i
niepokoju o przyszlosc... brrrr :/
    • lucyna_n Re: rzucam prace i mam stresa 31.08.10, 23:59
      to wbrew pozorom dość przyjemny moment, takie chwilowe poczucie wolności i ulgi
      że już nei musisz tam przychodzić.
      a rzucasz bo na oku masz inną czy tak po prostu stwierdzilaś że już masz
      absolutnie dosyć?
      • wyjdeztego Re: rzucam prace i mam stresa 01.09.10, 01:18
        mam na oku inna, ale to dopiero za miesiac... mam nadzieje, ze sie nie rozmysla
        w tej nowej firmie co do mnie, bo kontraktu nie podpisywalam tam jeszcze... Ale
        tak naprawde to wszystko mi jedno, bo tu gdzie pracuje teraz nie da sie juz
        dluzej... az nie chce sie mowic. I tak za dlugo tam wytrzymalam.

        napisalam w ogole dwie wersje wypowiedzenia, jedna - do pracy (ze przykro mi,
        ale odchodze i bede was dobrze wspominac, bosmy 'friends' ha ha co za bzdety), a
        druga - dla mnie samej (ze mam przyjemnosc poinformowac was, ze w koncu odchodze
        i pie... was wszystkich, debile i nieuki, ktorzy potraficie jedynie
        cwaniakowac, obijac sie kosztem innych i znecac psychicznie nad slabszymi, tak
        mniej wiecej).

        Juz najchetniej jutro bym tam nie szla, ale pewnie bede potrzebowala jakies
        referencje, wiec musze wytrzymac jeszcze prawie 3 tygodnie :(

        A potem wypada jakies ciasto upiec i przyniesc :/ I sie czule zegnac :/ no i
        przed tym tez mam stresa, bo ja prawie nikogo tam ne lubie i tylko udaje ciagle,
        ze wszystko ok bleee :/

        • lucyna_n Re: rzucam prace i mam stresa 01.09.10, 09:52
          ooo to spoko, przez ten miesiąc naciesz się wolnością.
          z tym ciastem to nie ma musu, ja bym nie stawiała jak byli tacy wredni.
        • annarchia Re: rzucam prace i mam stresa 01.09.10, 10:23
          wyjdeztego napisała:

          > A potem wypada jakies ciasto upiec i przyniesc :/ I sie czule zegnac :/ no i
          > przed tym tez mam stresa, bo ja prawie nikogo tam ne lubie i tylko udaje ciagle

          Wyjdeztego, a czy jeśli autentycznie tych ludzi nie trawisz i zaraz nie będziesz
          z nimi i tak mieć kontaktu to po co silić się aż na ciasto i nadmierną sympatię?
          Co by się stało, jakbyś się tak po prostu kulturalnie pożegnała?

          Wiesz, skojarzyło mi się to z moimi wypisami ze szpitali. Lekarze nic mi nie
          pomogli, czułam się ch...wo, bez poprawy, ale obowiązkowo "musiał" być kwiatek,
          tort, bombonierka i czułe podziękowania dla całego personelu oraz silenie się na
          szeroki uśmiech :/ Teraz już wiem, dlaczego tak robiłam i... nigdy więcej!
        • liwilla8 Re: rzucam prace i mam stresa 05.09.10, 21:47
          Rozumiem Cię doskonale, ja tez odchodzę z pracy której nienawidzę, byłam tam
          prawie 3 lata i mam jej naprawdę dość. Ale podjęcie decyzji o zmianie bardzo
          dużo mnie kosztowało. Nigdy w życiu tak się nie bałam! Teraz wciąż się boje a im
          bardziej "zaawansowana" jest moja decyzja tym wieksze mam lęki i wątpliwości. To
          mnie wykańcza. Bywa nawet tak że jestem na siebie zła że miałam spokój i
          stabilizacje i zachciało mi sie zmiany, niepewnej i na pewno na gorsze. Ale
          potem przypominam sobie moje codzienne samopoczucie kiedy musiałam wstawać z
          myśla "znowu ide w miejsce którego nienawidze żeby wykonywać pracę której
          nienawidzę".
          Gratuluję Ci decyzji!
          • wyjdeztego Re: rzucam prace i mam stresa 05.09.10, 23:53
            podpisuje sie pod tym co tu napisalas, wiem, o czym mowisz...
            dokladnie czuje sie tak samo, boje sie tego, co bedzie, bo mialam juz jakas tam
            stabilizacje po 3 latach, a teraz bedzie tylko kontrakt na 6-miesiecy, a potem
            nie wiem, no a jest straszna recesja tu gdzie akurat jestem, wiec boje sie...
            moze bede musiala isc na zasilek dla bezrobotnych, albo szukac pracy w innym
            kraju... przeraza mnie to.
            Ale jak przypomne sobie to uczucie, szczegolnie silne o poranku, ze oto znowu
            musze isc do tego miejsca strasznego, zeby robic cos, czego nienawidze i gdzie
            wszyscy mnie traktuja jak g... , to mysle, ze nie mialam innego wyjscia.
            Tobie tez wiec gratuluje:) A znalazlas cos nowego, czy po porstu nie wytrzymaas
            juz??
    • cobra01 ja też niedawno rzuciłem pracę 01.09.10, 01:02
      może tę samą hihi, bo miałem dość. Szukam teraz pracy i jest stres rzeczywiście,
      ale i tak bym to zrobił 2 raz.
      • wyjdeztego Re: ja też niedawno rzuciłem pracę 01.09.10, 01:20
        a co rzuciles? :)
        chyba nie jest to ta sama praca, bo u mnie nikt ostatnio nie odszedl, oprocz
        babki ktora zwolnili, bo recesja, a zabraklo jej 4 lata do emerytury i ona teraz
        caly czas placze :(
        • cobra01 Re: ja też niedawno rzuciłem pracę 02.09.10, 02:57
          Chyba nie ta sama z tego co mówisz. Najlepiej zmieniać jak się coś ma innego bo
          tak to trochę hardcore i duży stres, ale czasami trzeba powiedzieć
          pracodawcy-wyzyskiwaczowi wal się na ryj
          Dużo siły życzę
    • retropercepcje Re: rzucam prace i mam stresa 01.09.10, 02:47
      Ja rzucilam w cholere prace w kwietniu tego roku.
      Powiem szczerze, ze to byla chyba najlepsza decyzja z tych 'trudnych'jaka
      podjelam, jednoczesnie ryzykujac byc/nie byc.

      Odpoczniesz psychicznie.
      Do tego ta miesieczna przerwa. Mozesz sie zajac czyms, na co chronicznie
      brakowalo Ci czasu :) albo w ogole nie robic nic, w zasadzie cokolwiek na co
      okolicznosci przyrody w danej chwili pozwola :)

      BEDZIE DOBRZE
      powodznia!
      • retropercepcje 'powodzenia' mialo byc :) 01.09.10, 02:50
Inne wątki na temat:
Pełna wersja