to sie da wyleczyc!

02.04.04, 15:44
Sluchajcie, chcialam Wam wszystkim powiedziec jedno: z depresji da sie
wyjsc!!!!!!!!!
Bylam bardzo chora (nawet nie wstwalam z lozka, spalam po 18 godzin na dobe),
a zanim to nastapilo bylam depresyjna przez okolo 8 lat. Jako dziecko bylam
bardzo nerwowa (chyba mialam nerwice, bo objawy mi sie zgadzaja, ale wtedy
nikt z doroslych tego nie sprawdzil).

I wyszlam z tego!
Kochani, to jest do wyleczenia, a zycie bez choroby to najpiekniejszy dar!!!
Nie wiedzialam o tym dopoki nie wyleczylam tych wstretnych mysli.
Zycze wam wszystkim powodzenia i trzymam za was kciuki.

Uda sie!
    • aneta10ta Re: to sie da wyleczyc! 02.04.04, 16:16
      I czego tak piejesz?
      Nieuleczalna depresja zdarza się bardzo żadko.
      Aneta
      • awanturka Re: to sie da wyleczyc! 02.04.04, 16:58

        Ja tam uważam, że słusznie musztardza_ziołowa krzyczy o tym na całe forum.
        To prawda, że jest to powszechnie wiadomo,ze depresja jest uleczalna.
        Ale bardzo o tym trudno przekonac o tym osobę z depresja.
        Gdy mówi o tym ktoś bliski albo lekarz brzmi to zupełnie nieprzekonywujaco i niewiarygodnie.

        Co innego gdy mówi to ktoś kto przeszedł piekło depresji!!

        Więcej takich wiadomości! Sa bardzo potrzebne tym, którzy właśnie z depresja sie zmagaja!
        - awanturka

        (Ja ze swojej strony zainteresowana bym była szczegółami (objawy, diagnoza, sposób leczenia, przyjmowane leki, psychoterapia ...)
        • aneta10ta Mnie to denerwuje 03.04.04, 12:56
          Kto na tym forum ma depresję?
          Stukamy w klawiaturę. Interesujemy się lekami, terapią, różnymi innymi
          zagadnieniami.
          Człowiek w depresji jest bezwolną, bezmyślmną, pozbawioną sił fizycznych
          szmacianą kukłą ukrytą w jakimś kącie.
          Proponuję: załóżmy forum _ Hipohondryk_.
          Pozdrawiam
          Aneta
          • nevada_blue Re: mnie to denerwuje 03.04.04, 13:33
            i owszem są takie chwile, dni, że nie można zupełnie nic..
            nawet prostego zdania sklecić w głowie..
            ale są też na szczęście jaśniejsze chwile, kiedy można w miarę myśleć i coś
            podziałać, żeby sobie spróbować jakoś pomóc.. - i wtedy właśnie się pisze,
            dyskutuje o lekach, terapiach itp.
            zanim znów się sciemni i nie będzie na to siły...

            pozdrawiam,

            [nevada]
          • evavere Re: Mnie to denerwuje 03.04.04, 13:43
            Aneto, naprawdę nie wiem, dlaczego w swoich postach tak atakujesz ludzi, którzy
            naprawdę potrzebują pomocy.
            Zapewniam Cię, że większość z nas - gości tego forum - nie zagląda tu ze
            zwyklej ciekawości i czysto teoretycznego zainteresowania terapiami i
            medykamentami.
            Piszesz, że znasz gorsze piekla niż depresja. Zapewne. Ale piekla depresji
            prawdopodobnie nie znasz - gdybyś je znala, nie pisalabyś takich rzeczy - i nie
            powinnaś się na jego temat wypowiadać.
            Poza tym przeczysz sama sobie, bo czy naprawdę nie jest najgorszym pieklem
            bycie "bezwolną, bezmyślną, pozbawioną sil fizycznych szmacianą kuklą ukrytą w
            jakimś kącie"?
            Dla mnie (i jak sądzę dla wielu ludzi) jest!
            Jeśli nasze posty Cię denerwują, to bardzo Cię proszę, po prostu nie wchodź na
            to forum, a przynajmniej ogranicz się do jego czytania. Nie odpisuj ludziom w
            tym tonie, w jakim robisz to zazwyczaj, bo możesz kogoś bardzo skrzywdzić. Dla
            wielu z nas to forum jest jedną z form terapii, dla niektórych - jedyną formą
            krzyku o pomoc.
            Pozdrawiam
            Ewa
            • evavere Re: Mnie to denerwuje 03.04.04, 13:46
              A musztardę_ziolową bardzo serdecznie pozdrawiam i cieszę się z jej powrotu do
              zdrowia
              :)
              Ewa
        • aneta10ta Re: to sie da wyleczyc! 03.04.04, 13:00
          awanturka napisała:

          > Co innego gdy mówi to ktoś kto przeszedł piekło depresji!!
          Zdarzają się gorsze piekła niż depresja.
          Aneta
          • jureker Jakie? 04.04.04, 23:18
            .
            • aneta10ta Re: Jakie? 08.04.04, 22:21
              Trąd
              Głupota
              Całkowita zależność od opieki innych

              Aneta
              • aneta10ta Re: Jakie? 09.04.04, 20:32
                Jeszcze ciąża i żyganie.
                Aneta
    • mskaiq Re: to sie da wyleczyc! 03.04.04, 14:44
      Depresje mozna pokonac, nie jest to latwe bo przez caly czas trzeba pokonywac
      Siebie i niechec do tego aby sobie pomoc.
      Mysle ze warto abys napisala wiecej jak to Ci sie udalo zrobic. Wiele osob moze
      skorzystac z Twoich doswiadczen.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • musztarda_ziolowa Re: to sie da wyleczyc! 05.04.04, 12:48
        Prawde mowiac to nie wiem, co napisac. Nie wiem, jak mi sie udalo wyjsc z
        depresji. Wiem tylko jedno. Nagle zaczelo mi na mnie samej zalezec.
        Wydaje mi sie, ze kolosalny wplyw na wyleczenie miala psychoterapia i lekarz.
        Sprawil, ze zaczelo mi zalezec na jednej rzeczy w zyciu. Na psychoterapii. Na
        niczym innym mi nie zalezalo poza terapia. Zylam nia do tego stopnia, ze calymi
        tygodniami myslalam tylko o tym.
        Potem powolutku zaczelo mi zalezec na coraz wiekszej ilosci rzeczy. Na tym,
        zeby zjesc posilek, na tym, zeby wstac z lozka, zeby sie wykapac, uczesac...
        To byla nauka zycia od nowa!
        To bylo tak trudne i mozolne, ze az mi ciary po plecach leca, jak sobie
        przypomne stan sprzed roku.

        A trafilam do lekarza w koszmarnym stanie. Nie mialam mysli samobojczych, ale
        po kilku wizytach pojawily sie. Generalnie pogorszylo sie bardzo. Ciagle
        myslalam o tym, ze na terapie poszlam chyba po to, zeby mi on (terapeuta)
        udowodnil, ze nie mam prawa zyc!
        Ale po tym kryzysie nastapila poprawa. Na krotko, ale jednak.
        Potem znow dol. Potworny. To bylo w lecie.
        I potem, po tym dole powoli, powoli do gory.
        Od terapii (od jej konca) minelo 8 miesiecy. Z kazdym dniem czuje sie
        silniejsza, zycie jest coraz piekniejsze, zaczynam podejmowac bardzo odwazne
        inicjatywy, na ktore nie bylo mnie stac nawet przed choroba (m.in. robie prawo
        jazdy, staram sie o prace w swoim zawodzie w prestizowej firmie).

        Lekow nie bralam zadnych. Mialam terapie indywidualna i grupowa. Bardzo duzo
        czytalam na temat psychologii, roznych zachowan ludzkich, mechanizmow itp.
        W moim przypadku raczej mi sie pogarszalo po tych lekturach, bo wszystko bralam
        do siebie. To znaczy, wszystkie zarzuty, jakie sa w takich ksiazkach. Jesli np.
        pisali o tym, ze ludzie maja sklonnosc do jakis zlych zachowan, to ja
        oczywiscie dorabialam sobie ideologie, ze to o mnie i ze jestem najgorsza osoba
        na swiecie i w zwiazku z tym musze umrzec...

        Reasumujac: u mnie najwiekszy wpyw na wyzdrowienie mialo moje zaangazowanie w
        terapie i ambicja, ze wlasnie, ze pokaze lekarzowi, ze wyzdrowieje! Ze
        jestem "dobra pacjentka" i wyjde z tego.

        I na koniec chcialam wszystkich pozdrowic i powiedziec jeszcze raz: to sie da
        wyleczyc!!!
        Ja jestem tego dowodem.
        Caluski


        • karahiri Re: to sie da wyleczyc! 05.04.04, 19:08
          Dzieki, Musztardo!
          I duzo szczescia w nowym zyciu, przez kolezanke depresje opuszczonym.
        • carlabruni Re: to sie da wyleczyc! 08.04.04, 17:51
          Droga Musztardo!!!
          Cieszę się, że osoba po tak silnej depresji jaką miałaś Ty pisze tak
          optymistycznie. W pełni się z Tobą zgadzam. Da się z tego wyjść!!!! Mam
          nadzieje, że inni tez w to uwierzą. Strasznie ciepło Cię pozdrawiam. Pisz tutaj
          na forum więcej. Pa.
    • mskaiq Re: to sie da wyleczyc! 06.04.04, 08:08
      Dziekuje !!!
      Serdeczne pozdrowienia.
      • vinja Re: to sie da wyleczyc! 09.04.04, 01:11
        Trzymam kciuki za Ciebie Musztardo

        Ja też myślałam że przestałam chorować , że jednak szczęście się uśmiechnęło ,
        zaczęłam ŻYĆ !!!
        Niestety depresja wróciła i wraca coraz częściej , tak już pewnie będzie.
        Ale znam osobiście ludzi którzy wyzdrowieli , mam z nimi kontakt i wiem , że w
        wielu przypadkach można z tego wyjść .
        Tobie napewno się udało !!!
        :-)))
        • awanturka Re: to sie da wyleczyc! 09.04.04, 10:57

          Choruję na nawracajaca depresję od wielu lat. Nie mam nadziei na całkowite wyleczenie - to znaczy takie, żeby nie było nawrotów. Zbieram kolejne doświadczenia i nauczyłam się jakoś życ z Ta choroba. Ta chorobę daje się w pewnym stopniu "oswoic". (W ubiegłym roku uczesniczyłam w programie terapeutycznym "Oswoic chorobę" dla osób z nawracajaca depresja, który miał nauczyc życia z ta choroba). Mimo , że depresje nawracaja, żyje mi sie coraz lepiej i mogę powiedziec, że jestem człowiekiem, na swój sposób, szcześliwym.

          To naturalne, że każdy marzy o tym żeby się pozbyc depresji raz na zawsze.
          I często to się udaje. Ale jak okazuje się to nie realne to też jeszcze "nie wszystko stracone" - można zrobic wiele, żeby mimo tego, że depresja nawraca jakoś tak "ustawic się" aby nie rujnowała nam życia.

          Nie bedę twierdzic, że jest to proste. Ale jest to możliwe!

          - awanturka


Pełna wersja