maluda80
15.11.10, 18:45
nie wyrabiam dzisiaj....mam taką jazde, że nie daje rady....a było juz tak dobrze....i nie mówcie, że mam się brać w garść i że mam coś zrobić....bo robię!!!!!!!pracuję, uprawiam sport, spotykam się z ludźmi(czego nie znoszę), ale co z tego....jest masakra...nie mam siły udawać, że jest cudownie, bo nie jest....biorę leki a mimo to ta dolina powraca....ale chociaż wiem juz kiedy....wystarczy wspomnienie o byłym....albo przypadkowe spotkanie z kimś z jego rodziny chociażby a zaraz zaczynam czuć się jak kupa gó... bo prztpomina mi się, że zostawił mnie dla innej....lepszej zapewne....fajniejszej....
wiem, że to kiedys musi przejść, ale ja nie mam siły już czekać....nie mam...