depresja rozprzestrzenia się jak dżuma...

09.04.04, 09:26
...do dyskusji:

* Bycie :-( ma niesamowitą siłę rażenia - kiedy patrzę na moją rodzinę to
widzę jakie spustoszenia moja choroba poczyniła również w ich życiu (bo jak
długo można zachować zdrowie psychiczne gdy się mieszka z kosmitą, który
odzywa się z rzadka, nic nie robi i jest ciągle przygnębiony, na nic nie ma
ochoty, a jego ulubione słowo to "nie", ewentualnie "później"?)

** Na znajomych już właściwie nie patrzę - bo ich w możliwie dużym zakresie
uwolniłam od swego towarzystwa.
    • awanturka Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 11:02
      Masz całkowita słusznośc!

      W Ameryce rodziny osób z depresja też chodza na psychoterapię bo uważa się, że depresja osoby bliskiej jest dla nich bardzo traumatycznym przeżyciem.
      Poza tym funkcjonuja grupy w sparcia dla rodzin osób z depresja.
      • uri_ja Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 14:01
        ja ostatnio zaproponowałam mężowi wizytę u psychiatryi wspólną
        terapię...zgodził się na to. to dodatkowa tragedia osób chorych,świadomość,
        żenie tylko my w naszych domach cierpimy.
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
        • uzus Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 14:16
          Wyśta wszyćkie już cołkiem na łby poupodoli!
          Ni mota inszego zajencio, jeno sie deprecjozować?
          Uzus
    • mskaiq Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 15:05
      Rozumiem ze chcialabys zmienic to co jest w Twojej Rodzinie. Jesli chcesz to
      mozesz to zmienic ale tylko wtedy kiedy jest w Tobie radosc i milosc. Kiedy
      tego nie ma trudno oczekiwac aby Twoje zle samopoczucie wyzwalalo dobre u
      innych.

      Jesli chodzi o znajomych to moze warto wrocic do nich. Wystarczy powiedziec
      dzien dobry i usmiechnac sie, rozmowa sama powinna sie nawiazac. Kiedys kiedy
      bylo dobrze utrzymywalas kontakty ze znajomymi. Powrot do znajomych jest dobrym
      powrotem do tego co bylo, do czasu kiedy depresji nie bylo.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tinu Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 19:59
        mskaiq napisał:

        > Rozumiem ze chcialabys zmienic to co jest w Twojej Rodzinie.

        Ja bym tylko nie chciała krzywdzić moich najbliższych.


        > Powrot do znajomych jest dobrym
        > powrotem do tego co bylo, do czasu kiedy depresji nie bylo.

        Pewno tak. Ale to było tyle lat temu. Teraz to są obcy ludzie. Albo może
        inaczej - dla mnie są ci sami - ja się tylko usunęłam na bok. A oni żyli,
        wychodzili za mąż, żenili, mają dzieci, mają pasje, mają cele. A ja jestem dla
        nich zaledwie jakimś wspomnieniem, człowiekiem, którego kiedyś znali. I dobrze.
        Tak powinno być.
        Tylko, że nie ma powrotu. Mogą być tylko kolejne początki.

        Ściskam chaotycznie.
        • an_a1 Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 20:12
          > Ściskam chaotycznie.

          Świetnie!
          Mam szansę umknąć.
          Oddaję się leczeniu sińców po tamtych dwóch ściskaczkach.
          Wystarczy.
          Pozdrawiam
          Ana
      • empeka msqaiq rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 20:24
        Mskaiq - jesteś wyjątkowo męczącym osobnikiem!!!

        Czy nigdy nie pojmiesz, że depresja endogenna różni się od sytuacyjnej?
        Poczytaj literaturę na ten temat.
        Sądząc po twoich postach jesteś lub byłeś ofiarą tej drugiej. Może nawet żadnej, przypominasz
        takiego zawziętego faceta, który podpisywał się Andrzej Głowacki lub podobnie. Też emanował
        na tym forum przemądrzałą pewnością siebie. Znikł, jakoś zanim ty się pojawiłeś.

        Ty DOŁUJESZ tych, którzy niestety nie mogą sobie poradzić bez medycyny, wsparcia, spokoju i
        cierpliwości. Robisz złą robotę, zastanów się nad tym.
        Już przy okazji Carmen wykazałeś się brakiem wyczucia.

        mskaiq napisał:

        > Rozumiem ze chcialabys zmienic to co jest w Twojej Rodzinie. Jesli chcesz to
        > mozesz to zmienic ale tylko wtedy kiedy jest w Tobie radosc i milosc.

        Jakie TYLKO ??? Co ty jesteś, kaznodzieja?

        Popieram tylko twoje "serdeczne pozdrowienia".
        Marta
        • uri_ja Re: msqaiq rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 21:38
          postuluję o admina na tym forum, tu by się przydał bardziej.
          ******************************************
          myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
          stary dowcip, wiem...
      • uri_ja Re: depresja rozprzestrzenia się jak dżuma... 09.04.04, 21:36
        mskaiq napisał:

        > Rozumiem ze chcialabys zmienic to co jest w Twojej Rodzinie. Jesli chcesz to
        > mozesz to zmienic ale tylko wtedy kiedy jest w Tobie radosc i milosc. Kiedy
        > tego nie ma trudno oczekiwac aby Twoje zle samopoczucie wyzwalalo dobre u
        > innych.
        >
        > Jesli chodzi o znajomych to moze warto wrocic do nich. Wystarczy powiedziec
        > dzien dobry i usmiechnac sie, rozmowa sama powinna sie nawiazac. Kiedys kiedy
        > bylo dobrze utrzymywalas kontakty ze znajomymi. Powrot do znajomych jest
        dobrym
        >
        > powrotem do tego co bylo, do czasu kiedy depresji nie bylo.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        ???? chłopie idź się leczyć, jak to mawiał mój ojciec na nogi, bo na głowe za
        późno!!! jestem ciekawa (tak naprawdę to nie) co ty wiesz o miłości i depresji.
        czy dla Ciebie te dwie rzeczy się wykluczają? wiesz co, że zacytuje "Psy": nie
        chce mi się z Toba gadać!
Pełna wersja