tinu
09.04.04, 09:26
...do dyskusji:
* Bycie :-( ma niesamowitą siłę rażenia - kiedy patrzę na moją rodzinę to
widzę jakie spustoszenia moja choroba poczyniła również w ich życiu (bo jak
długo można zachować zdrowie psychiczne gdy się mieszka z kosmitą, który
odzywa się z rzadka, nic nie robi i jest ciągle przygnębiony, na nic nie ma
ochoty, a jego ulubione słowo to "nie", ewentualnie "później"?)
** Na znajomych już właściwie nie patrzę - bo ich w możliwie dużym zakresie
uwolniłam od swego towarzystwa.