awanturka
10.04.04, 15:41
Mskaiq napisał (do Thistle, która pisze, że nie akceptuje siebie i kompulsywnie sie objada):
> .... wiesz do czego to prowadzi. Coraz bardziej bedziesz
> przeciwko Sobie, nie bedziesz mogla zniesc Swoiej figury nie bedziesz mogla
> zniesc Siebie ze dopuscilas do tego.
> W tej chwili mozesz wrocic do stanu ktory bedziesz akceptowala, do dziewczecej
> figury, radosci i entuzjazmu, do normalnego zycia. Nie trzeba wiele potrzebna
> jest zdrowa dieta i cwiczenia fizyczne.
Ratunku!!! Nie mogę słuchac tych rad!!!
Kompulsywne objadanie się pojawia sie wtedy, gdy próbuje się w niewłaściwy (neurotyczny sposób) sposób podejśc do problemu jedzenia. Wynika z totalnej nieakceptacji siebie jako osoby (o czym z reszta tristle pisze). Jedynym lekarstwem na to jest zaakceptowanie siebie taka jaka się jest, uniezależnienie tej akceptacji od tego jak się wyglada. Straszenie tym, że jak dziewczyna będzie gruba to nie będzie mogła na siebie patrzec to wpędzanie jej w coraz wieksze kłopoty!!!
Myślę, że myślenie "muszę zdrowo sie odżywiac" Thistle przetestowała już nie jeden raz i okazało się ono droga donikad.
mskaiq napisał:
> W tej chwili mozesz wrocic do stanu ktory bedziesz akceptowala, do dziewczecej
> figury, radosci i entuzjazmu, do normalnego zycia. Nie trzeba wiele potrzebna
> jest zdrowa dieta i cwiczenia fizyczne.
A co z tymi co nie moga wrócic do dziewczęcej figury(z różnych powodów)?
Maja patrzec na siebie z coraz wiekszym obrzydzeniem i tkwic w depresji?
Tak?
Wiem, że Maskaiq radzi z dobrego serca, ale niestety sa toksyczne.
Takie jest moje zdanie.
- awanturka