Dodaj do ulubionych

Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie znacie

10.04.04, 21:22
Najbardziej typowe to ciągłe mycie rąk,sprawdzanie zamków,gazu itp,nadmierny
pedantyzm.Fobie jak strach przed wysokością,myszami(chyba tylko u kobiet)Tak
standardowe że aż nudne.Znacie jakieś inne ciekawe i śmieszne zarazem
przykłady?Słyszałem o przeróżnych.No to zaczynam:
-chodzenie tak by nie nastąpić na linie łączące płyty chodnika
-omijanie co trzeciej napotkanej latarni
-j.w tylko ze wokół tej trzeciej latarni należy trzy razy zrobić kółko
-przymus przebicia dziecka nożem i stąd strach przed ostrymi przedmiotami
-uczenie się na pamięć co 10-tej strony książki
-bluźniercze myśli na widok księży,św.obrazów itp.
-wyuzdane myśli o treści seksualnej na temat własnej rodziny,dzieci itp.
-mieszanie herbaty łyżeczką 66 razy w prawo i 6 razy w lewo
-dotykanie łokciem biustu co trzeciej blondynki
-strach przed wiaduktami(jeden gość nadrabiał piechotą 2 km.by tylko ominąć)
-omijanie kratek ściekowych promieniem 30-tu metrów
-nakładanie prezerwatywy po trzy razy
-Wyobrażanie sobie scen mordów i egzekucji podczas seksu

i wiele,wiele więcej.Oczywiście wyobraźnia ludzka nie zna granic i ilość
różnego rodzaju fobii i natręctw może być nieskończona.Ale może zetknęliście
się z jakimiś innymi nietypowymi.A może z własnych doświadczeń.Poza tym
czytając co sam napisałem nie mogę oprzeć się refleksji,no czyż tacy ludzie
nie są zwyczajnie popierdoleni a nie jak chcieliby niektórzy
biedni,wrażliwi,chorobą straszną dotknieci itp.




Obserwuj wątek
    • dr_zombie Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 10.04.04, 22:14
      Z tej listy to przydażyło mi się:
      -chodzenie tak by nie nastąpić na linie łączące płyty chodnika

      A slyszalem jeszcze o takim fajnym natręctwie:
      -wyrywanie sobie włosów i obgryzanie z nich cebulek czy jakos tak...

      To fakt to jest popierdolone jak sam napisałeś, ale mam dla ciebie
      niespodziankę - ty też jesteś popierdolony :)
    • zoltanek Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 10.04.04, 22:36
      -chodzenie tak by nie nastąpić na linie łączące płyty chodnika(dokładnie)
      -omijanie co trzeciej napotkanej latarni(dokładnie, czasami co 2)
      -j.w tylko ze wokół tej trzeciej latarni należy trzy razy zrobić kółko
      (dokładnie)
      -bluźniercze myśli na widok księży,św.obrazów itp.(ale to chyba normalne:) )
      -wyuzdane myśli o treści seksualnej na temat własnej rodziny,dzieci itp.
      (zdażało się)
      -mieszanie herbaty łyżeczką 66 razy w prawo i 6 razy w lewo(4 razy w prawo, 5 w
      lewo)
      -dotykanie łokciem biustu co trzeciej blondynki(musze dotykać łokciem kolegów)
      -omijanie kratek ściekowych promieniem 30-tu metrów(niekoniecznie kratek
      ściekowych)

      -mam jeszcze coś takiego. Wszystko musze robić 3 razy. Np. odwracam się 3 razy,
      myje ręce 3 razy, pukam w biurko 3 razy, drapie się 3 razy itp.

      O kurde, te co wyżej to ja mam, oczywiście w troche innych wersjach. Ale czy
      jest sens to leczyć, przecież z tym nmożna spoko żyć. Mam inne dolegliwości na
      głowie. Jestem popierdolony w ten sposób już od kilku ładnych latek, ale
      dopiero jak wszedłem na to forum to dowiedziałem się, że to są natręctwa.
      • sylwia_a_s Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 10.04.04, 23:02
        - tez wszystko po 3 razy, ale jak sie niecchcay zrobilo 4, to trzeba 5, zeby
        bylo nieparzyscie (wlaczanie kontaktu, sprawdzanie zamka, gazu)
        - plucie do kibelka 3 razy zanim spłynie woda
        - plucie jak sie pomysli cos zlego, chociaz miniamalnie zabrac troche silny z
        jezyka
        - plucie jak woda leci - widac cos w tym pluciu jest;)))
        - moja kolezanka ma takie natrectwo, o ktorym nigdy nie slyszalam :) widzi
        jakis napis i musi go przeczytac od tylu i wypowiada to slowo dotad, az wypowie
        je perfekcyjnie.
        - odwracanie glowy w prawo do kąta jakie zdola objac oko
        - i oczywiscie kretynskie mysli, ze cos sobie, albo komus sie zrobi
        ;)
        • lili6 Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 12.03.05, 23:03
          ja z kolei czesto wstaje w nocy i zagladam za zaslony i pod lozko, czy nie ma
          tam jakiegos stwora.czesto tez jak patrze po ciemku np. na ubrania to moga one
          przybrac postac jakiegos mutanta. i wtedy musze dotknac, czy tak jest ( na
          szczescie zawsze sie myle).to podobno poczatki schizofrenii. ale slyszalam, ze
          to dosc popularne. ma ktos z was tak? hehehe ale jestesmy fajni
    • alsana Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 14.04.04, 00:31
      ha! a ja od jakiegoś czasu kazdy napotkany próg staram się przekroczyć prawą
      nogą. Najwięcej mam prodlemów na uczelni. stary budynek, wielkie drzwi, grube
      ściany, posadzki zaczynaja się i kończą w najmniej spodziewanych miejscach.
      Trudno zdefiniować gdzie dokładnie jest próg, więc dla świetego spokoju
      wszystkie pseudo-progi przekraczam prawą nogą ;-)
      • malcolm-x LUDZIE 14.04.04, 11:13
        przestancie bluzgac po sobie, czy wam to pomaga? a moze to tez natrectwo?

        Myślcie konstruktywnie! Skoro ta choroba jest tak mało zbadana to nasza
        logiczna dyskusja tworzy pewne podwaliny badań klinicznych.
        Zauważcie - wiele osbób twierdzi ze robią pewne rzeczy po 3 razy! albo pozniej
        nieparzyście! (ja równiez) Przeciez to ciekawe - nieprzypadkowe!
        Nastepna sprawa - myśli natretne chociaż są absurdalne i nielogiczne - to
        generalnie są podobne u wszystkich! Dlaczego?
        Jesli bedziemy dalej iść tym tropem to dojdziemy do pewnych prawidłowości!

        A jesli chodzi o dziedziczność - to jak najbardziej jest to dziedziczne,
        prześledzcie życie waszych rodziców czy dziadków a dalszy spór o geny zakonczy
        się!
      • mr_hyde Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 19.04.04, 14:48
        malwina175 napisała:

        > ktoś napisał że miał bluźniercze mysli w stosunku do księży i św obrazków. Ja
        > też miała. Czy wiele osób jeszcze miało taki problem, i czy to się leczy czy
        > samo przechodzi


        Z opisów w literaturze to jest b.typowe natręctwo.A leczy się tak jak każdą
        inna nerwcice.
        • kochanica.francuza Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 14.05.04, 00:01
          kochanica.francuza napisała:

          > malwina175 napisała:
          >
          > > ktoś napisał że miał bluźniercze mysli w stosunku do księży i św obrazków.
          > Ja
          > > też miała. Czy wiele osób jeszcze miało taki problem, i czy to się leczy c
          > zy
          > > samo przechodzi
          >
          > ja też miałam. nie wiem, mnie przeszło

          ale zostałam antyklerykałką
          może to świadczy o niechęci do Kościoła?
    • cptniamo Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 19.04.04, 07:51
      Hehe, rzeczywiście ostro pojebane. Polecam wszystkim z natręctwami film Jana
      Svankmajera "Spiskowcy rozkoszy", to film o fobiach i natręctwach właśnie.
      Przykład na zachętę: sąsiadka zabija dla faceta kurę na niedzielny obiad. On
      zachowuje krew kury, robi sobie wielką maskę kury i skrzydła, a w niedziele
      bierze manekina o wyglądzie sąsiadki, strój i upieczoną kurę, wyjeżdża za
      miasto, rytualnie "zabija" ją, aby móc zjeść obiad. Co śmieszniejsze, sąsiadka
      naprawdę ginie. Inny: facet, który chodzi po mieście i odcina kawałki futerka z
      damskich kołnierzy...

      Cpt Niamo
      • mr_hyde Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 19.04.04, 14:49
        cptniamo napisała:

        > Hehe, rzeczywiście ostro pojebane. Polecam wszystkim z natręctwami film Jana
        > Svankmajera "Spiskowcy rozkoszy", to film o fobiach i natręctwach właśnie.
        > Przykład na zachętę: sąsiadka zabija dla faceta kurę na niedzielny obiad. On
        > zachowuje krew kury, robi sobie wielką maskę kury i skrzydła, a w niedziele
        > bierze manekina o wyglądzie sąsiadki, strój i upieczoną kurę, wyjeżdża za
        > miasto, rytualnie "zabija" ją, aby móc zjeść obiad. Co śmieszniejsze,
        sąsiadka
        > naprawdę ginie. Inny: facet, który chodzi po mieście i odcina kawałki futerka
        z
        >
        > damskich kołnierzy...



        Dobra,kurwa ale to co opisałeś to natręctwa nie są.
        • cptniamo jebaj się, mr_hyde 19.04.04, 15:41
          dobra, kurna. Pierdolę Cię. To nie przypadek, że cię jest z wielkiej litery,
          ale i tak pierdolę. Obejrzyj sobie film. Jeśli mi nie wierzysz, to się nie
          odzywaj, nie wysilaj swych paluszków na odpisywanie na moje posty. Jeśli
          wierzysz - używaj mniej sarkastycznego tonu, bo się popłaczę, ćwoku jeden.
          Może mam problemy z komunikacją. Być może, nie przeczę. Ale temat jest "fobie,
          nawtręctwa". Jeśli babka jak alkoholik nie może wytrzymać bez wciągięcia do
          nosa kulek chleba...
          A zresztą, jestem do dupy. Dlaczego ja muszę lubić właśnie takich chujów i
          określać swą wartość wzg nich.
        • cptniamo off topic 20.04.04, 12:35
          Dobra. Mr Hyde, sorry za fucki. Teraz nie będę pisała, że jesteś
          kryptopederastą, twoja matka była chomikiem, a ojciec śmierdział zgniłymi
          jagodami. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteś skurwielem. Dzięki, że przez
          Ciebie czuję się jak śmieć i nawet nie wyślę tego na skrzynkę, tylko na forum.
          Dwa sprostowania.
          1. To, co opisałam, to były natręctwa - jeśli gość nie może zjeść kurczaka
          NORMALNIE, ale musi to obudować rytuałem? Jeśli gość w każdej przechodzącej
          kobiecie widzi "futrzany" obiekt? Obejrzyj film, zaręczam że to natręctwa i
          fobie.
          2. Schlebiasz mi pisząc "dobra, kurwa ale to co opisałEs". Jestem kobietą, ale
          na tyle zajebistą, że często myloną z facetem. Jeśli chce Ci się zapisać tę
          informację w głowie, to poprosiłabym.

          Kapitan Niamo
          • rzeznla_nr_5 Re: off topic 18.05.04, 01:28
            cptniamo napisała:

            > Dobra. Mr Hyde, sorry za fucki. Teraz nie będę pisała, że jesteś
            > kryptopederastą, twoja matka była chomikiem, a ojciec śmierdział zgniłymi
            > jagodami. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteś skurwielem. Dzięki, że przez
            > Ciebie czuję się jak śmieć i nawet nie wyślę tego na skrzynkę, tylko na forum.
            > Dwa sprostowania.
            > 1. To, co opisałam, to były natręctwa - jeśli gość nie może zjeść kurczaka
            > NORMALNIE, ale musi to obudować rytuałem? Jeśli gość w każdej przechodzącej
            > kobiecie widzi "futrzany" obiekt? Obejrzyj film, zaręczam że to natręctwa i
            > fobie.
            > 2. Schlebiasz mi pisząc "dobra, kurwa ale to co opisałEs". Jestem kobietą,
            ale
            > na tyle zajebistą, że często myloną z facetem. Jeśli chce Ci się zapisać tę
            > informację w głowie, to poprosiłabym.
            >
            > Kapitan Niamo
    • bobor5 Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 19.04.04, 12:24
      Nie wiedziałam, że natręctwa są dziedziczne, ale faktycznie coś w tym jest!
      Ojciec mojej matki sprawdzał prąd, gaz, itp przed wyjściem z domu po kilka razy
      i tak się bał gdziekolwiek spóźnić, że wychodził z domu 2 godziny przed
      czasem. Dziadek miał trójkę dzieci, z których dwoje młodszych odziedziczyło
      sprawdzanie wszystkiego. No i teraz uwaga. Wszystkie jego dzieci mają swoje
      dzieci, ale w kazdym przypadku tylko młodsze z rodzeństwa ma prawdziwego bzika
      na punkcie sprawdzania, czy kran zakręcony, żelazko wyłączone i tak dalej (do
      kilkunastu minut przed wyjściem z domu) - starsze są wyluzowane. Ciekawa
      prawidłowość, prawda?

      A jak myślicie, czy przekonanie o tym, że inni nie poradzą sobie i bez waszej
      pomocy zginą i ciągłe udzielanie im rad może być natręctwem? Mam 23 lata,
      mieszkam sama, a moja matka za każdym razem jak mnie nie zastanie wieczorem w
      domu wysyła mi smsa, żebym wzięła taksówkę. Za każdym razem! Albo dzwoni, żeby
      mi powiedzieć, żebym się ciepło ubrała albo zjadła śniadanie! To tylko niektóre
      przykłady, a jest ich o wiele więcej! Zastanawiam się, czy to może być
      natręctwo, bo w żaden sposób nie da się jej wytłumaczyć, żeby przestała.
      • mr_hyde Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 19.04.04, 14:51
        bobor5 napisała:




        > A jak myślicie, czy przekonanie o tym, że inni nie poradzą sobie i bez waszej
        > pomocy zginą i ciągłe udzielanie im rad może być natręctwem? Mam 23 lata,
        > mieszkam sama, a moja matka za każdym razem jak mnie nie zastanie wieczorem w
        > domu wysyła mi smsa, żebym wzięła taksówkę. Za każdym razem! Albo dzwoni,
        żeby
        > mi powiedzieć, żebym się ciepło ubrała albo zjadła śniadanie! To tylko
        niektóre
        >
        > przykłady, a jest ich o wiele więcej! Zastanawiam się, czy to może być
        > natręctwo, bo w żaden sposób nie da się jej wytłumaczyć, żeby przestała.


        Nie to nie jest żadne natręctwo.To raczej lekko podwyższony poziom lęku.
    • e_english Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 27.04.04, 18:31
      > czytając co sam napisałem nie mogę oprzeć się refleksji,no czyż tacy ludzie
      > nie są zwyczajnie popierdoleni a nie jak chcieliby niektórzy
      > biedni,wrażliwi,chorobą straszną dotknieci itp.

      Popierdoleni czy wrazliwi, czy dotknieci choroba psychiczna- na jedno wychodzi.
      Strasznie to wszystko poupraszczales: dlaczego co trzecia latarnia, dlaczego
      mieszanie lyzeczka 66 razy? Jesli ktos miesza 77, to juz jest inny rodzaj
      natrectwa.

      A w ogole to witam ponownie, po rocznej przerwie :))) Przez ostatnich 10 m-cy
      mialam taka pseudofobie, ze balam sie wchodzic na to forum, zeby mi wszystko
      nie wrocilo. Teraz czuje sie juz na tyle silna, ze weszlam. Zobaczymy, co
      bedzie dalej ;)
    • annddiik Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 30.04.04, 21:12
      Sprawdzam po 1000 razy czy aby na pewno zamknąłem drzwi wychodząc z domu.
      Pewnie sąsiedzi mają niezły ubaw czasem.(niech ich cholera..). No i trochę
      szkoda drzwi niby sa mocne ale ja mocno sprawdzam żeby być pewny, ale i tak
      pewny nie jestem więc sprawdzam potem jeszcze raz. Mam jeszcze przymus mrugania
      oczami. Wyobrażam sobie że każde mrugnięcie to początek nowej sekwencji
      filmowej.(prawie nie oglądam tv) Jakaś wyższa istota zaczyna obserwować to co
      robię więc jak coś spieprzę to mrugam jeszcze raz i mówię sobie że poprzednie
      mrugnięcie sie nie liczy. Staram sie nie mrugać zbyt często. Właściwie jak
      najżadziej. Ale z drzwiami jest to samo. Mam nadzieję że mój syn nie będzie aż
      tak popierdolony.
    • bezbronne Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 02.05.04, 00:18
      ja mam natręctwo szafy - każdą szafę muszę zamknąć ( te na magnesy po kilku
      latach się ciągle samoistnie otwierają!). Każda otwarta szafa wprawia mnie w
      taki niepokó, po prostu nie mogę siedzieć spokojnie.

      poza tym, przed każdym wyjściem z domu, wracam do pokoju (już ubrana) i
      przeliczam (nawet palcem) przedmioty - może nie dosłownie, ale sprawdzam stan
      wszystkiego, czy wszystko jest na miejscu .. to bardzo drażniące, bowiem przez
      to zazwyczaj się spóźniam... ale zauważyłam, że ten sam problem ma jeden z
      moich kolegów, bardzo racjonalny facet, człowiek sukcesu - mieszkający w
      dalekim kraju ... może to normalne?
    • fobik Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 04.05.04, 12:00
      -boje sie ostrych przedmiotow (noze, igly, zyletki)
      -ostatnio ukladalam w warzywniaku pomidory szypulkami do dolu, zeby nie bylo
      widac zielonego
      -wszytsko porzadkuje
      -mam manie przesladowcza - idzie sobie ktos ta sama ulica co ja, za mna, jakis
      spokojny czlowiek pewnie, a ja wierze, ze mnie sledzi i chce mi zrobic cos zlego
      -acha- mam jeszcze jedno - ze ludzie sie na mnie patrza - juz nawrzeszczalam na
      pare osob z tego powodu :-)
      pzdr
      • paradiso29 Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 12.05.04, 13:20
        Wczoraj przez cały dzień powtarzałem w głowie słowo "carlabruni, carlabruni,
        carlabruni..." To miła forumowiczka, wiem. Ale dlaczego cały dzien powtarzalem
        w glowie jej nick??? Czesto powtarzam refren piosenki, /najczesciej takiej,
        ktorej wcale nie sluchalem ostatnio tylko nagle mi sie "obudzila" w glowie/, to
        jeszcze rozumiem. Ale klepanie czyjegos nick?..
    • grof Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 12.05.04, 14:22
      Hej!
      Ja też mam niektóre opisane przez Was natręctwa. Nie wiem, czy o tym ktoś już
      pisał - odbieranie telefonu po trzecim dzwonku? Podobnie jak depresjonata
      dokonuje skomplikowanych operacji matematycznych na cyferkach z tablic
      rejestracyjnych. Wprawdzie nie wyciągam całków, ale to tylko dlatego, że nie
      umiem ;) Dzięki Depresjonata! Myślałam, że spadnę z krzesła, jak przeczytałam o
      tych całkach!!!
      I dzięki psychodelic za tekst o tym, że u szczególnie wrażliwych rytuał
      nakładania 3 x prezerwatywy może zastąpić prawdziwy seks! Po raz drugi prawie
      spadłam z krzesła!!!
      Chciałam Wam tylko napisać, żebyście się specjalnie nie przejmowali - dopóki
      dane natręctwo czy obsesja nie przeszkadza Wam w życiu, to nie jest problem, bo
      naprawdę KAŻDY człowiek ma takie schizy. Dopiero kiedy utrudnia Wam to normalne
      funkcjonowanie, można mówić o nerwicy natręctw (czyli zaburzeniu obsesyjno -
      kompulsywnym). Myślę, że np. Eraserheadowi sprawdzanie ciągle czy kapcie stoją
      równo przeszkadza bardzo w życiu...
      I jeszcze a propos Laury_21 - błagam odezwij się jeszcze raz i napisz, że nie
      studiujesz psychologii! Błagam!!!
      • grof Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 12.05.04, 14:24
        Aha! Zapomniałam! muszę Wam koniecznie wkleić tu kawał o całkach:
        Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by
        znaleźć sobie robotę.
        - Jakie ma pan wykształcenie?
        - Jestem profesorem matematyki.
        - Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla
        profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no
        cóż, pracy nie ma...
        I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego
        urzędu:
        - Jakie ma pan wykształcenie?
        - Niepełne podstawowe.
        - Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to
        tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.
        I tak się stało. Profesor wchodzi niepewenie do sali, w ławkach siedzą
        sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer,
        zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
        - Proszę mi napisać wzór na pole koła.
        - Eeee....
        - Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych
        wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem
        profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna
        tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No
        cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....
        W tym momencie cała sala szepce:
        - Zamień granicę całkowania....
        Pzdr, grof
      • kochanica.francuza Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 14.05.04, 00:06
        g
        > ście się specjalnie nie przejmowali - dopóki
        > dane natręctwo czy obsesja nie przeszkadza Wam w życiu, to nie jest problem, bo
        >
        > naprawdę KAŻDY człowiek ma takie schizy. Dopiero kiedy utrudnia Wam to normalne
        >

        > funkcjonowanie, można mówić o nerwicy natręctw
        i jeszcze wedle definicji - kiedy zajmuje więcej niż dwie godziny dziennie
        • footstep Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 05.06.04, 21:22
          sprawdzam kurki od gazu, czy zegarek jest prawidlowo nastawiony. Odmawiam za
          wszystkich modlitwy, czasami szlag mnie trafia, bo padam po calym dniu ze
          zmeczenia, a tu jeszcze musze klekac i odmowiac paciez, bo inaczej stanie sie
          jakas tragedia. Poza tym wkrecam sie w rozne fobie np. przeczytania wszystkich
          postow na forum na temat natrectw itp. I jeszcze z takich standardowych, jak
          wychodze z domu, szafa zawsze musi byc zamknieta.
        • twoinone Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 26.01.05, 15:17
          kochanica.francuza napisała:

          > g
          > > ście się specjalnie nie przejmowali - dopóki
          > > dane natręctwo czy obsesja nie przeszkadza Wam w życiu, to nie jest proble
          > m, bo
          > >
          > > naprawdę KAŻDY człowiek ma takie schizy. Dopiero kiedy utrudnia Wam to nor
          > malne
          > >
          >
          > > funkcjonowanie, można mówić o nerwicy natręctw
          > i jeszcze wedle definicji - kiedy zajmuje więcej niż dwie godziny dziennie

          OGLĄDANIE TELEWIZJI ?!?
          ;)
    • ineque Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 22.07.04, 16:27
      ja wącham nowe książki- najlepiej takie grube, w księgarniach. Kiedy widzę
      przejeżdżającą karetkę to odmawiam "Aniele Boży" za ofiarę wypadku- zawsze, bo
      inaczej boję się, że umrze.. Miałam jeszcze jedną- jak widziałam zielonego
      wartburga to był zły znak. jak widziałam czerwonego- dobry. Niestety po mieście
      jeździ więcej zielonych wartburgów. A najlepsze jest to, że o tej ostatniej
      fobii czasami zapominam i jest ok, ale jak sobie przypomne to moge mieć cały
      dzień przechlapany jak zobaczę zielonego. A jak pisze na klawiaturze to co
      jakis czas musze wcisnać enter, nawet kiedy nie potrzebuje, lae dotknąć
      klawiszy małymi palcvami.

      Reszty nie pamiętam, ale jest tego sporo
      • uzus Re: Najbrdziej poyebane fobie i natręctwa jakie z 22.07.04, 17:32
        Zminianie koloru i opcinanie włosów.
        Kupłam se czerwony polarek i stusownie ufarbiła leb, a tero z wnusiem na spóle
        kupilim skórzanom kurtke na motór w zielonym otciniu.
        Łachy dwa, a łep jeden. I co tu tero?
        Myślałam te blagaże, ale w mojim wieku nie przysztoi.
        Pewnikiem zrobie se przedziałek i byde dwustronno jak nasza narodowo.
        Byle mi go Dziadek nie zaznaczyli, bo wcale nie zno sie na modzie.
        Pyzdry
        Uzus
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka