magda_2004
18.04.04, 13:25
Od jakiegos czasu mam duzy problem ze sobą , jest to związane ze stresem jaki
przezywam w moim związku , kiedys rostałam sie ze swoim facetem, bardzo
cierpiałam, oczywiscie nie wiedziałam dlaczego odszedł ... Jednak wrócilismy
do siebie po roku czasu , choc i tak czasem sie widywalismy w tej przerwie,
teraz znowu cos sie psuje , ja to widze i nie potrafie nic zrobic , mój facet
uwaza , ze przesadzam , jednak boje sie , boje sie porzucenia , odtrącenia ,
bo nie umie sobie wyobrazic zycia bez niego !, a doszło teraz do tego , ze
mam straszne napady lękowe :nudnosci, trzęsienie sie,
biegunka, "czarnowidzenie" , nie jestem juz w stanie teo kontrolowac , szukam
pomocy jednak nikt nie jest mi bliski jak on wiec trudno mi z tym wszystkim!
Wiem , ze powinnam wziąc sie w garsc , udawac twardą !!!-jednak nie
potrafie !!! , tłumacze sobie jak moge , zeby nie myslec tymi kategoriami ,
zeby myslec pozytywnie -nie wychodzi mi , doszo do tego ze nawet nie potrafie
zasnąc , mecze sie całą noc , a w dzien chodze jak zombie .... tak chcialam
sie "wygadac" , moze ktos ma podobne problemy a napewno jest taki ktos i
moze mi odpisze?