Depresja czy zwykłe lenistwo?

28.02.11, 23:18
Opiszę sprawę mojego brata krótko, żeby nie przynudzać.
1. Ma 18 lat. Jest osobą wrażliwą i inteligentną. Niestety, także leniwą i nieprzystosowaną do życia.
2. 5 lat temu zmarł jego ojciec, bliska mu osoba.
3. Przez te 5 lat nikt się nim nie zajmował. Dostawał jeść i miał gdzie spać, niewiele więcej.
4. Od tych 5 lat ma problemy z nauką. Wyrzucili go z dwóch szkół, bo w ogóle nie pojawiał się na lekcjach,
5. Nie chce iść do pracy ani do szkoły. Nie robi nic. Leży całymi dniami w łóżku. Nie sposób go wyciągnąć, nawet siłą (wtedy płacze albo udaje, że płacze).
6. Powtarza, że nic nie obchodzą go inni ludzie i świat. Nie wierzy, że jest w stanie ukończyć jakąkolwiek szkołę czy pracować. Tak przynajmniej powtarza.
7. Gdy się z nim rozmawia, milczy. Gdy się na niego krzyczy, zamyka oczy i zwija w kłębek. Gdy się go gdzieś wysyła (np. na rozmowę kawalifikacyjną, do psychologa, do szkoły) - nie dociera tam, szwenda się po mieście.
8. Dzisiaj cały wieczór głośno powtarzał: "Chcę umrzeć.". Tak, żebyśmy usłyszeli w drugim pokoju.
9. Jego utrzymanie kosztuje, a jego postawa skutecznie demotywuje do jakichkolwiek działań jego rodzinę (w tym mnie).

Czy on udaje? Cała rodzina ma wrażenie, że brat jest po prostu leniwy i specjalnie udaje "depresję", żeby móc nic nie robić całymi dniami, dostać jeść, nie pracować, mieć spokój. Nie poszedł nawet do psychologa.
Mamy ochotę po prostu zostawić go samego, aż zmądzrzeje. Nie wierzę w żadną "depresję". Myślę, że po prostu jest leniwy i próbuje, jak długo wytrzymamy. To trwa już pół roku, w sposób jaki opisałem.
Jak sprawdzić, czy on udaje? Co z nim zrobić?
    • lucyna_n Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 28.02.11, 23:27
      Ja to widzę tak:
      Nikt nie przygotował go do życia i on się go panicznie boi,
      jest przekonany że nieda rady, emocjonalnie pozostał małym dzieckiem i nie wydaje mi się że chciałoby się komukolwiek udawać coś takiego przez pół roku.

      Jak dla mnei to trochę dziwne że rodzina dopiero teraz się ocyka że coś jest z chłopakiem nie tak, czy magiczna liczba 18 miała w cudowny sposób zmienić jego charakter czy sposób życia? Przypuszczam że ta sytuacja trwa od dawna, kedy byl na to czas nikt nie przerwał impasu i sprawy zaszły za daleko.

      Rodzina na psychoterapię marsz.
      • thobold Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 28.02.11, 23:35
        Ja się pytam, co zrobić z nim. Nie stać nas na psychoterapię. Leczyć możemy tylko jego.
        • elzbieta007 Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 28.02.11, 23:47
          >Nie stać nas na psychoterapię
          A stać was na utrzymywanie inwalidy? Jest psychoterapia na nfz. Poszukaj. Nakłońcie chłopaka do wizyty u psychiatry.
        • lucyna_n Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 00:45
          rodzina chora a leczyć checie tylko najsłabsze ogniwo?
          no nie wiem czy jest sens, ja bym jednak wiecej refleksji w sobie szukała
          albo dobra, rzućcie go na głęboką wodę, wystawcie walizy i odetnijcie od kasy bo jak przysłowiowy kompot zawsze byl to może on nie czuje potrzeby zarabiać na życie?
          i wóz albo przewoz albo się nauczy plywać albo utonie, tak czy tak problem zostanie rozwiązany.
          • czubata Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 01:02
            Byłabym jednak ostrożna że względu na słowa o śmierci jakie wypowiada. Kurczę,18 lat,wielu leni znałam,ale zawsze znajdywali czas i siły na to by umawiać się z kumplami i chodzić na dziewczyny.Na robotę i szkołę czasu i sił brakło,ale na rozrywkę nigdy.Dlatego jestem skłonna wierzyć że ma depresję,to nie jest jakaś nowość u nastolatków.
            • lucyna_n Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 13:58
              propozycja była ironiczna,
              sugestia o przyjrzeniu się rodzinie i temu jak funkcjonuje była jedyną na serio, ale może faktycznie nie powinnam byla bo ktoś może źle zrozumieć i zastosować na odwrót.
              Ja muszę przyznać że z niepokojem obserwuję takie zjawisko że ludzi epo skończeniu szkoły/studiów nei mogą zaskoczyć i zaczynają trwać w stanei dziwnego zawieszenia w prożni.
              Okropne, już lepiej naprawdę ukladać pozbruki, niż zafiksować się w czymś takim.
    • mskaiq Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 11:26
      On nie ujdaje !!! On nie zmadrzeje, bedzie coraz gorzej, a to
      "chce umrzec" moze zmienic sie samobojstwo.
      On potrzebuje psychiatry albo psychoterapeuty i trzeba znalesc
      sposob aby tam trafil i to jak najszybciej. On w malym stopniu
      kontroluje siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • smakwolnosci Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 12:03
      prosze nie traktowac tego jako rady- poniewaz decyzje musicie podjąc Państwo sami, zeby być w zgodzie ze sobą.
      Czasem człowiek musi zostac całkowicie sam, zeby o siebie zawalczyć.
      Z moją mamą tak było i okazało sie, że wcześniej postawa jej obu córek po prostu wspierała jej "wyuczona bezradność". Człowiek musi sięgnąć dna i czasem nawet poczuć zagrożenie życia, żeby odnaleźć jego wartość.
      Państwu natomiast życzę umiejętności życia swoim życiem inczej bedziecie nosić jeszcze w sobie pretencje, ze zajmuje on poważny fragment Waszego życia, nic nie robić w kierunku pomocy sobie. On powienien udac się do specjalisty, bo od tego oni są a nie rodzina. Rodzinie często myli sie poczucie troski z wychowywaniem poczucia bycia ofiarą i osobą bezradną.
      To bardzo surowe co piszę, ale życie mi pokazało, zeby na wiele kwestii patzreć z większego dystansu.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w sprawie brata.
      • mskaiq Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 12:27
        Oczywiscie ze latwiej sie odwrocic sie od drugiego czlolwieka
        i usprawiedliwic sie tym ze musi on zawalczyc o siebie sam.
        Wiele jest sposob usprawiedliwienia obojetnosci, obawy przed
        pmoca drugiej osobie, nawet bliskiej.
        Czlowiek siegajac do dna nie wyplywa na powierzchnie a tonie
        bo nagle samemu nie nauczy sie plywac.
        To co piszesz nie jest surowe to po prostu niezrozumienie zagubienie
        i wiara w cudowny powrot do zdrowia.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • smakwolnosci Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 14:20
          Po tym co piszesz wnoszę, że jestes osobą, która została dotknięta niezrozumieniem i emanuje to z Twych postów. Mozesz to przyjąc lub nie.
          Prawda jest taka, ze nie znasz wszystkich faktów z zycia opisywanej rodziny i w ogóle nie bierzesz pod uwagę, że ten chłopak mógłby np udawać.
          Z zasady ludzie którzy naprawde nie chcą żyć, nie mówią o tym a na pewno nie krzyczą tak żeby słyszeli inni w obok pokoju.
          Ale to tylko mój, jak już pisałam zdystansowany punkt widzenia.
          W mojej praktyce często spotykam się z dwoma a nawet kilkoma stronami różnych sytuacji i wiem, że zazwyczaj każdy ma SWOJĄ, INNĄ rację. A z perspektywy każdej osoby sprawa wygląda inaczej.
          • lucyna_n Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 14:33
            to zależy od osobowości, jedni skryją się w kaciku i knują inni najpierw wolają głośno i egzaltowanie, ale i jedni i drudzy potrafią skutecznie popełnić , albo co gorsza się okaleczyć się w sposób trwały przy próbie. Tak czy siak takie zachowanie to nie jest norma, i chłopak ma poważne problemy.
          • mskaiq Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 14:58
            Mysle ze wysnuwasz daleko idace wnioski o mnie tylko na podstawie
            tego ze twierdze ze pozostawienie czlowieka bez pomocy i samemu
            sobie moze zakonczyc sie poglebieniem problemu a nie jego rozwiazaniem.
            Z zasady ludzie ktorzy chca popelnic samobojstwo mowia o tym ze chca
            popelnic samobojstwo tylko ze otoczenie nie reaguje na to. Nie mowia
            tylko kiedy sie juz na samobjstwo zdecydowali.
            Twoj zdystansowany punkt widzenia to zacheta do zostawienie osoby z
            problemami samym sobie no i oczekiwanie ze wszystko samo sie naprawi,
            ale mam nadzieje ze sam w to nie wierzysz.
            Serdeczne pozdrowienia.


    • zoliborski_goral Deprecha jak cholera.Jak się powiesi wyjdzie że 01.03.11, 14:13
      nie kłamał...Jest nadzieja bo jest młody ale trzeba kogoś tym zainteresować...
    • awanturka Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 15:48
      On jest ciężko chory i bardzo cierpii. A niebezpieczeństwo samobójstwa jest duże.

      Bardzo przygnębił mnie Twój post.

      Przecież problem taki jak jest w tej chwili nie pojawił się nagle.


      Pięć lat temu coś złego się zaczęło dziać i nikt nie pospieszył mu z pomocą.


      Był zostawiony samemu sobie. A jego stan się pogłebiał - a rodzina ze spokojem na to patrzyła.


      Dopiero jak zorientowaliście się, że może być dla Was balastem bo wygląda na to, że sobie nie radzi (tak w ogóle w życiu, a poza tym z powodu choroby) to wpadliście w panikę, że trzeba go będzie utrzymywać.

      Tak to właśnie widzę.

      A prawda jest Taka, że sprawa jest zadawniona bo nikt mu nie pomógł jak się to wszystko zaczęło i teraz nawet przy profesjonalnej pomocy będzie mu trudno z tego wyjść i może to trwać całe lata.

      Twoje podejrzenia o lenistwo to po prostu próba (być może podświadoma) pozbycia się cieżaru odpowiedzialności za brata (jest leniwy, sam jest sobie winien, niech robi co chce...)

      Wiem, że to co piszę jest brutalne i ostro Cię oceniam, ale jak się czyta to co napisałaś to o czym piszę wręcz bije po oczach, nie sposób tego nie widzieć.

      Zresztą to pewnie nie tylko moje wrażenie. Pewnie inni forumowicze tez się odezwą.

      Jak chcesz pomóc bratu namów go na wizytę o psychiatry - potrzebna jest zdecydowana inerwencja farmakologiczna, aby zmniejszyć ryzyko samobójstwa (oceniam je jako duże).


      A potem pomyśleć o psychoterapii ale przede wszystkim przemyslec stosunek całej rodziny do niego i go zmienić !!!
      • lafiorka-z Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 17:59
        Mnie zastanowiło to: "nie wierzę w żadną depresję". Jak można nie wierzyć w to, co się widzi na własne oczy. Lenistwo też nie ma tu nic do rzeczy, bo nigdzie nie jest powiedziane, że na depresję zapadają pracowici.
    • ania_i_ja Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 01.03.11, 17:42
      thobold napisał:

      Gdy się go gdzieś wysyła (np. na rozmowę kawalifikacyjną, do psycho
      > loga, do szkoły) - nie dociera tam, szwenda się po mieście.




      takiej osoby "nie wysyła się" ,tylko idzie z nim. Ja z własnej woli nie poddałabym się leczenia. Nie miałabym na to siły (fizycznych i psychicznych). Początek jakichkolwiek działań to robota najbliższych.
      • czubata Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 02.03.11, 17:49
        Zgadzam się,zgadzam się, zgadzam i się mi się żal chłopaka zrobiło gdy autorko napisałaś że nawet krzyk nie pomaga bo on się wtedy tylko kuli. Boszzzzzz.... Ludzie,gdzie wy macie serca :(
        • eekrann Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 05.03.11, 14:36
          To, że młody człowiek krzyczy, że nie chce żyć (specjalnie żeby ktoś go słyszał) oznacza tyle, że chce na siebie zwrócić uwagę. Sam zapewne nie zdaje sobie sprawy z tego, że potrzebuje pomocy i robi to podświadomie. Przywołuje Was- rodzinę do porządku. Chce żebyście w końcu mu pomogli. Oczywiście, że tą pomoc będzie odrzucał. Ale do skutku! Pisząc pomoc, mam na myśli na razie przedstawienie mu jak sytuacja wygląda z Waszej strony.Trzeba też dać mu trochę czasu żeby sam doszedł do tego, że sobie nie radzi. Naprowadzić go lekko. Bo zabieranie na siłę do specjalisty też może nie być najlepszym rozwiązaniem. Niech wie co Wy odczuwacie w związku z tą całą sytuacją. Ignorowanie go czy pozostawianie samemu sobie w niczym mu nie pomoże, a wręcz przeciwnie- będzie jeszcze gorzej. Pozwólcie mu zrozumieć, że może na Was liczyć, i że jesteście przy nim. Coby się nie działo.
          Takie jest moje zdanie.
          Myślę, że dobrze byłoby gdyby sam zobaczył, że nie jest z nim najlepiej.
    • berta-live Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 07.03.11, 18:17
      Depresja i to w dość ciężkiej postaci. Jak najszybciej powinien się skonsultować z psychiatrą. I być może potrzebne będzie leczenie szpitalne, bo leki najpierw go zaktywizują a potem dopiero poprawią mu nastrój. Niestety tak działają i nie chcą inaczej. I w związku z tym w okresie kiedy pacjent jest jako tako zaktywizowany ale dalej ma doła, jest spore prawdopodobieństwo, ze popełni samobójstwo. I wtedy trzeba delikwenta pilnować, albo nawet podawać mu jakieś uspokajacze.
      • iza.74 Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 07.03.11, 21:56
        rany, ale żal chłopaka, zmarł mu ojciec jak miał 13 lat i doszedł do tak cięzkiej depresji a oni na niego krzyczą i mówia ze leniwy. Przeciez nie chodzi na imprezy, nie szlaja się z kumplemi. Nie zastanowiło was jak to mozliwe, że młody chłopak zamiast używać życia lezy w łózku "z lenistwa"? to nie emeryt, który nie ma siły podnieść się z łóżka więc sie w pierzynach wyleguje.
        Wykończycie chłopaka. To przecież jeszcze dzieciak. Psychiatra mu potrzebny, bo się zabije.
        • blue_meerkat Re: Depresja czy zwykłe lenistwo? 08.03.11, 20:16
          Mnie zainteresowal poczatek postu - 'jego ojciec', 'przez te 5 lat nikt sie nim nie zajmowal', 'jest osoba leniwa', 'od 5 lat ma problemy z nauka'. No i 'jego utrzymanie kosztuje'.

          Sorry - mam wrazenie ze szukasz potwierdzenia tezy 'to len, kosztuje, demotywuje, ma 18 lat, do psychologa nie doszedl, niech sobie teraz sam radzi'.
Pełna wersja