Zabroniłem żonie chodzić do psychologa.

08.05.04, 16:50
Koniec i kropka.Więcej jej tam nie puszczę.Od razu byłem przeciwny ale że
teraz muchy w nosie,życiowe nieudacznictwo i ruskie lenistwo nazywa się
chorobą i leczy no to się zgodziłem i jeszcze za to zapłaciłem(8 dych na
tydzień).Nagle dowiedziałem się że to ja jestem wszystkiemu winny,że niby
ją bije,wyśmiewam,nie pozwalam skrzydełek rozwinąć itp.To że nie ma pracy
a ja mam to także oczywiście moja wina.Przez to zaczeły się awantury,żona
zaczęła się stawiać aż w końcu podczas ostatniej akcji nie wytrzymałem i
zlałem ostro suke smyczą.Od tej pory chodzi jak w zegarku.Zadziało lepiej
niż wizyty u lekarzy.Od razu jej się poprawiło.Czy naprawdę leczenie
depresji polega na zwalaniu winy na innych?U was też to tak wygląda?No w
każdym razie ja już jej więcej tam nie puszcze to napewno.
    • greta_30 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 16:53
      Doskonale rozumiem Twoją postawę. Mój Stary też mi zabrania chodzić do
      "rzeźników" bo twierdzi że tylko krzywdę mi to robi (i trochę racji w tym jest).
      Ale szanuje to ze surfuję po internecie i udzielam się na tym forum, mówi że to
      mnie podnosi. I ma rację.
      pozdrawiam
      greta
      • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 16:58
        greta_30 napisała:

        > Doskonale rozumiem Twoją postawę. Mój Stary też mi zabrania chodzić do
        > "rzeźników" bo twierdzi że tylko krzywdę mi to robi (i trochę racji w tym
        >jest)

        Czyli jednak.Ale w jakim sensie jest w tym troche racji?Pytam poważnie bo
        bardzo mnie to zaciekawiło.
        • greta_30 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:05
          jezu, normalna sprawa: psycholodzy zazwyczaj każą robić wewnętrzy kipisz w
          człowieku, żeby mógł sie zbudoważ na nowo. Faceci swoich kobiet, nie widzą
          zazwyczaj uzasadnienia dla takich rewolucji i ich to wkurza. Od leków natomiast
          tyje się i często zmienia wyraz twarzy na "mniej inteligentny", że uzyję takiego
          określenia. Kto chce mieć grubą, tępą i rozdartą wewnętrznie żonę? Nikt.
          greta
          • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:08
            greta_30 napisała:

            > jezu, normalna sprawa: psycholodzy zazwyczaj każą robić wewnętrzy kipisz w
            > człowieku, żeby mógł sie zbudoważ na nowo.

            Zbudować na nowo??Co za bzdura!A ja cholera myślałem że to polega raczej
            na przypomnieniu sobie właściwego stanu sprzed tzw.choroby.Zbudować się
            na nowo,dobre sobie hehehe.
            • greta_30 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:13
              rzeznia_nr_5 napisał:

              > greta_30 napisała:

              > Zbudować na nowo??Co za bzdura!A ja cholera myślałem że to polega raczej
              > na przypomnieniu sobie właściwego stanu sprzed tzw.choroby.Zbudować się
              > na nowo,dobre sobie hehehe.

              Przypomnę, ze w jednym z ostatnich postów rozmawialiśmy o tym, że człowiek
              wewnetrznie poukładany i harmonijny, ma raczej małe szanse na depresję. Tą
              poprzedza często jakieś traumatyczne przeżycie lub cos na kształt wewnętrznej
              dysharmonii...
              zawsydzać Cię dalej, czy już zdążasz?
              greta
              • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:17
                greta_30 napisała:


                > Przypomnę, ze w jednym z ostatnich postów rozmawialiśmy o tym, że człowiek
                > wewnetrznie poukładany i harmonijny, ma raczej małe szanse na depresję. Tą
                > poprzedza często jakieś traumatyczne przeżycie lub cos na kształt wewnętrznej
                > dysharmonii...
                > zawsydzać Cię dalej, czy już zdążasz?
                > greta


                Nie masz czym mnie zawstydzać.Tu o żadnej zresztą trumie nie ma mowy.Raczej
                odwrotnie.Za dobrze w życiu miała.
                • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 12:30
                  rzeznia_nr_5 napisał:

                  > Tu o żadnej zresztą trumie nie ma mowy.
                  Przecież tu nieprzerwanie ktoś, choć w pośredni sposób, nadaje o trumnie.
                  Ba...przeważnie jest to wielogłos.
                  Widać, żeś nowy.
                  Aneta
          • greta_30 piszę z autopsji, więc 08.05.04, 17:10
            nie wymyślajcie i nie ścinajcie od razu. Autentycznie pierwsze lata chorowania
            zniszczyły mi figurę, wygląd i samopoczucie w konsekwencji. Terapie okazywały
            sie tylko bolesne a skutki gówniane. Wiem o czym piszę, więc nie podsakiwać!
            :)))) hihihi, ale się asekuruję, co nie?
            pozdrawiam i przestańcie się obrzucać epitetani jak w przedszkolu.
            greta
          • laura_21 TO CZYSTA PROWOKACJA!!! 09.05.04, 14:42
          • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 12:24
            greta_30 napisała:

            < Od leków natomiast
            > tyje się i często zmienia wyraz twarzy na "mniej inteligentny", że uzyję
            takieg
            > o
            > określenia. Kto chce mieć grubą, tępą i rozdartą wewnętrznie żonę? Nikt.
            Nieprawda, zboczkowie różnej maści.
            Aneta
            > greta
    • carlabruni Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 16:54
      Damski bokserze.
      Wiem, że to prowokacja i gratuluje. Udało Ci się mnie sprowokować. Nie moge
      pozostać obojętna na takie rzeczy.Proponuje Ci leczyć się i to jak
      najszybciej!!!!!!!!!Więcej rozumu i mniej mięśni rzyczę.
      • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 16:59
        carlabruni napisała:

        > Damski bokserze.
        > Wiem, że to prowokacja i gratuluje. Udało Ci się mnie sprowokować. Nie moge
        > pozostać obojętna na takie rzeczy.Proponuje Ci leczyć się i to jak
        > najszybciej!!!!!!!!!Więcej rozumu i mniej mięśni rzyczę.


        To nie jest żadna prowokacja i postaraj się wypowiadać na temat.Leczyć się??
        Czemu nie,też bym chętnie pozwalał wine na innych.
        • carlabruni Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:01
          W takim razie zastanów się czyja to wina, że jestes takim wałem!!!!
          • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:03
            carlabruni napisała:

            > W takim razie zastanów się czyja to wina, że jestes takim wałem!!!!


            Potrafisz coś wogóle pisać poza wyzwiskami?BTW skończ najpierw podstawówke
            i naucz się pisać poprawnie po polskiemu.
            • carlabruni Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:07
              Podstawówke skonczyłam już dawno. Mało tego kończę właśnie akademie medyczną.
              Nie zmiania to jednak faktu, że jesteś wałem.
              • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:11
                carlabruni napisała:

                > Podstawówke skonczyłam już dawno. Mało tego kończę właśnie akademie medyczną.
                > Nie zmiania to jednak faktu, że jesteś wałem.


                Ja pierdole!!!!Akademie medyczną???No to będziemy mieli kolejnego wspaniałego
                lekarza.Wszyscy co cię czytają już się cieszą.No zgroza normalnie!!Człowiek
                nie potrafi nawet wypowiedzieć się w rodzimym języku i dostaje magistra.Chyba
                tylko w Polsce to możliwe.Chcielibyście,pytam poważnie trafić na takiego
                lekarza jak Carla?Pytanie retoryczne.
                • carlabruni Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:14
                  A czy Ty trafiłeś na kompetentnego lekarza? Tak mi się zdaje, że chyba Ci się
                  pogarsza.
          • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 12:43
            Tym sposobem cofniesz się do Adama i Ewy.
      • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 12:35
        carlabruni napisała:

        > Więcej rozumu i mniej mięśni rzyczę.
        Pierwszy człon rozumiem, ale drugi?
        Aneta
    • zoltanek Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 16:57
      Mam nadzieję że Twoja żona będzie dalej chodzić do psychologa. Jeśli to dobry
      specjalista to pewnie szybko uświadomi jej jakiego sukinsyna ma w domu. Jebaku.
      • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:01
        zoltanek napisał:

        > Mam nadzieję że Twoja żona będzie dalej chodzić do psychologa. Jeśli to dobry
        > specjalista to pewnie szybko uświadomi jej jakiego sukinsyna ma w domu.
        Jebaku.
        >


        Jebaku?Kolejny kurwa internetowy kozaczek się znalazł.Zastanów się czy byłbyś
        w stanie powiedzieć mi coś takiego prosto w oczy?Już to widzę hehehe.....
        • zoltanek Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:12
          Pewnie że w normalnych warunkach bym Ci tego nie powiedział. Nie jestem głópi,
          nie chce mieć drugiego lima.
          • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:14
            zoltanek napisał:

            > Pewnie że w normalnych warunkach bym Ci tego nie powiedział. Nie jestem
            głópi,
            > nie chce mieć drugiego lima.


            Drugiego?No nieźle.
    • carlabruni Zoltanek popieram Cię 08.05.04, 16:59
      Jest wstrętnym jebakiem i już.
      • rzeznia_nr_5 Re: Zoltanek popieram Cię 08.05.04, 17:02
        carlabruni napisała:

        > Jest wstrętnym jebakiem i już.


        Carla już ci mówiłem pisz i wypowiadaj się na temat.Chyba że nie umiesz.
        Za to od razu wyzwiska.Żałosne...
        • carlabruni Re: Zoltanek popieram Cię 08.05.04, 17:09
          Pisze jak najbardziej na temat. Skoro Ty tego nie rozumiesz to Twój problem.
    • greta_30 ZACHOWUJECIE SIĘ KARYGODNIE!!!! WSTYD! 08.05.04, 17:07
      • uri_ja Re: ZACHOWUJECIE SIĘ KARYGODNIE!!!! WSTYD! 08.05.04, 17:49
        taaak, a karygodnym nie jest pobicie zony , ups suki, smyczą, bo odważyła się
        powiedzieć męzowi,ze nie jest ideałem? styl i składnia Chłopaka, jedna wielka
        prowokacja, a ty broń może siebie, adwokacie!!!
        • rzeznia_nr_5 Re: ZACHOWUJECIE SIĘ KARYGODNIE!!!! WSTYD! 08.05.04, 17:56
          uri_ja napisała:

          > taaak, a karygodnym nie jest pobicie zony , ups suki, smyczą, bo odważyła się
          > powiedzieć męzowi,ze nie jest ideałem? styl i składnia Chłopaka, jedna wielka
          > prowokacja, a ty broń może siebie, adwokacie!!!

          To nie pobicie.To takie lańsko od czasu do czasu ma taką oczyszczającą moc.
          Zresztą kiedyś to mi nawet za to podziękowała.
          • uri_ja Re: ZACHOWUJECIE SIĘ KARYGODNIE!!!! WSTYD! 08.05.04, 18:00
            jeśli myslisz,zemnie sie da łatwo wyprowadzić z równowagi to sie mylisz!
            jeszcze zobaczymy kto spasuje, takiechłopczyki jak ty zazwyczj nadrabiają
            niesprawność w innym zakresie. silny jesteś co? tylko z tamtymi sprawami nie
            jak u dębu...
    • negatywista nie róbcie idiotów z ludzi... 08.05.04, 17:09
      ...na tym forum i nie piszcie bzdetów ze swoich pozakładanych drugich, a może
      trzecich kont. Ide o zakład, że autora wątku znamy na forum z poprzednich
      postów, i ma szansę być kobietą. Te prowokacje nie są wcale zabawne.
      • carlabruni Re: nie róbcie idiotów z ludzi... 08.05.04, 17:10
        Negatywisto ja poprostu nie moge wytrzymać jak ktoś takie bzdety pisze.
        • aneta10ta Re: nie róbcie idiotów z ludzi... 11.05.04, 12:49
          A pamiętasz, jak fikałaś, gdy ktoś rzucił propozycję, żebyś się lukrowała w
          jednym wątku?
          Aneta
      • rzeznia_nr_5 Re: nie róbcie idiotów z ludzi... 08.05.04, 17:13
        negatywista napisał:

        > ...na tym forum i nie piszcie bzdetów ze swoich pozakładanych drugich, a może
        > trzecich kont. Ide o zakład, że autora wątku znamy na forum z poprzednich
        > postów, i ma szansę być kobietą. Te prowokacje nie są wcale zabawne.

        A Ty co?Mania prześladowacza?I co jeszcze jest prowokacją według ciebie.Nie
        chcesz to nie gadaj tu,ja cię nie zmuszam.
      • abyss0 Re: nie róbcie idiotów z ludzi... 08.05.04, 21:54
        > ...na tym forum i nie piszcie bzdetów ze swoich pozakładanych drugich, a może
        > trzecich kont. Ide o zakład, że autora wątku znamy na forum z poprzednich
        > postów, i ma szansę być kobietą. Te prowokacje nie są wcale zabawne.

        dobrze gadasz dac Ci wodki
    • psychodelic Grunt że zadziałało! Podszkol psychologa. 08.05.04, 17:12
      • rzeznia_nr_5 Re: Grunt że zadziałało! Podszkol psychologa. 08.05.04, 17:15
        Niby jak?
        • zoltanek Re: Grunt że zadziałało! Podszkol psychologa. 08.05.04, 17:16
          niech ktoś wyrzuci ten topik do kosza.
        • psychodelic Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa. 08.05.04, 17:41
          • rzeznia_nr_5 Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 17:44
            Ale to nie jest on tylko ona i to feministka jakaś.
            • uri_ja Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 17:46
              jeszcze coś wypacasz???
              • rzeznia_nr_5 Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 17:48
                uri_ja napisała:

                > jeszcze coś wypacasz???

                Co robię?A po jakiemu to i jak się to robi?Jeszcze mi odpisujesz?
                • uri_ja Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 17:51
                  nie Tobie, poczwaro!!! zasługujesz na spotkanie ze mną,miałbyś ładne rowerki
                  pod oczami. jeden jedyny raz podniósłbyś na mnie rękę!
                  • rzeznia_nr_5 Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 17:54
                    uri_ja napisała:

                    > nie Tobie, poczwaro!!! zasługujesz na spotkanie ze mną,miałbyś ładne rowerki
                    > pod oczami. jeden jedyny raz podniósłbyś na mnie rękę!

                    Już to widzę,rozumiem że masz 160 kilo wagi i wąs pod nosem.Tak Agatka Wróbel
                    no nie?Ale czemu wogóle miałbym cię bić?No chyba żebyś chciała.
                    • uri_ja Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 18:04
                      nie kochaneczku, 175 i 60 kg...poza tym nie gustuję w kretynach...
                      • rzeznia_nr_5 Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 18:06
                        uri_ja napisała:

                        > nie kochaneczku, 175 i 60 kg...poza tym nie gustuję w kretynach...


                        Uuu mało,anorexia nervosa widzę.Nie gustuje sorry...
                        • uri_ja Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 18:10
                          mało, głupi jesteś, co ty myślisz, że to wzrost minus sto ma byc właściwa wagą
                          dla kobiety w moim wieku? co mam być wpisana w kwadrat? nie martw sie, mam na
                          miejscu i cycki i tyłeczek!
                • carlabruni Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 18:07
                  Hahahah,a to dobre. Nie wie co to znaczy.
                  • rzeznia_nr_5 Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 18:09
                    carlabruni napisała:

                    > Hahahah,a to dobre. Nie wie co to znaczy.


                    Cytuj przy odpowiedzi może to będzie wiadomo komu odpowiadasz i na jaki temat.
                    Bo po twoich nieadekwatnych wpisać to się rozeznać nie można.I nie będziesz
                    potem musiała pisać:ten wpis jest do tego przepraszam,ten do tamtego itp.
              • carlabruni Re: Powiedz mu jak ma pomagać żonce. Że to działa 08.05.04, 17:49
                Uri jest jedna metoda na niego. Trzeba się z niego tylko ponabijać.
    • cptniamo Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:18
      A może zgwałcili tę twoją kobietę? albo jedną ci zgwłcili, to drugą pierzesz
      pasem. carlo, nie przejmuj się. To perfidna ściema przecież.
      swoją drogą, jestem ciekawa, czy ludzie od takich prowokacyjnych akcji celowo
      piszą np "napewno" razem. Widzałam tylko jedną dobrą taka akcję: na forum
      anorektyczek, zerkniecie a się uśmiejecie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=592&w=9042010&v=2&s=0 post
      pt. "wyszlem z anoreksjom" :)))
      • greta_30 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:20
        cptniamo napisała:

        zgadzam się. ten człowiek wogóle nie słucha, tylko się onanizuje swoją agresją.
        Rzeznia_nr_5 - dekonspirujący nick. spadaj głupku.
        greta
        • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:24
          greta_30 napisała:

          >
          > zgadzam się. ten człowiek wogóle nie słucha, tylko się onanizuje swoją
          agresją.
          > Rzeznia_nr_5 - dekonspirujący nick. spadaj głupku.
          > greta


          A ty już zmieniłaś zdanie???Ambiwalencje jakieś widzę.
      • zoltanek Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:21
        Myśle, że facet po prostu chciał mieć dobre wejście na forum i udało mu się
        zaistnieć w wybuchowy sposób. Teraz na pewno uspokoji się i okaże się fajnym
        gościem. Ta prowokacja z Legionistą rzeczywiście troche niespaczna. Bleh
        • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:23
          zoltanek napisał:

          > Myśle, że facet po prostu chciał mieć dobre wejście na forum i udało mu się
          > zaistnieć w wybuchowy sposób. Teraz na pewno uspokoji się i okaże się fajnym
          > gościem. Ta prowokacja z Legionistą rzeczywiście troche niespaczna. Bleh

          Przyjrzyj się raczej tym którzy mi odpisują.Bleh...
          • zoltanek Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:24
            w jakim sensie?
      • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:25
        cptniamo napisała:

        > A może zgwałcili tę twoją kobietę? albo jedną ci zgwłcili, to drugą pierzesz
        > pasem. carlo, nie przejmuj się. To perfidna ściema przecież.
        > swoją drogą, jestem ciekawa, czy ludzie od takich prowokacyjnych akcji celowo
        > piszą np "napewno" razem. Widzałam tylko jedną dobrą taka akcję: na forum
        > anorektyczek, zerkniecie a się uśmiejecie:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=592&w=9042010&v=2&s=0 post
        > pt. "wyszlem z anoreksjom" :)))


        Ja tam nie wiem.Czy akcja jest dobra to zależy od odzewu hehehe.
      • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:50
        cptniamo napisała:


        > swoją drogą, jestem ciekawa, czy ludzie od takich prowokacyjnych akcji celowo
        > piszą np "napewno" razem.

        Ach przypieprzmy się do literówki.Ale to od czytania tego forum.
        Kaleczycie tak że po jakimś czasie człowiek już sam nie jest
        pewien co i jak się pisze.
      • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 13:01
        cptniamo napisała:

        > A może zgwałcili tę twoją kobietę? albo jedną ci zgwłcili, to drugą pierzesz
        > pasem.
        Myślisz, że jak szlajała się pierwsza, to da coś lanie drugiej?
        Aneta
    • carlabruni Hahahahaha 08.05.04, 17:34
      Rzeznia zabawny jesteś. Rozśmieszasz mnie.Hahahahah.
      • rzeznia_nr_5 Re: Hahahahaha 08.05.04, 17:35
        carlabruni napisała:

        > Rzeznia zabawny jesteś. Rozśmieszasz mnie.Hahahahah.

        Ciebie to chyba nie jest za trudno rozśmieszyć.
        • carlabruni Re: Hahahahaha 08.05.04, 17:36
          Masz racje.
    • uri_ja Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:35
      mam dla Ciebie jedno słowo nr 0: spierdalaj!
      • rzeznia_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:37
        uri_ja napisała:

        > mam dla Ciebie jedno słowo nr 0: spierdalaj!

        Kolejny nerwusek kurwa,wyzywa ludzi,nieładnie....
        • uri_ja Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 08.05.04, 17:38
          nie wyzywam, gdybym Cię wyzywała to napisałabym Ty Chuju! tylko użyłam
          czasownika w trybie rozkazujacym, na razie.
    • cptniamo dobra, do spamu z tym! 08.05.04, 17:50
      Za 5 minut wciskamy wszyscy "skasujcie ten wątek", co Wy na to?
      Rzexnia nr 5 jest niekonsekwentny. Trochę śmieszny. Pisze "Ty" z dużej w
      kontekstach typu: "jak Cie czytam to mi sie smutno robi", a kiedy
      piesz "czyzbyś ty zmienila zdanie?" to z malej. poza tym zna slowo ambiwalencja
      (a nie sądzę, żeby pomylił z "impotencja" albo coś). Nawet nie jest smieszna ta
      prowokacja. Ech, gdzie ten mr_hyde się podział, stęskniłam się już... coś tu
      się bez niego ciotowato zrobiło...
      • rzeznia_nr_5 Re: dobra, do spamu z tym! 08.05.04, 17:52
        cptniamo napisała:

        > Za 5 minut wciskamy wszyscy "skasujcie ten wątek", co Wy na to?
        > Rzexnia nr 5 jest niekonsekwentny. Trochę śmieszny. Pisze "Ty" z dużej w
        > kontekstach typu: "jak Cie czytam to mi sie smutno robi", a kiedy
        > piesz "czyzbyś ty zmienila zdanie?" to z malej. poza tym zna slowo
        ambiwalencja
        >
        > (a nie sądzę, żeby pomylił z "impotencja" albo coś). Nawet nie jest smieszna
        ta
        >
        > prowokacja. Ech, gdzie ten mr_hyde się podział, stęskniłam się już... coś tu
        > się bez niego ciotowato zrobiło...


        No jasne jak coś jest niepoprawne politycznie to należy skasować.
        Ten wątek wcale nie miał być śmieszny.Ale będę teraz konsekwenty.
        Mam Cię w doopie.Pzdr.
        • carlabruni Re: dobra, do spamu z tym! 08.05.04, 17:55
          rzeznia_nr_5 napisał:

          > cptniamo napisała:
          >
          > > Za 5 minut wciskamy wszyscy "skasujcie ten wątek", co Wy na to?
          > > Rzexnia nr 5 jest niekonsekwentny. Trochę śmieszny. Pisze "Ty" z dużej w
          > > kontekstach typu: "jak Cie czytam to mi sie smutno robi", a kiedy
          > > piesz "czyzbyś ty zmienila zdanie?" to z malej. poza tym zna slowo
          > ambiwalencja
          > >
          > > (a nie sądzę, żeby pomylił z "impotencja" albo coś). Nawet nie jest smiesz
          > na
          > ta
          > >
          > > prowokacja. Ech, gdzie ten mr_hyde się podział, stęskniłam się już... coś
          > tu
          > > się bez niego ciotowato zrobiło...
          >
          >
          > No jasne jak coś jest niepoprawne politycznie to należy skasować.
          > Ten wątek wcale nie miał być śmieszny.Ale będę teraz konsekwenty.
          > Mam Cię w doopie.Pzdr.
          Skoro masz ją w dupie to czemu pozdrawiasz? Dalsza niekonsekwencja?
          • rzeznia_nr_5 Re: dobra, do spamu z tym! 08.05.04, 17:58
            carlabruni napisała:


            > Skoro masz ją w dupie to czemu pozdrawiasz? Dalsza niekonsekwencja?


            Carlo jesteś bodaj ostatnią osobą która mogłaby uczyć mnie logiki czy
            konsekwencji.
            • carlabruni Re: dobra, do spamu z tym! 08.05.04, 17:58
              No cóż, widać, że nie
            • uri_ja najsmutniejsze w tym jest to, 08.05.04, 18:08
              rzeznia_nr_5 napisał:

              > carlabruni napisała:
              >
              >
              > > Skoro masz ją w dupie to czemu pozdrawiasz? Dalsza niekonsekwencja?
              >
              >
              > Carlo jesteś bodaj ostatnią osobą która mogłaby uczyć mnie logiki czy
              > konsekwencji.


              że te bzdety wypisuje stały bywalec forum, zaraz sobie przypomnę kto... to
              Pzdr dałymi do myślenia, ale nie tylko. kazdy ma właściwy mu i niepowtarzalny
              styl pisania, za jakieś 15 minut bęę wiedziała kto się tak brzydko bawi!
              • zoltanek Re: najsmutniejsze w tym jest to, 08.05.04, 18:10
                Cptniamo zrobiła jego portret psychologiczny, Ty zaraz znajdziesz jego dawny
                nick, a ja postaram się zdobyć adres. Zapadł Wyrok Chłopcze. Śmierć przez
                powieszenie za jaja. C Ya
                • carlabruni Re: najsmutniejsze w tym jest to, 08.05.04, 18:14
                  WYKONAWCĄ WYROKU MOGE BYĆ JA.AHAHHAHA
                  • aneta10ta Re: najsmutniejsze w tym jest to, 11.05.04, 13:17
                    Ale szarżujesz, cholera!
              • cptniamo A jeszcze smutniejsze 08.05.04, 18:13
                że takie prowokacje powinny chociaż bawić. A mnie nie bawi, nawet nie wkurwia
                za bardzo, tylko mi się trochę srać zachciało. Ot, wszystko.

                Panienka Cpt Niamo
                • rzeznia_nr_5 Re: A jeszcze smutniejsze 08.05.04, 22:44
                  cptniamo napisała:

                  > że takie prowokacje powinny chociaż bawić. A mnie nie bawi, nawet nie wkurwia
                  > za bardzo, tylko mi się trochę srać zachciało. Ot, wszystko.
                  >
                  > Panienka Cpt Niamo


                  Ważne że autora bawi panienko.
          • cptniamo odpisałabym coś,ale już mi czasu szkoda. 08.05.04, 18:00
          • aneta10ta Re: dobra, do spamu z tym! 11.05.04, 13:12
            carlabruni napisała:

            > Skoro masz ją w dupie to czemu pozdrawiasz?
            Od tego momentu zaczynam Ci bezinteresownie kibicować!
            Kto by to pomyślał, i nie tylko to.
            Pozdrawiam
            Aneta
    • cptniamo chyba lepiej byłoby "Kilgore Trout" 08.05.04, 18:17
      jeśli czytałeś "recydywistę". Jesteś tak samo nieudany jak Kilgore. I tak samo
      nie wiadomo, po co tak się produkujesz. A przy okazji my. Opary absurdu
      wyczuwam.
      • vinja Syneczku 08.05.04, 21:39
        • vinja Re: Syneczku 08.05.04, 21:41
          A jak tam Twoja zgwałcona przez opryszków " narzeczona" ???
          Dostajesz od niej smyczą ???
          • rzeznia_nr_5 Re: Córeczko 08.05.04, 21:44
            vinja napisała:

            > A jak tam Twoja zgwałcona przez opryszków " narzeczona" ???
            > Dostajesz od niej smyczą ???


            A to nie byłem ja.
            • rzeznia_nr_5 Carlo za te twoje wszystkie bluzgi na mnie... 08.05.04, 21:45
              ...przypieprze smyczą jeszcze raz,specjalnie od ciebie to będzie.
              • carlabruni Re: Carlo za te twoje wszystkie bluzgi na mnie... 08.05.04, 21:48
                Od ''Ciebie,, pisze się z dużej litery.Uważaj żeby Ci się tylko ta smycz wokół
                szyi nie zaplątała. Pozdrawiam.
    • randybvain KOTY NIE DRAPAĆ SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.05.04, 22:02
      Dementuje wszem i wobec, że nie ja założyłem ten wątek.
      Jakby ktoś miał głupie myśli.
      Nie pochwalam zachowania wielbiciela Kurta V., ale ze swego doświadczenia wiem,
      że rzeczywiście istnieją istoty, które mają "muchy w nosie,życiowe
      nieudacznictwo i ruskie lenistwo" i które dostają depresji, bo nie mogą sobie
      kupić perfum za 100 jurków. Istnieją też istoty, które mogą mobilizowane tylko
      przy użyciu siły fizycznej, gdyż negocjacje do nich nie docierają.
      People are people.
      • carlabruni Re: KOTY NIE DRAPAĆ SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.05.04, 22:05
        Istnieją tez i takie istoty, które negocjacje przeprawadzają tylko siłą
        fizyczna randy. Pozdrawiam.
        • carlabruni I co rzeznik 08.05.04, 22:18
          Zatkało Cię czy tez może smycz Ci się owinęła?
          • rzeznia_nr_5 Re: I co rzeznik 08.05.04, 22:21
            carlabruni napisała:

            > Zatkało Cię czy tez może smycz Ci się owinęła?

            Ale co by miało mnie zatkać kochanie?Przyznaj Carla(choćby tylko przed sobą) że
            uwielbiasz dyskusje ze mną.
            • carlabruni Re: I co rzeznik 08.05.04, 22:23
              Chętnie podyskutowałabym w cztery oczy. dowiedział byś się wtedy troche o sobie.
              • carlabruni Re: I co rzeznik 08.05.04, 22:23
                Choćby nawet to jakim jesteś cholernym dupkiem.
                • rzeznia_nr_5 Re: I co rzeznik 08.05.04, 22:25
                  carlabruni napisała:

                  > Choćby nawet to jakim jesteś cholernym dupkiem.

                  Myślałem że jestem słoneczkiem.
                  • carlabruni Re: I co rzeznik 08.05.04, 22:26
                    Hahaha. Dobre.
                  • aneta10ta Re: I co rzeznik 11.05.04, 13:25
                    Słoneczkiem, promyczkiem i gwiazdeczką to ja się buzuję.
                    Nie tak szybko...
                    Aneta
              • rzeznia_nr_5 Nic nie stoi na przeszkodzie. 08.05.04, 22:32
                carlabruni napisała:

                > Chętnie podyskutowałabym w cztery oczy. dowiedział byś się wtedy troche o
                sobie
                > .


                Chętnie zobacze takie indywiduum jak ty.Jesteś dla mnie zjawiskowa w pewnym
                sensie.Chcesz spotkania z Rzeźnią?Nie ma sprawy.Pisz na priv.
                • carlabruni Re: Nic nie stoi na przeszkodzie. 08.05.04, 22:33
                  Oki to wejdź na czat 30 latki
                  • carlabruni I jak? 08.05.04, 22:37
                  • rzeznia_nr_5 Re: Nic nie stoi na przeszkodzie. 08.05.04, 22:37
                    carlabruni napisała:

                    > Oki to wejdź na czat 30 latki

                    Byłem,nie ma cię.Z resztą nie lubię czatów.Chcesz zobaczyć rzeźnie w realu
                    to napisz na moje konto.
                    • carlabruni Re: Nic nie stoi na przeszkodzie. 08.05.04, 22:40
                      Źle szukałeś. Jestem.
                      • carlabruni Chyba jednak wymiekłeś. 08.05.04, 22:42
                      • rzeznia_nr_5 Re: Nic nie stoi na przeszkodzie. 08.05.04, 22:42
                        carlabruni napisała:

                        > Źle szukałeś. Jestem.

                        Migasz się kobito.Widzę to wyraźnie.Żadne tam czaty tylko w 4 oczy.
                        Do załatwienia naprawdę.Wezmę smycz...A poczta milczy no to jak?
    • negatywista KONIEC WĄTKU ! ! ! 08.05.04, 22:47
      Kto napisze do tego wątku choć jeden post po moim, jest forumowym pierdołą! ;)
      • rzeznia_nr_5 Re: KONIEC WĄTKU ! ! ! 08.05.04, 22:50
        negatywista napisał:

        > Kto napisze do tego wątku choć jeden post po moim, jest forumowym pierdołą! ;)

        Sam jesteś pierdołą.I to straszną.
        • carlabruni Re: KONIEC WĄTKU ! ! ! 08.05.04, 22:52
          I ja drogi rzezniku? wymiękliśmy? Boimy sie porozmawiacz kobietą w cztery oczy?
          • negatywista carla błagam:) 08.05.04, 22:58
            Olej tego palanta, to przestanie zaśmiecać forum. Nie odpisuj na jego żadne
            posty czy prowokacje to może szczęśliwie dla nas się stąd wyniesie.
            • rzeznia_nr_5 Re: carla błagam:) 08.05.04, 23:00
              negatywista napisał:

              > Olej tego palanta, to przestanie zaśmiecać forum. Nie odpisuj na jego żadne
              > posty czy prowokacje to może szczęśliwie dla nas się stąd wyniesie.


              Niedoczekanie twoje.Idź lepiej na te dziwki.
            • aneta10ta Re: carla błagam:) 11.05.04, 13:30
              negatywista napisał:

              > Nie odpisuj na jego żadne
              > posty czy prowokacje to może szczęśliwie dla nas się stąd wyniesie.
              Różnorodność forumowiczów wnosi bogactwo przemyśleń do dyskusji.
              Aneta
          • rzeznia_nr_5 Re: KONIEC WĄTKU ! ! ! 08.05.04, 22:59
            carlabruni napisała:

            > I ja drogi rzezniku? wymiękliśmy? Boimy sie porozmawiacz kobietą w cztery
            oczy?


            O czym pierniczysz bo nie wiem.Poczte sobie odbierz.U mnie liczba wiadomości 0.
            Serio boisz sie że ci spuszczę "oczyszczające lańsko".Kobita 25 lat a bawi się w
            podchody jak jakaś 15-letnia dziewica.
            • carlabruni Re: KONIEC WĄTKU ! ! ! 11.05.04, 13:17
              Hahaha zapomniałam, że ty tylko za pomocą pięści potrafisz załatwiać sprawy. No
              cóż nie jesteś zbyt skomplikowany.
              • aneta10ta Re: KONIEC WĄTKU ! ! ! 11.05.04, 13:36
                carlabruni napisała:

                > cóż nie jesteś zbyt skomplikowany.
                To jest zarzut?
                Jego na pewno nie żre deprecha.
                Aneta
                • carlabruni Re: KONIEC WĄTKU ! ! ! 11.05.04, 13:41
                  To jest stwierdzenie.
    • greta_30 WIDZĘ ŻE RZEŹNIA dalej porywa... macie zdrowie... 08.05.04, 23:29
      olaboga. Wygraliście nerwy na loterii, czy jak?
      podziwiam wtrwałość.
      greta
      • rzeznia_nr_5 Re: WIDZĘ ŻE RZEŹNIA dalej porywa... macie zdrowi 09.05.04, 11:47
        greta_30 napisała:

        > olaboga. Wygraliście nerwy na loterii, czy jak?
        > podziwiam wtrwałość.
        > greta


        Cze Greta,dzięki z podbicie wątala.To już 99 wpis.Kto wpisze 100 posta ma u
        mnie nagrodę.
        • zoltanek Re: WIDZĘ ŻE RZEŹNIA dalej porywa... macie zdrowi 09.05.04, 12:27
          Robie to tylko dla nagrody.
          • rzeznia_nr_5 Re: WIDZĘ ŻE RZEŹNIA dalej porywa... macie zdrowi 10.05.04, 16:54
            zoltanek napisał:

            > Robie to tylko dla nagrody.


            Fuck!!!Zoltanek,liczyłem na wpis jakijś kobiety.Dla Ciebie nagrody nie będzie.
            Takiego już masz pecha w życiu.Pod złą gwiazdą się urodziłeś.
            • rzeznia_nr_5 To fajnie Uri. 10.05.04, 16:57
              uri_ja napisała:


              > nie martw sie, mam na miejscu i cycki i tyłeczek!


              Cieszę się że masz na miejscu cycki a nie np.na plecach i tyłeczek też gdzie
              trzeba a nie w poprzek dajmy na to.

              • uri_ja Re: 11.05.04, 07:37
                nie wymawiaj imienia mojego na daremno!a tak w ogóle wysil się trochę, bo nawet
                złóśliwości powinny być lotne...
                • aneta10ta Re: 11.05.04, 13:44
                  uri_ja napisała:

                  > złóśliwości powinny być lotne...
                  Jak piaski czy brygady?
              • aneta10ta Re: To fajnie Uri. 11.05.04, 13:39
                Też nie trawię abstrakcjonistów.
            • zoltanek Re: WIDZĘ ŻE RZEŹNIA dalej porywa... macie zdrowi 10.05.04, 17:21
              Wiem że liczyłeś na wpis dziewczyny, dlatego ja się wpisałem. Moją nagrodą
              będzie satysfakcja z rozpieprzenia w drobny pył Twojego szczwanego planu.
              Pozdrawiam
            • aneta10ta Re: WIDZĘ ŻE RZEŹNIA dalej porywa... macie zdrowi 11.05.04, 13:41
              rzeznia_nr_5 napisał:

              > Dla Ciebie nagrody nie będzie.
              > Takiego już masz pecha w życiu.Pod złą gwiazdą się urodziłeś.
              To się nazywa twarzą w twarz!
    • arcoiris Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 10:36
      Nie wiedziałam, że ludzie prymitywni potrafią pisac i czytać. Coś mi się
      wydaje, że miałeś niezłą zabawę, pisząc te bzdury. Masz fantazję chłopie.
      Mozesz książki pisać o rodzinach patologicznych. I słownictwo odpowiednie i
      doświadczenie chyba też.
      • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 13:53
        No to jest prymitywny czy nie?
        • carlabruni Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 13:58
          Dla mnie jest i to bardzo.Poczytaj sobie jego wypowiedzi.
          • an_a1 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 22:49
            Przeanalizuj pod kątem logiki wypowiedź Arcoirisa.
            Aneta

            Ps. Nawiasem mówiąc, jesteście siebie warci.
    • aneta10ta Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 11.05.04, 12:20
      rzeznia_nr_5 napisał:

      > żona
      > zaczęła się stawiać aż w końcu podczas ostatniej akcji nie wytrzymałem i
      > zlałem ostro suke smyczą.Od tej pory chodzi jak w zegarku.Zadziało lepiej
      > niż wizyty u lekarzy.Od razu jej się poprawiło.
      Lej babsko równo!
      Nawet jak nie będziesz wiedział za co, ona na pewno będzie wiedzieć.

      > No w
      > każdym razie ja już jej więcej tam nie puszcze to napewno.
      A jak się sama puści?
      Aneta
    • rzeznla_nr_5 Re: Zabroniłem żonie chodzić do psychologa. 18.05.04, 01:25
      rzeznia_nr_5 napisał:

      > Koniec i kropka.Więcej jej tam nie puszczę.Od razu byłem przeciwny ale że
      > teraz muchy w nosie,życiowe nieudacznictwo i ruskie lenistwo nazywa się
      > chorobą i leczy no to się zgodziłem i jeszcze za to zapłaciłem(8 dych na
      > tydzień).Nagle dowiedziałem się że to ja jestem wszystkiemu winny,że niby
      > ją bije,wyśmiewam,nie pozwalam skrzydełek rozwinąć itp.To że nie ma pracy
      > a ja mam to także oczywiście moja wina.Przez to zaczeły się awantury,żona
      > zaczęła się stawiać aż w końcu podczas ostatniej akcji nie wytrzymałem i
      > zlałem ostro suke smyczą.Od tej pory chodzi jak w zegarku.Zadziało lepiej
      > niż wizyty u lekarzy.Od razu jej się poprawiło.Czy naprawdę leczenie
      > depresji polega na zwalaniu winy na innych?U was też to tak wygląda?No w
      > każdym razie ja już jej więcej tam nie puszcze to napewno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja