Dodaj do ulubionych

ile kosztuje Was depresja?

01.06.11, 09:06
W depresji tkwię od ponad dziesięciu lat, nigdy nie szukałam profesjonalnej pomocy, częściowo dlatego, że nie bardzo wierzę w psychiatrię i jej naukowe osiągnięcia. Zawsze próbowałam radzić sobie ze wszystkim sama, na zewnątrz, dla ludzi, jestem odwrotnością zdołowania. Często, ze zdumieniem, gratuluję sobie w duchu zachowania zimnej krwi i odstawianego teatrzyku.
Czuję, że już dłużej tak nie pociągnę. Chcę odwiedzić psychiatrę i zacząć leczyć się farmakologicznie. Jestem w bardzo kiepskiej sytuacji finansowej, udało mi się jednak zaoszczędzić nieco na tę okoliczność. Szukam dobrego psychiatry, zdecydowanie wolę zabulić na prywatną wizytę, jeżeli miałaby dać lepsze wyniki (więcej wniosków w krótszym czasie), nie wiem na jak długo starczy mi sił i pieniędzy na dobieranie odpowiednich leków.
Więc mam w związku z tym (trochę niedelikatne) pytanie - ile wydajecie miesięcznie na leczenie? wliczając w to koszty wizyt u psychologa, u psychiatry, przedłużanie recept i same leki?
I jakie macie doświadczenia (porównania) z lekarzami prywatnymi i bezpłatnymi, np. z ośrodków pomocy kryzysowej? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • canoine Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 09:37
      w tym roku depresja kosztowała mnie: 130 zł za pierwszą wizytę u psychiatry (bo na NFZtowską trzeba było za długo wg mego ówczesnego mniemania czekać) i 0 zł za każdą kolejną (bo kontrolne mogłam już umawiać na zaś, zwłaszcza, że lek chwycił od razu i już mi się tak nie paliło bardzo), 0 zł za psychoterapię (którą od ponad roku mam na NFZ, jednak dojeżdżam w tym celu do innego miasta, ale w moim przypadku terapia nie ma wielkiego związku z depresją jako taką. ale licząc koszty dojazdu to ok. 60-75 zł miesięcznie, wcześniej było to 80 zł za 45 minutową sesję) i jakieś 6-7 zł za opakowanie antydepresanta, które starcza na miesiąc, a który brałam miesięcy 4 i właśnie rozpoczynam próbę odstawienia (razem daje to 5 opakowań = ok. 30-35 zł).
      w sumie daje to (za ostatnie pół roku): 130 + 6x75 (górna wartość) + 5x7 = 615 zł
      stricte koszty leczenia samej depresji to jednak tylko 165 zł (od stycznia do teraz)

      wobec powyższego stwierdzam, że wiele więcej kosztowało mnie to rok temu, kiedy nie zdecydowałam się na leczenie farmakologiczne (na terapię wtedy też chodziłam, tę samą ciągle), zwłaszcza nerwów i siły. że nie wspomnę o taksówkach do pracy, bo miałam problem, by wyjść z domu, więc się notorycznie spóźniałam.

      jak dla mnie bilans jest dość prosty. aczkolwiek to jedynie moje doświadczenie w mojej, indywidualnej, sytuacji.
      • korine Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 10:12
        Dziękuję przeogromnie za szybką i konkretną odpowiedź! Co mnie zaskoczyło to tak niska cena samego leku i w sumie dosyć szybka możliwość odstawienia. Przy czym ja nie będę musiała raczej płacić za dojazdy. Okazuje się, że także w mojej sytuacji brak leczenia kosztuje więcej, pod każdym względem.
        • canoine Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 10:25
          ok, parę drobnych zastrzeżeń:

          1. to nie jest pierwszy lek, którego próbowałam, ale pierwszy, który na mnie tak szybko i skutecznie podziałał
          2. ceny leków są różne - ten, który biorę możesz też kupić za ok. 30 zł za opakowanie, po prostu psych mi przepisał tańszy odpowiednik (i warto się o to dopytywać, bo nie każdy dba o kieszeń swojego pacjenta)
          3. zwykle leczenie depresji trwa dłużej nieco (standardowe minimum to pół roku), jednak - jak wspomniałam wyżej - moja sytuacja jest o tyle specyficzna, że depresja nie jest u mnie wynikiem jakichś konkretnych zdarzeń życiowych itp., ale jest zaburzeniem sezonowym (co roku na wiosnę). w związku z tym przyjmowanie przeze mnie leków, jeśli uznane za wskazane, ma sens tylko w tym okresie. zwłaszcza, że z kolei jesienią zwykle rejestruję nieco wyższe stany nastroju i mogłoby nie być dobrym pomysłem ciągnąć przyjmowanie leków do tego czasu.
          4. żadnego dotąd leczenia nie przeprowadziłam jak trzeba od początku do końca ;) to jest pierwszy raz i tak samo pierwszy raz będę próbować (dziś zaczęłam) odstawiać leki stopniowo (przez miesiąc), jak to się powinno. dlatego o ewentualnych rezultatach w pełni będę się mogła wypowiadać dopiero za jakiś czas :>

          poza tym: żeby odpowiedzieć sobie na pytanie co Ci się bardziej opłaca, wydaje mi się, że najlepiej byłoby jednak eksperymentalnie spróbować opcji z leczeniem (skoro uważasz, że Ci potrzebne i lekarz też będzie tego zdania). wówczas można porównać dwa różne doświadczenia i zbilansować zyski i straty realniej. wiem to po sobie - jak zestawię obok siebie zeszły rok bez leczenia, a ten rok ze wspomaganiem lekowym, to odpowiedź - dla mnie - jest prosta. teraz.
    • lucyna_n Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 12:41
      w tej chwili są tanie odpowiedniki leków antydepresyjnych, ja płacę 25 zł za opkaowanie 20 tabletek, czasami mniej zależy od apteki, 1 tabletka na dzień. Do lekarza chodzę z NFZ, więc nieodpłatnie. Są oczywiście droższe leki,ale większość ssri przepsywanych z reguły na początek kosztuje chyba podobnie, fluoksetyna czyli odpowienik prozaku chyba jeszcze mniej. Tańsze jeszcze są leki starszej generacji a przynajmniej kiedyś były, wcale nie uważam ich za gorsze, ale w moim przypaku na dłuższą metę się nei sprawdziły, choć wiele osób sobei je chwali, kosztowały jakieś 3,50 za opakowanie 30 tabletek o ile pamiętam. Tak że szału nie ma.
      • canoine Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 12:51
        za setaloft (sertralina) - SSRI z tych nowszych raczej - zapłaciłam ostatnio 6 zł 20 gr chyba (co do groszy nie jestem pewna, ale nie więcej niż 20). ale na rynku jest wiele droższych odpowiedników tej samej substancji (po 30 i więcej zł). nie tylko stare leki mogą być tanie.
        • lucyna_n Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 14:33
          no proszę, swego czasu sertralina była po 130 za pudełeczko. Wtedy wiara w ten lek naprawdę czyniła cuda:) ja biorę odpowiednik citalopramu i najtańszy jaki na razie udało mi się zdobyć jest po 23-25, może już są tańsze?
          a ogólnie to milo Cię zobaczyć:)
    • martini-7 Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 13:31
      mam to szczęście że nie kosztuje mnie ona nic więcej jak tramwaj czy autobus do ośrodka, w moim mieście jakoś sprawnie to idzie, od leków też odeszłam bardzo szybko bo stwierdziłam że wyciszanie się lekami nie wiele daje, tu trzeba pracy, a leki jakoś zamykały mnie na nią (chyba), tak było w moim przypadku, każdy jest inny - to tyle w kwestii materialnej, więcej kosztowało i nadal czasem kosztuje mnie to emocjonalnie ale to za pewne wiesz po sobie, życzę powodzenia w leczeniu i samych pięknych dni :)
        • martini-7 Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 17:45
          może źle się wyraziłam, wyciszyły moje nękające mnie myśli, ale jednocześnie i w jakiś sposób dziwnie wpływały na moją potrzebę zmierzenia się z problemem, bez nich choć ciężko ale jakoś bardziej zależało mi chyba na walce o siebie, ale może się mylę, nie dałam im zbyt dużej szansy, postawiłam może za szybko na pracę własną a może po prostu tak właśnie na mnie zadziałały, każdy jest inny a gama leków i metod walczenia z chorobą raczej duża więc każdy znajdzie coś dla siebie :)
          • canoine Re: ile kosztuje Was depresja? 01.06.11, 21:30
            rzecz w tym - jak to rzekł mój psych - że dobrze dobrany lek, to taki, którego obecności nie czuć. który sprawia, że jest po prostu normalnie i to wszystko. że jest tak, jak powinno być normalnie bez niego, ale bez niego to nie działa, więc się bierze leki, by wyrównać. jak się czuje jakieś odchylenia, dyskomfort jakiś - to albo lek nie jest do końca dobry, albo zwyczajnie nie jest tak naprawdę potrzebny.
            lek, z którym się wstrzelił mój obecny psych, tak właśnie działał.
    • tlustaklucha Re: ile kosztuje Was depresja? 06.07.11, 00:48
      No cóż...
      To ja trochę zmienię to optymistyczne pianie - u mnie nic nie chce działać albo mam skutki uboczne różnorakie, których sobie nie życzę. Wydaję na leki 250 zl miesięcznie - biorę trzy i dużo, bo nie mam raczej depresji sezonowej. Do tego psychoterapia - na nią mnie już teraz nie stać 4x80 miesięcznie. Od lat. Są efekty. Państwowo nie było, zresztą trzy miesiące na nfz wyleczy chyba rzeczywiście sezonówkę tylko. 250+320=570.
      Tyle kosztuje depresja z zabrzeniami osobowości. Lub więcej, bo na terapię to trzeba lepiej dwa razy w tygodniu i nie wiem, w parę lat się załatwi.
        • penelopa40 Re: ile kosztuje Was depresja? 06.07.11, 14:40
          w chwili obecnej: wizyty u lekarza nic, chodzę na NFZ, zresztą zawsze do lekarza chodziłam w ramach nfz,
          lek: ok 7zł za opakowanie 30sztuk, kiedyś brałam inny dużo droższy, ta sama substancja...
          terapia: 100zł za godzinny seans, prywatnie, na ogół raz w tygodniu, kiedyś chodziłam w ramach nfz ale godziny mi nie odpowiadają bo ja pracuję a tam jest zazwyczaj w ciągu dnia i nie miałam jak się zwalniać, prywatnie mogę sobie wybrać np 20.00 h .
          z mojego doświadczenia: lekarz w ramach nfz, nie ma sensu p[łacić, zwłaszcza w perspektywie leczenia latami.... trzeba trafić na porządnego, ale da się, najwyżej trzeba poszukać, a już najlepiej z polecenia,
          lekarz jest od diagnozy na początek i leków natomiast od rozmowy i prostowania życia jest psychoterapeuta i tu albo się ma/trafi na dobrego w ramach nfz albo trzeba zapłacić i chodzić prywatnie... trzeba znaleźć kogoś kto nam odpowiada, i bezpłatny i płatny mogą sie nie nadawać, gwarancji nie ma...
          ja po kilku latach przerwy chodzę prywatnie do tego samego fachowca, do którego trafiłam z polecenia ówczesnego lekarza w ramach nfz, tej jednej osobie zaufałam, ufam nadal i dobrze mi się rozmawia, nie mogłam kontynuować wtedy z przyczyn jw. zresztą zdawało się nam, że tematy zostały wyczerpane, ale okazało się że nie... teraz spotykamy się w ramach praktyki prywatnej, ważna jest osoba terapeuty i wzajemne zaufanie, nie koszty... nie mówię o skrajnościach, jak nie ma na chleb to nie będziemy chodzić na psychoterapię za 100zł godzina...
          recepty można przedłużać u lekarza pierwszego kontaktu!
          • czubata Re: ile kosztuje Was depresja? 06.07.11, 22:19
            Najtańsza fluoksetyna jaką brałam kosztowała 5 zł, pod nazwą "andepin",działał skoro zaliczyłam hipomanię. Do lekarza na NFZ, na pierwszą wizytę nieraz trzeba długo czekać,ale każda kolejna jest regularnie co miesiąc,a w miarę potrzeby częściej.
    • tlenoterapia Re: ile kosztuje Was depresja? 07.07.11, 21:36
      5 groszy miesięcznie - tyle mnie to kosztuje .


      Bywało, ze prywatnie szlam do psychiatry i szczerze to nie widziałam różnicy -ani w podejściu ,ani w poświęconym czasie ,ani w odpowiedzialności ,ani byli milsi,ani bardziej kompetentni.
      Tylko mieli prywatny gabinet i nic więcej - osobowość i stosunek do pacjentów im się nie zmieniał .
      Co do psychoterapii na NFZ czy prywatnie .Jeśli prywatnie to mamy strone internetowa na której psychoterapeuta informuje o tym w jakim nurcie prowadzi terapie i tp.
      Idac na NFZ nic nie wiemy kogo spotkamy...

      Wiem, ze jestem złośliwa małpa ale sadze ,ze praca psychoterapeutów polega na tym , ze jednym uchem słuchają , a drugim wypuszczają - pytając "Jak się pani z tym czuje, ze nie umiem w niczym pomoc? ,ychy ,aha...
      Jedni okazują zainteresowanie , akceptacje i przy pomocy lekkiego zdziwienia motywują do mówienia , żeby po 40 min skasować forsę.
      Inni siedzą z kamienna mina i po paru spotkaniach jak się orientujesz ze to mumia i masz ochotę zabić, to mowia jak by rozgryźli twoje problemy, ze masz złość do mamusi.

      Poznawczo behawioralni wydaja się najbardziej konkretnymi psychoterapeutami i na tyle jest to łatwy nurt ,ze wielu młodych psychiatrów taki kurs sobie funduje,nie koniecznie z powodu swiadomosci ze dobra komunikacja z pacjentem jest wazna.

      Na psychiatrów mających certyfikaty i prowadzących psychoterapie trafiałam parę razy na NFZ i nie było dobrze ,ale wielu ludzi sobie chwali takie połączenie.
      Jeśli prywatnie to w tedy nie płaci się dwa razy- oddzielnie psychiatrze oddzielnie psychoterapeucie.
      • nammkha Re: ile kosztuje Was depresja? 24.08.11, 18:31
        To chyba trafiłaś na bezndziejnych psychoterapeutów, albo sama nie pozwalasz na to aby ktos ci pomogl! Ja byłam dwa razy na terapii, raz na krotkoterminowej - pomogla, ale nie na dlugo, tylko pare lat, teraz na psychoanalize, juz od prawie roku i widze niesamowita poprawe. Zaden terapeuta z ktorym do tej pory pracowalam nie wpuszczal jednym uchem i nie wypuszczal drugim, obydwie byly bardzo zaangazowane, z tym ze wydaje mi sie ze pierwsza nie miala wystarczajacej wiedzy i doswiaczenia.
    • zakonna Re: ile kosztuje Was depresja? 10.07.11, 17:11
      Moje dwa leki kosztują około 60 zł miesięcznie, za wizyty nie płacę bo chodzę z NFZ. Z wizyt prywatnych mam złe wspomnienia, dopiero lekarz w państwowej poradni zajęła się mną odpowiednio.
    • lastwombat Re: ile kosztuje Was depresja? 27.08.11, 01:45
      Po 3 miesiącach zoloftu wyszłam z samochodu na ruchliwym skrzyżowaniu,z powodu ataku histerii.Od tamtej pory nie prowadzę.Mąż mojej przyjaciółki po roku psychoterapii i stosowania zoloftu ..Nie ma go juz wśród nas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka