chatmax
10.07.11, 02:55
Chodzi o mojego brata. Ma 24 lata. 11 miesięcy temu nagle zmarł nasz ojciec. Praktycznie umierał na jego rękach. I dzisiaj przyszedł czas ze bratu rozsypała się psychika. Był u lekarza raz, dostał leki na depresje, ale nie bierze ich, oszukuje nas, na kolejną wizytę juz nie poszedł. Do tego ma dziewczynę która wyczuła sytuację i strasznie go gnębi, poniza, ma ciągle jakieś pretensje. Po nocach rozmawiają przez telefon, on zachowuje się przy tym agresywnie, krzyczy, płacze, rozwala co ma pod ręką.
Malo tego wszystkiego to jeszcze stracił dobra pracę, do której od pieciu lat zawsze chętnie chodził i wszystko było ok.
Mieszkamy razem w jednym domu i nie mogę juz patrzeć na to wszystko, mama jest kłebkiem nerwów. Niestety cierpi też na tym moja rodzina. Musimy coś zrobić bo boję się że stanie sie coś złego :(
Może są tu doświadczone osoby i mogłyby poradzić mi gdzie mam się udać po pomoc i jak sprawić żeby on zaczął się leczyć. Dodam że nasza poradnia psychologiczna nie ma dobrej opinii. Już mama tam była i tam powiedzieli jej ze nie dadzą jej recepty na to jak ma z nim postępować. Zniechęcili na samym wstepie, szkoda gadać :(
Z góry dziękuję za pomoc. pozdrawiam Agnieszka