Dodaj do ulubionych

Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i stres

13.07.11, 19:47
Adrenalina i stres - kiedy istnieją w moim życiu nawet nieźle funkcjonuję, pracuję, osiągam sukcesy, załatwiam sprawy, nakręcam się, ale bez manii. Kiedy jednak mija sytuacja wymagająca ode mnie mobilizacji, kiedy nadchodzi czas cieszenia się z owoców swoich sukcesów i pracy, ze swojego życia - nic, kompletnie nic nie czuję, czarna dziura. Mam ochotę się zabić, nie widzę sensu życia. Wszyscy mi mówią, że powinnam być szczęśliwa i zadowolona, ja mam przed sobą pustkę i spadam w coraz czarniejszą przepaść. Przecież to jakaś paranoja? Czemu tak? Myślałam, że depresja u mnie to skutek przejść jakie mnie spotkały (dość poważnych), a tu taki surpriz. :/ Okazuje się, że podświadomie szukałam stymulantów by poprawić sobie nastrój - co oczywiście nie poprawiało mi go długoterminowo. A jedynie maskowało problem. Co jest ze mną nie tak?
Obserwuj wątek
    • ichnia Re: Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i str 14.07.11, 11:12
      Chciałam napisać, że nie tylko Ty tak masz. Odkąd zaobserwowałam u siebie taką prawidłowość, mam świadomość takiego mechanizmu. Co do adrenaliny (stres), to wiadomo - uwarunkowana biologicznie - po to jest, żeby stymulować, zaktywizować w obliczu zagrożenia. Dlatego często się mówi, że stres mobilizuje. Odpowiednia dawka tak, jednak długotrwały i silny - spełnia zupełnie odwrotną rolę. Takie okresowe zwiększenie mobilności nie odbywa się ot tak sobie, kosztuje organizm wydatkowaniem ogromnej energii aby zwiększyć wydajność na ten potrzebny, określony moment. Nic dziwnego więc, że gdy okoliczności pozwolą na "odpuszczenie" to z człowieka zostaje wypompowana dętka.
      • lucyna_n Re: Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i str 14.07.11, 13:32
        a to już od dawna amerykanccy naukowcy stwierdzili że niektórzy mają taki mechanizm samouzlaeżnienia od adrenaliny, w przeciwieństwie do przeciętnej większośći ich mózg jakby oswaja się z adrenaliną i żeby poczuć jakąś eksyctację potrzebuje coraz to silniejszych wrażeń, stąd np rozwój sportów ekstremalnych. Zwykły człowiek za każdym razem poczuje mniej więcej to samo skacząc ze spadochronem a taki uzależniony to po trzecim razie uzna że nuda panie i będzie kombinował coś bardziej niebezpiecznego a wiec dostarczającego większą dawkę adrenaliny. Ludzie od ekstremalnych sportów gdy już wyczerpią im się pomysły lub środki na realizację zamierzeń często skarżą się na uczucie pustki i bezwładu w codziennym życiu, że nie ma żadnych emocji, uczuć, marazm.
        Często ma się też coś takiego po zrealizowaniu największego marzenia, potem pozostaje pustka bo już nic większego nei da się wymyślić, a reszta wydaje się banalna i bez znaczenia, stąd to powiedzenie o gonieniu króliczka, lepiej gonić niż złapać.
        • ichnia Re: Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i str 15.07.11, 11:16
          lucyna_n napisała:
          > a to już od dawna amerykanccy naukowcy stwierdzili że niektórzy mają taki mecha
          > nizm samouzlaeżnienia od adrenaliny

          Wszystko to prawda co piszesz. Moim zdaniem są dwie drogi takiego "uzależnienia": po zrealizowaniu marzenia, osiągnięcia "niemożliwego" nastaje owa pustka, albo też permanentny (np. wieloletni) stres, który niejako warunkuje, przyzwyczaja organizm do takiego a nie innego funkcjonowania i wtedy gdy powrócą "normalne" warunki, nie potrafi w tym się odnaleźć i działać normalnie, bo brakło "powietrza" które do tej pory było cały czas obecne (to tego stopnia, że stało się niezbędne). I depresja gotowa.
    • evee1 Re: Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i str 18.07.11, 05:14
      U mnie jest moze nieco inaczej, bo jednak nie wpadam w odchlan depresji (zreszta jestem stale na antydepresantach), ale tez okresy zmniejszonej aktywnosci byly u mnie najgorsze. Wynika to tez z mojej natury, ktora zawsze domagala sie robienia czegos, planowania, czy organizacji. Nawet jak nie ma takiej potrzeby, to ja zawsze znalazlam sobie jakies zajecie. Wiele lat zajelo mi to, zeby nauczyc sie dawac sobie przyzwolenie na nic nierobienie i nauczyc sie nie szukac stymulantow i nie uzalezniac od ich obecnosci swojego dobrego samopoczucia. Niestety nadal musze brac antydepresanty :-(., wiec sukces jest jedynie polowiczny.
      • lucyna_n Re: Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i str 18.07.11, 15:08
        ja też nie umiałam nic nie robić bez wyrzutów sumienia, w depie strasznie sobie wyrzucalam że jestem do niczego nieprzydatna, odpoczywnanie to długo wypracowywana sztuka.
        ja wiem skąd u mnie się to wzięło, wcale nei z aktywnej natury a z tresury pt "kto nie pracuje ten nie je, i nie ma prawa oddychać"
        trudno z tym wyjść z depresji bo ledwo człowiekowi siły wracają a już marnuje je i trwoni na gnanie się do roboty dzień i noc, ale uzależnienie od adrenaliny to zupełnie co innego.
    • tlenoterapia Re: Jak wyjaśnić ten mechanizm...adrenalina i str 18.07.11, 23:17
      A mnie zastanawia czemu o serotoninie i dopaminie sie mowi jako stymulantach dobrego samopoczucia.
      Fakt z tym stresem, ze sie nastrój poprawia i czlek nagle normalny...znerwicowany ale normalny - Adrenalina? feromony?
      Czemu tabletek nie produkują na ich produkcje w główce....
      -
      "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka