Czy to są napady lękowe ?

21.07.11, 00:04
Witam, mam 21 lat i od kilkunastu miesięcy borykam się z pewnym problemem.
Wieczorami ( właściwie głównie gdy jestem sam w mieszkaniu ) dostaję napadów strachu, lęku... Teoretycznie boje się duchów, zjaw itd itp... co ciekawsze nie mam, żadnych powodów do strachu bo nic nadzwyczajnego się nie dzieje... ale dla mnie każdy stukot czy to za ścianą, czy lodówka się włączy albo kot zacznie buszować gdzieś w domu powodują u mnie ogromny nieracjonalny strach co za tym idzie od razu jestem oblany potem, serce mi wali jak szalone...
Nie potrafię nad tym zapanować, od kilku miesięcy jest o tyle gorzej, będąc sam w domu musze mieć wszędzie zapalone światło ( co odbija się na rachunkach ;[ ). Praktycznie 2 tyg. jestem sam w domu ( z kotem ;p ) - wtedy wpada do mnie dziewczyna na kilka dni i jestem trochę spokojnieszy. Horrory wszelkiej maści ograniczyłem do minimum.

Chyba warto zaznaczyć, że przez ok. 6 miesięcy leczyłem stwierdzoną depresje - brałem Asertin 50 x2 dziennie. Nie jestem już pod kontrolą psychiatry.
    • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 21.07.11, 01:49
      Tak, to są napady lękowe,
      trudno człowiekowi uwierzyć że biorą się znikąd to sobie często ludzie kulturowo przypisują ten dziwny stan, duchom, demonom, zjawom i upiorom, co tam akurat w danej kulturze jest na podorędziu.
      Lęki są czesto objawem nerwicy oraz depresji, najlepiej byłoby się udać jednak do lekarza, bo albo leczenie trwało za krótko, albo nastąpil nawrót, dobrze byloby też zrobić podstawowe badania bo choroby somatyczne też mogą się manifestować w podobny sposób, np choroby serca, albo nadczynność tarczycy.
      • blackglass Re: Czy to są napady lękowe ? 21.07.11, 08:35
        Mam ten sam problem , pani psycholog nie steirdziła ze to coś dziwnego. A mam tak od kiedy pamiętam.
        • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 21.07.11, 10:26
          bo dziwnego to może nie, w tym sensie że medycyna zna tysiące podobnych przypadków, ale to dość uciążliwe w codziennym życiu i nie należy tego uważać za normę
        • kurosaki.ichigo Re: Czy to są napady lękowe ? 21.07.11, 11:27
          blackglass napisała:

          > Mam ten sam problem , pani psycholog nie steirdziła ze to coś dziwnego. A mam t
          > ak od kiedy pamiętam.


          Jak się dłużej zastanowić to jako dziecko miałem podobnie... Przy czym wtedy budziłem się w nocy, miałem napady lęku, nie potrafiłem zasnąć. Ale jak już mówiłem, nigdy nie miałem żadnych podstaw żeby się bać z jakiegoś powodu.
          Niestety na rodziców nie miałem co liczyć , bo dla nich to zawsze kwestia = wymyślam albo wybryk dzieciństwa.
          • tlenoterapia Re: Czy to są napady lękowe ? 22.07.11, 01:18
            Bycie samemu często nie służy ,dożo ludzi ma stale włączone tv ,radio, skypa, gadają przez telefon - byle by zagłuszyć strach przed samotnością,pustką i lękami.
            Więcej ludzi potrzebujesz w życiu i kontaktów.


            "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
            • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 22.07.11, 11:42
              Budowanie poczucia bezpieczeństwa na obecności osób trzecich to złuda i kolos na glinianych nogach, prędzej czy poźniej taka podpora zawiedzie lub zaprowadzi do uzależnienia od obecności osoby dającej poczucie bezpieczeństwa, a to jest bardzo niedobre, przerobiłam na własnej skórze. Miarą zdrowia psychicznego jest to jak się człowiek czuje sam ze sobą pozostawiony w ciszy. To nie jest normalne że człowiek będąc sam boi się panicznie chociaż nic się nei dzieje. Zresztą człowiek ze zdrową psychika w naturalny sposób dąży do bycia z ludźmi i nie ma takiej opcji że siedzi w domu dwa tygodnie sam jak kołek, a jak siedzi to się po prostu nudzi a nie boi.
              • tlenoterapia Re: Czy to są napady lękowe ? 23.07.11, 01:47
                Miarą zdrowia psychicznego jest
                > to jak się człowiek czuje sam ze sobą pozostawiony w ciszy. To nie jest normal
                > ne że człowiek będąc sam boi się panicznie chociaż nic się nei dzieje.


                Miara zdrowia psychicznego jest to, ze jak się człowiek zle czuje w ciszy to ma brać leki?

                Jeśli coś jest nienormalne to izolowanie się od ludzi ze strachu przed nimi, a nie lęk izolacyjny, który jest wręcz powszechny.

                Odczucie lęku w samotności jest bardzo częste - jako gatunek człowiek jest istotą społeczną ,ma żyć w relacji z innymi ludźmi.

                Pozostanie samemu może budzić atawistyczny lęk - przez dziesiątki tysięcy lat pozostawiony sam sobie człowiek nie miał szans na przeżycie i był łatwym łupem dla dzikich zwierząt,zwłaszcza w nocy. Tak to sobie tłumaczę, a potrzebę bycia w zależności od ludzi i szukania podpory, jako dysfunkcyjny, niedojrzały, nieodpowiedzialny sposób radzenia sobie w życiu.
                • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 23.07.11, 23:05
                  jeżeli człowiek źle się czuje zostawiony samsobie w ciszy to jest sygnał że coś jest nie tak, może i atawizm, fobie to też atawizm, a jednak nie uważa się ich za normę. Nie wiem jaka konkretnie metoda służy na polepszenie stanu o jakim pisze autor wątku, w moim przekonaniu jego stan nie jest normalny i wymaga podjęcia leczenia, może i psychoterapia a nie tabletki, chociaż ja osobiście nie doświadczyłam nigdy jej dobrodziejstw.
                  • tlenoterapia Re: Czy to są napady lękowe ? 24.07.11, 00:29
                    Jak się zacznie myśleć, ze jest coś jest z nami nie tak i nie norma, to końca nie będzie problemów.

                    Dla likwidacji strachów autora wątku widzie rozwiązanie jak najbardziej proste.

                    Strach w samotności = nie być w samotności, a nie - strach w samotności = prochy, błądzenie przez 20 lat po psychoterapeutach i robienie ze zwykłych problemów, zaburzeń osobowości i choroby psychicznej.



                    "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
                    • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 24.07.11, 03:54
                      widzisz to tak czarno bo masz złe doświadczenia z leczenia, ale mnei się wydaje że on powinien coś z tym zrobić zanim się to coś co go gryzie nie rozwinie w coś co nie da mu żyć. W każdym razie nie wydaje mi się żeby to chodzilo tylko o brak towarzystwa, ale ja mogę się mylić.
                      Nie wciskam mu na silę prochów, ale czasem warto rozważyć taką opcję zanim.
                      • tlenoterapia Re: Czy to są napady lękowe ? 25.07.11, 01:50
                        Właśnie tak poczułam ze autor chce polecieć po prochy do psychiatry ,przyznając ze leczył się już na głowę i pytając czy jego strach to "napad lękowy", widząc w tym jednostkę chorobową.

                        Kazdy widzi sytuacje przez własny pryzmat doświadczeń,wiec mając złe doświadczenia, faktycznie nie jestem przekonana w tym żeby autora utwierdzać w chorobie, chociaż to rozumiem, ze w stanie lęku można zrobić wszystko by się tego uczucia pozbyć - niemniej łykając psychotropy to dopiero mały problem może rozwinąć się w coś co nie da żyć kompletnie.
                        Niewidzie choroby w tym, ze ktoś czuje lęk w pustym mieszkaniu - gdy jakiś czas mieszkałam zupełnie sama w willi to pietrałam się jak diabli w nocy.
                        No ale autor nie złodziei tylko duchów się boi to można pod urojenia podciągnąć i leczyć ;)
                        • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 29.07.11, 03:41
                          Nie myślalam o tym w kategorii furtki do łatwego sięgnięcia po prochy , żeby tablletka załatwila wszystko za człowieka, choć może i faktycznie coś w tym być. Ja raczej odbieram takie rzeczy jako sygnał że coś jest nie tak i moje doświadczenie mowi że takie rzeczy lubią się pięknei rozwijać i rozkwitać w dość nieprzewidywalny sposób, rozpełzać na wszystkie strony i przejmować po kawałku coraz to nowe przestrzenie w psychice i cholernie utrudniać egzystencję, może inni mają takie sobie odizolowane fobie które nie ulegają z czasem nasileniu i da się tym żyć. sama nie wiem. No napisałam to co mi się zdało czyli że jak lęk to znaczy że nadchodzi złe, bo ja tak mam, ale rzeczywiście może być inaczej, bo co człowiek to inna bajka. Omamy to z pewnością nie są, jeszcze:)
              • coelka Re: Czy to są napady lękowe ? 25.07.11, 04:08
                A widzisz Lucyna ja ma tak ,ze czasami lubie byc sama ze soba w ciszy i nie potrzebuje ludzi a innym razem czuje ,ze juz czas i wtedy nie ma problemów z kontaktami miedzyludzkimi, i nie jest tak,ze czuje panikę jak siedzę sama tylko cos moze u mnie wywoałć nieadekwatny strach do sytuacji i iracjonalny, np. w kuchni cos spadnie a ja sobie wyobrazam ze to siła nadprzyrodzona i sie bardzo boję a jednoczesnie wiem, ze to nie jest prawda i to jest iracjonalne i to kwestia mojej głowy tylko i zbieram sie w sobie i ide do tej kuchni a to cos upadło tylko i za chwile siedze znowu sama i jest mi dobrze i jestem wyluzowana . teraz na pewno mam to w mniejszym natęzeniu, ale własnie tak w wieku 11-22 to było duzo silniejsze z tym ,ze bez specjalistów dalam rade sama. no i ciagle powtarzam ,ze ludzie śa rózni bo np. powiedziałam ostatnio koleżance,że to nie tak że olewam ludzi tylko mam potrzebą bycia sama i taki jakby stan lękowy ,ze czuje własnie nie strach czy lek , ale niepokój jak dzwoni telefon , z drugiej strony jak mam potrzebę i to mija to potrafię sama zadzwonic do 5,6 osob i wszystkich do knajpy zaciągnac. Ona sie tak na mnie popatrzyła i stwierdziła kazdy ,ale nie ty bo własnie u mnie tego nie widac, ale to kosztuje kupe pracy nad soba. I bywało zawsze uciazliwe , ale zawsze dawalam z tym rade sama .Pozatym jak juz wpadne w kierat spotkan towarzyskich to to znika dopiero jak czuje znowu potrzebe samotnosci i odizolowania sie to to narasta z tymm, ze to nie njst tak silne jak panika raczej coś ala duzy niepokój to przy telefonach , przy tych np. rzeczach spadających w kuchni racxej strach nie lęk , nie panika bo to jednak nie tozsame pojęcia raczej strach. I u mnie to działa troche na zasadzie przeciwieńśtw czyli ktos kto mnie dobrze nie zna powie, zejestem cicha i spokojna a ktos drugi, ze dusza towarzystwa i obie opinie beda prawda w sumie. czasem siedzie opowiadam kawały rozbawiam wszytkich a innym razem spokój totalny icisza . kiedyś kolezanka, która mnie dobrze nie znała zobaczyła mnie w towarzystwie i powiedziałał co ty taka spokojna , nic sie nie odzywasz zawsze duzo mowisz i sie smiejeesz bo to było jej wrażenie a np. ci ludzie którzy wtedy mnie poznali odniesli wrazenie odwrotne pewnie.z tym ,ze ja nie udaje ja tak mam i zawsze mozna na znak zodiaku bliźnięta zwalić hehe.Natomiast ci co mnie dobrze znaja to wiedza ,z e tak mam i ich nie dziwie:).
    • ag_a1 Re: Czy to są napady lękowe ? 23.07.11, 20:03
      Tak to jest objaw że coś nieprawidłowego dzieje się w Twojej psychice. Lęk nie powinien osaczać i być najważniejszym uczuciem nawet kiedy jesteśmy sami. To że akurat boisz się duchów w pustym domu jest tylko pretekstem dla chorej podświadomości, to ona podsyła Ci powody dla których masz się bać, pomimo że realnego zagrożenia tak naprawdę nie ma. Ludzie z nerwicą lękową zawsze się czegoś boją a ich umysł wyszukuje sytuacji które mogłyby być zagrożeniem. Prawdziwa przyczyna choroby tkwi w jakimś nierozwiązanym konflikcie którego boimy się tknąć. Ten konflikt jest tak drażliwym tematem że wolimy go unikać, odpychamy byłe dalej od świadomości, ale on ciągle przypomina że jest.
      Ja też kiedyś bałam się duchów, a potem wielu innych rzeczy. Wiem jaki mam problem ale nadal boję się go tykać i jadę na prochach, dzięki nim lęk jest znacznie osłabiony.
    • coelka Re: Czy to są napady lękowe ? 25.07.11, 03:31
      Ja tak miałm czesto swego czasu, jak byłam młodsza, iracjonalny strach przed duchami i takie tam sam w domu koszmarek był. zauwazyłam to w piatej klasie postawówki po ogładniciu horroru z kolerznka na video , ona normalnie ja szok nieadekwatny do sytuacji. Póxnie jescze próbowałm jakis horror ogładnąć , ale nie dawałam rady. Do 18 roku zycia horrorów nie ogładałm poniewaz wyjście w nocy o ubikacji graniczyło z cudem , z wyjątkiem Lyncha , ale to nie sa typowe horroy. Później ajkoś sobie racjonalnie z tym poradziłam, ale do dzisiaj odpuszczam tego typu filmy , chcociaż ogólnie mistyke i takie klimaty lubie a z drugiej strony reaguje na nie nieracjonalnym strachem. niektorzy tak mają po prtostu.U psychiatry nigdy nie byłam u psychologa zdarzyło sie , ale dawno w dzicinstwie pierwszy raz w wieku 3 lat, pamietam tę wizyte bardzo dobrze, ja tak mam ,ze jak cos pamietam to pamiętam na zawsze i wydaje mi sie jakby to było calkiem niedawno, z incjatywy rodziców , jako nastolatka w 8 klasie moja incjatywa, w liceum 1 klasa kilka miesięcy, 2 klasa problemy kilka miesięcy, 3 klasa kilka miesięcy tez wszystko w poradni zawodowo-wychowaczej przyczyny mało istotne. Stanów depresyjnych az do tej pory nigdy za to nie miałam, mam teraz po raz pierwszy w zyciu jakies stany deperesyjne od 27 kwietnia i nie jest fajnie.Wex to na rozum wytłumacz sobie,ze to nie moze miec wpływu na twoje zycie ,ze musisz tam pós i dasz rade to tylko lodówka, to tlko kran chcociaz ma jescze caly czas czasami tez ,ze cos usłysze i odlatuje jakby troche szok , zobaczysz na poczatku bedzie cięzko a poxnei coraz latwiej i poradzisz sobie w koncu. Ja ma najgorzej z psami ii to jest fobia i tego nie umiem sie wyzbyć ani ukryc ktos idzie z psem a ja krzycze odrazu prosze tego psa na smycz zapiąć albo zadzwo9ie na policje , no iludzie biora te psy. a jak ktos psa zabierze to sie wtedy usmiecham i bardzo ładnie ijuz grzecznie mowie dziekuje ,a le sie boję od małego psów i one to czuja to nie tylko na pani psa ta reakcja i przewaznei spotykam sie z miła reakcja ludzi , nic przykrego jeszcze nie usłyszłam
      • kurosaki.ichigo Re: Czy to są napady lękowe ? 25.07.11, 22:10
        Ja niestety miałem "przyjemność" obejrzeć kilka miesięcy temu "Paranormal Activity" i to spotęgowało mój strach - tak mi się wydaje :/
        Mimo, że studiuje kierunek ścisły i staram się trzeźwo, naukowo na wszystko patrzeć - to jednak ta jedyna rzecz jest poza moją kontrolą...
        Szczerze mówiąc nie chce się bawić w leki psychotropowe... Na chwile obecną przed zaśnięciem biorę walerianę albo robię napar z melisy ;)
        • coelka Re: Czy to są napady lękowe ? 27.07.11, 00:29
          Ja sobie chorrory typowe to znaczy takie głupie odpuszczam z załozenia bo chcociaż tam kiczu duzo i widac,ze to głupie to nie wyrabiam, po prostu i sie boje. Prawie nigdy od tej piątej klasy nie ogładałam z wyjątkiem Lyncha bo lubie , ale to nietypowe chorrory tylko takie o psychologie zahaczają i lubie ten klimat chcociaz po ogladnieciu Zagubionej autostrady to mam jazdę i to ostra,zreszta Lynch wkręca takie schizy ,ze wielu ludzi mowi co to za głupi film nic z tego nie rozumien, jak mozna to oglądac, nie sa w stanie klimatu dziwnego wyłapac i wytrzymac tego, ale lubię. Jednak typowe chorrory odpadają ja prawie zadnych nigdy nie ogadąłam a jak ktoskiedys zrobił impreze na ogładanie filmów to była ostra awantura ,ze zadnych chorrorów, ale sie wykłóciłam , argumentacja była nie do poicia bo sie boje i tylee hehh. Sama ogladnęłam ring tyko i to wszystko z chorrorów. Po prostu wiem ,ze mocniej reaguje na to niz inni i odpuszczam, poniewaz wiem, ze musze. W tych sprawach to co studiujesz nie ma nic do rzeczy to lęk a nie racjonalnośc to się rządzi swoimi prawami.
    • evee1 Re: Czy to są napady lękowe ? 26.07.11, 02:26
      Wiekszosc ludzi przejawia jakies dziwne zachowania i ma rozne fobie czy leki, czesc z nich zreszta wyhodowana jest na bazie kulturowej lub spolecznej. Malutkie OCD nikomy nie zaszkodzi ;-). Ale jezeli zaczyna przybierac rozmiary takie, ze czlowiek nic innego nie robi, tylko sprawdza, przelicza i czysci, i nie moze normalnie funkcjonowac, to dobrze byloby cos z tym fantem jednak zrobic. Pewnien poziom strachu w roznych sytuacjach jest normalny. Strach po to przeciez jest - ma stawiac czlowieka w stan gotowosci w sytuacji niebezpiecznej. Problemem jest jezeli strach jest irracjonalny i niczym nie podyktowany i nie da sie go opanowac.
      Co do Twojej depresyjnej przeszlosci, to ja bym nie wykluczala, ze stan obecny nie jest jakas tam kontynuacja. Tym bardziej jezeli Twoja depresja nie miala jakichs konkretnych przyczyn, albo jej przyczyn nie rozpracowales. Depresja, a raczej nerwica lekowa potrafi wracac pod roznymi postaciami. Ja juz przerabialam przerozne postacie, na przyklad mialam okres, ze nie moglam sama siedziec w domu, a potem dla odmiany nie moglam w stanie sama wychodzic z domu. Potem w ogole mi to minelo, mialam za to inne problemy natury lekowej.
      PS. Ja jestem weteranka nerwicy lekowej. Depresje mialam umiarkowana - zreszta trudno nie bylo wpasc w depresje, majac takie leki ;-). Obie panie sa obecnie zaleczone tabletkami.
      • coelka Re: Czy to są napady lękowe ? 27.07.11, 05:28
        Problemem j
        > est jezeli strach jest irracjonalny i niczym nie podyktowany i nie da sie go op
        > anowac.
        U mnie to w ogóle jest pomieszane chociaż leków nigdy nie brałam niemniej mam zachowania, które znacznie utrudniaja życie chociaz wiekszosc ludzi w zyciu by nie powiedziała ze mam cos takiego.Pozatym wszystko przezywam jakby za bardzo jak mi sie ktos nie podoba to wiem , nie podoba mi sie od razu od poczatku jak podoba to tez odrazu , jesli idzie o lubie kogoś to tak samo u mnie funkcjonuje odkad pamiętam. Natomiast to zdecydowanie i postawa typu w liceum chodziłam ze wszystkimi na fajke a nie zapaliłam i było to zupelnie akceptowane przeczy postawie typu lęk, niepokój, , strach i mysle ,ze te dwie rzeczy u mnie jakby sie łącża bo zdecydowna postawa jest jakby wizualizacja, mocnego przezywania ,mocno przezywam = n ie ulegam wpływom innych ale tez czuję czasami zbyt duzy lub irracjonalny lęk . Np. tak mam z tymi chorrorami doszło do tego ,ze wogóle ich nie oglądała przez długie lata. Zawsze łąpałam dziwne klimaty jak miałam cos załatwic, poprosic kogos o cos to dla mnie oosbiscie prawie nie do przeskoczenia jest a dla innych to śa tematy niemal niezauwazalne, nie stanowiące zadnego problemu. Teraz mam np. załatwić reklamacje w sklepie byłam umowiona, ze pójde izałatwie sżłam tydzień i juz miałam dziwne mysli przez ten cały tydzien. Wszystko załatwiłam i pani była miła i bez problemu , ale dla mnie to urosło do takiego problemu , ze miałam trudności jutro jeszcze musze wykonac jeden telefon a dzisiaj juz o tym myśłe i czuje niepokój. OD 2 tygodni nie odbieram telefonów od własnej mamy,nie wiem czemu, jest to bezpodstawne zupełnie jest mi głupio , nie ma powodów a jednak , wiem ,ze jutro chyba odbiore i sie naślucham poniewą ona tego zupelnie nie rozume i dla niej ow moj stan jest niepojęty , po prostu olewam ja jej zdaniem. Oczywiście jak juz zaczynam rozmowę jak z ta pania w sklepie to w zyciu by ta pani nie powiedziała,ze ja przezywałam cos takiego jeszcze 5 minut temu i ze jeszcze to przezywam w dalszym stopniu . Jesli idzie o znajomych to tez mowia ze wydaje mnie sie bo nie widać, pewnie nie widac lata praktyki i pewnei tez zasługa charakteru , bo stany lękowe sa jakby obok charakteru, nie maja z nim nic wspólnego, ale na pewno mają wpływ na funkcjonowanie w społeczeństwie na co dzień. Jesli idzie o stany depresyjne to mam na pewno po raz pierwszy w zyciu,przezywałam ostre stany nerwicowe za to, nigdy nie miałam i nigdy nie czułam sie przygnębina dla mnie pomimo tych stanow lekowych i takiej od czasu do czasu potrzebie izolacji od ludzi swiat był piekny . Teraz te stany depresyjne na pewno sa silne ,ale umiem ciagle dostrzec rzeczy , które mn ie przyjemność sprawiają mam chęc do działania jednak chocby do sprzątania w domu poniewaz wiem ,ze trzeba , ale to moze tez jest zasługa charakteru jak ktos jest pesymista i go to dorwie to duzo trudniej niz ktos kto jakos zawsze widział piekno w swiecie jak ja, to nie zarzut tylko ja zawsze miałam nastawienie będzie dobrze ateraz po raz pierwszy nie mam i czuje smutek, nigdy tego nie czułam do tej pory tak mocno i pierwszy raz w zyciu i pierszy raz w zyciu nie czuje szczescia i trwa to dokladnie od 27 kwietnia. Pozatym ja znam przyczyne tego stanu u mnie to sie ie wzięłao z niczego chodzi o te stany smutku , Jesli u kogos jest bez przyczyny to moze byc gorzej , ale nie mnie to rozsadzac. Z tym ,ze u kogos kto za mocnoa cos przezywa lub ma stany lękowe czasem jedna sytuacja moze wywołac lawine doprowadzic do załamania wewnętrznej równowagi i jescze jedno moje zbyt przezywanie jest jakby połączone z drugiej strony nieprzezywaniem. Sądze ,ze to moze byc znowu złaczone z barierą ochronna powstałą w zyciu ,która ma byc tarcża przed zbytnim narazaniem sie poszczególne ciosy, z którymi mi jest osobiście duzo trudniej sobie poradzić niz innym ludziom
        • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 27.07.11, 20:25
          jakbyś chociaż na akapity podzieliła, albo co
          • ichnia Re: Czy to są napady lękowe ? 28.07.11, 09:57
            No. Już zwracałam uwagę, że ciężko się to czyta. Strasznie dużo wysiłku trzeba włożyć, żeby to ogarnąć i zrozumieć. A ja wolę jasne i przejrzyste wypowiedzi.
            • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 29.07.11, 01:18
              nie tak że ja dziewczynie chcę przygadać czy coś, ale po prostu większość ludzi omiecie wzrokiem tzw "blachę" i nie da responsu, lepiej długi tekst podzielić na części podobnie zresztą jak we własnej glowie z problemem robić się powinno, nie połyka się całego jablka na raz, trzeba kęsami.
            • coelka Re: Czy to są napady lękowe ? 29.07.11, 01:21
              Ale sns tutaj jest , mozna go wyłapac z tym ze jest to długi post i wielowatkowy, , ale pisze wyraznie o co chodzi. Fakt trzeba przeczytąc wszystko i trzymac sie tych kilku spraw, które sie o sibie zazębiają to juz moze byc trudne.Połaczenie tych faktów jest juz za trudne jak widac.Pozatym ja tutaj nie oczekuje nie wiem jakiej pomocy po prostu musże sie czasami wypisac pod wpływem emocji.
              • lucyna_n Re: Czy to są napady lękowe ? 29.07.11, 03:37
                Masz prawo pisac jak chcesz,i dobrze bo rzeczywiście widać że masz potrzeb wyrzucenia z siebei wielu pogmatwanych spraw i mysli. Czasem takie wygadanie ma samo w sobie dobroczynne skutki, tylko że może łatwiej byłoby nawiązać wymianę zdań. Trudno depresyjnemu się skupić na dłuższej wypowiedzi pisemnej, kłopoty z koncentracją, skakanie liter przed oczami, łatwiej po prostu czytać krótsze teksty lub podzielone na krótkie fragmenty. ale musu nie ma.
        • evee1 Re: Czy to są napady lękowe ? 28.07.11, 07:58
          coelka, Lucyna ma racje. Pomysl najpierw co chcesz napisac, a potem porzadnie to opisz, bo Twoich tekstow w ogole nie da sie czytac. W gruncie rzeczy obecne edytory tekstu pozwalaja na liczne poprawki ;-).
          Co do merituum, to glebokie przezywanie napewno ma pewnie jakis tam wplyw na poziom nerwicy. Aczkolwiek mam znajoma, ktora wszystko przezywa i panikuje o byle pierdoly, a nerwicy ani depresji nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja