blanc_de_blanc
21.05.04, 16:54
jest moją zmorą.Brałam już fluoksetynę, sulpiryd, coaxil, fluanksol, sulpiryd
(na lęki), teraz biorę efectin. Wszystkie te leki (oprócz coaxilu, który był
za słaby) powodują u mnie drastyczny spadek zaiteresowań seksualnych. Mam już
dosyć bycia aseksualnym flakiem i apatii! Czy asentra rokowałaby poprawę
Waszym zdaniem? Co innego ewentualnie? Czy może to znaczy że każdy lek będzie
tak na mnie działał, skoro nawet efectinu nie magę brać. Poradźcie mi coś,
zwłaszcza jeżeli macie już za sobą takie problemy!