2 pytania o szpital psychiatryczny, help.

09.09.11, 20:21
1. Na ile się idzie do szpitala psychiatrycznego przy depresji, samookaleczeniach i myślach samobójczych? (ja wiem, że to zależy od wielu czynników, ale średnio? W pracy mogę wziąć urlop na 2 tygodnie - nie chcę z różnych powodów pokazywać im zwolnienia z pieczątką z psychiatryka - ale czy potem mogę wyjść ze szpitala, czy mogą mnie zatrzymać na dłużej?

2. Drugie pytanie do tych, którzy byli już w szpitalu - jak reagowali na to wasi pracodawcy? Mam nadzieję, że mój się o tym nie dowie, ale jeśli...?
    • awanturka Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 09.09.11, 21:49
      leżałam kilka razy w szpitalu,
      zero problemów,
      wszyscy w pracy wiedzieli

      jutro napiszę więcej
    • toffix Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 09.09.11, 21:57
      1. Ja byłam 6 tygodni. 2 tygodnie to właściwie na to, zeby leki zaczęły działać, po takim czasie właściwie czlowiek zaczyna się "oswajać" z tym miejscem. Kolejne 2 tygodnie czuje się tam jak u siebie, później delikatnie dają mu odczuć, ze czas się zbierać do domu. I jakiś czas oswaja sięz myślą, że trzeba wrócić do tego okrutnego świata. A potem wychodzi - robi się tego około 6 tygodni. Myślę, ze trudno o krótszy pobyt.
      2. Papier ze szpitala wysyłają pocztą, nie wiem jak reagują. Wraca czlowiek do pracy i jest tak, ze niby nikt nic nie wie, ale... A po jakimś czasie, przy najbliższej redukcji etatów, dostaje się wypowiedzenie i szuka się lepszej pracy. Ale to niekoniecznie musi tak być - bywa pewnie tak, ze w firmie są ludzie na wyższym poziomie - u mnie to była państwowa agencja, wszystko stare, tradycyjne,... Tak naprawdę większość nadawała się do leczenia. Całe szczęście, że już mnie tam nie ma.
      Niezależnie od tego wszystkiego bardzo się cieszę, że trafiłam tam...
      • awanturka Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 10.09.11, 11:18
        Jak to papiery przesłali pocztą?
        Na jakiej zasadzie?
        Ja wyszłam ze szpitala, dostałam kartę wypisową oraz L-4 za okres pobytu i jeszcze tydzień zwolnienia poszpitalnego i sama to zaniosłam do pracy.
        A może mi się zapomniało jak było?
        Ale raczej właśnie tak.
        • toffix Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 12.09.11, 09:04
          Mówię o L4, nie o moim wypisie.
    • awanturka Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 10.09.11, 11:15
      idziesz na oddział leczenia nerwic czy ogólnopsychiatryczny?
      Bardziej leczą tam psychoterapią czy lekami?
      minimalny czas by sprawdzić, czy leki działają to 3-4 tygodnie

      Jak jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że da się Twój pobyt w szpitalu ukryć to to ukryj (teoretycznie szef ani sekretarka przyjmująca zwolnienie nie mają prawa nikogo o przyczynie zwolnienia informować, obowiązuje ich tajemnieca).

      a jeżeli nie - skorzystaj z moich doświadczeń
      nie wiem w jakim środowisku pracujesz, ale jeżeli są to ludzie w miarę na poziomie to radzę nie robić z tego tajemnicy, traktować to zupełnie naturalnie, nawet z kimś trochę blizszym o tym porozmawiać (z własnej inicjatywy, ale oględnie, bez szczegółów)

      reakcja ludzi to jakby odbcie w lustrze Twojego stosunku do faktu, że się leczysz

      te rady dotyczą środowiska na jakimś poziomie
      jeżeli pracujesz z ludxmi ograniczonymi uumysłowo to Ci nie poradzę, nie mam w tym doświadczenia

      co do mnie - to raczej nie dało się ukryć 5 miesięcznej nieobecności

      wszyscy wiedzieli czym była spowodowana, nie mam wątpliwości.
      potraktowali to naturalnie

      szefowa mnie oszczędzała tzn. nie przeciążała pracą, nie wiem, może myslała, że nie dam rady, może bała się, że coś zawalę? (było mi z tego powodu głupio, część pracowników patrzyła na to krzywo - i się nie dziwię)

      jedna osoba (sekretarka) jakby się mnie bała, ograniczała kontakt ze mną do koniecznego minimum (wcześniej czasem wymieniłyśmy czasem parę zdań tak prywatnie), głupio się z tym czułam ale to był wyjątek i się nią nie przejmowałam (wcześniej uważałam tą kobietę za nieco ograniczoną, więc czenmu bym sie miała tym przejmować, raz czy dwa podjęłam wysiłek, żeby to przełamać i dałam spokój)

      Muszę przyznać, że miałam tak skonstruowaną umowę o pracę, że bardzo trudno było mnie zwolnić. Trudno powiedzieć gdyby nie było to takie trudne.

      Nie przejmuj się, strach ma wielkie oczy, nie będzie aż tak źle jakby się mogło wydawać.




      • awanturka Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 10.09.11, 11:20
        Jeszcze chcę Cię uspokoić - pięć miesięcy nikt nie będzie Cię trzymał, ja nie mam nerwicy - mam zupełnie inny problem i przy moim problemie tak długie hospitalizacje się zdarzają.
    • lafiorka-z Re: 2 pytania o szpital psychiatryczny, help. 10.09.11, 21:30
      Dawno temu, po poważnym epizodzie depresyjnym i dość długim pobycie w szpitalu, powróciłam do życia z przekonaniem, że nikomu z niczego nie muszę się tłumaczyć. Leczenie się powiodło, więc miałam w sobie mnóstwo siły, energii, a przede wszystkim wsparcia ze strony najbliższych. Myślę, że wszyscy sąsiedzi i znajomi wiedzieli na co się leczyłam, ale nigdy nie odczułam, że traktują mnie inaczej niż przed leczeniem. Wtedy miałam przed sobą mnóstwo planów i wszystkie udało mi się zrealizować.
      Niestety, depresja to przyjaciółka na całe życie, więc cały czas dawała o sobie znać, aż wreszcie doczekała się powikłań po zabiegu chirurgicznym i nie pozwoliła mi być dzielną. Wydałam jej kolejną wojnę, ale nie ma już we mnie przekonania, że wszystko przede mną. Bo właściwie, to wszystko za mną. Nie mam już żadnych planów, poza postanowieniem, że nie dam się depresji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja