depresja to moje drugie imię...

25.05.04, 19:25
pierwsze brzmi greta.
greta - nie pęka (czasem tylko sił nie ma, bo dla niej to nie zabawa a walka o
życie poniekąd.). Tyle!
    • greta_30 dla debili podpowiedź: tak mam leką górkę, ale 25.05.04, 19:27
      niegroźną, tak mówią specjaliści z 4rech szpitali... Dlaczego nie ma AIDS?
      Miałabym chociaż respeskt wynikający se strachu przed zakażeniem. A tak?
      greta - pierdolona megalomanka. Nienawidzę jej! Szczerze!
    • greta_30 nawet nie macie pojęcia jak to boli.... 25.05.04, 19:54
      gdybym jeszcze była taką do końca schizoreniczną babą, która rozbiera się w
      szale i smaruje gównem z miłością (bo takie rzeczy greta też juz widziała) -
      byłoby łatwiej... Ale nie! to taka tam sobie niegroźna depresyjka (nic nie
      ccenie, lenistwo po prostu i weź się w garsc dziewczyno zamiasy się nad sobą
      użalać)... Moi przyjaciele już wiedzą! Jak Wy dbacie o godność chorego? pytam.
      greta - niech lepiej się położy (tylko gdzie, skoro szpitale przepełnine
      cwaniakami z miodem w uszach?). Biedna greta. nie chciałabym być w jej skórze
    • greta_30 i bana jej, zanim cała brać lekarska... 25.05.04, 19:56
      pozwie ją przed sąd.
      greta - cierpi ale nie pęka
      • greta_30 zrobię te studia i dokopię Wam! 25.05.04, 20:00
        każdemu z osobna i razem wziętym. Obiecuję.
        greta - wie że to nie Wasza wina, ale trochę jednak chyba tak
    • greta_30 doczekałam się! warto było się bić... 25.05.04, 22:07
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=12756711&a=12934879
      teraz mogę już zasnąć. 3majta się Dupki i Fajne Osoby
      greta - idzie spać całkiem zadowolona
    • greta_30 a trzecie to: Emocje na Wierzchu i nie wiem 26.05.04, 07:18
      na ile to kwestia choroby, a na ile urody mej własnej? Chciałabym to wiedzieć.
      greta - bo wiedzieć, to znaczy nie musieć się dowiadywać
    • greta_30 a czwtare i naważniejsze to Victoria! 27.05.04, 06:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=12756711&a=12971325
      greta - bo tak!
      Dzień, w którym po przebudzeniu się nie usiądę od razu przed tym forum - będzie
      dniem Zwycięstwa Całkowitego! Ale z tych etapowych zwycięstwek - też się cieszę.
      • greta_30 imię kolejne - Matka 27.05.04, 09:30
        tutaj niestety - nie popisałam się. Zachorowałam i do 9cioletniej Córki
        opowiedziałam swój ból. Nie kocham się za to... ;( na usprawiedliwienie mam
        tylko fakt, że na prawdę bardzo cierpiałam i nie umiałam sobie z tym poradzić...
        Zresztą wychowywałam moją Córkę w bliskim kontakcie z katasrofą... Od początku
        intencje mojego macieżyństwa były niepiękne. Urodziłam dziecko, bo nie widziałam
        uzasadnienia dla swojego marnego życia. rodzice - nie chcieli mnie i nie
        rozumieli, przyjaciele (wypić se z gretą i ewentualnie przelecieć, bo niezła z
        niej dupcia jędrniutka)... niepasowanie i ropaczliwe rzucanie się w ramiona
        Starszych Kolesi (syndrom porzuconej córki), a miłość... Co to jest miłość? to
        jakiś przereklamowany sposób na kolejne medialnie spektakularne święto
        (Walentynki)... Tyle lat nie wierzyłam że można kochać prawdziwie. tak więc jako
        matka - nie umiałam tego opowiedzieć Dziecku. Skrzywdziłam Anię, wiem o tym. Ale
        patrzeą na moje 15letnie dziecię z dredami i myślę sobie: ja w Twoim wieku
        miałam już wszystko za sobą (stratę dziewictwa - koszmarna sprawa, upodlenie
        narkotykowe i pijackie, podeptanie swej godności z braku innego pomysłu na
        życie...). Nie miałaś ze mną łatwo, ale na wspanialą Kobietę wyrosłaś.
        Skrzywdziłam Cię jako matka - ale jako człowiekowi - nie masz mi czego zarzucać.
        Bo zawsze byłaś dla mnie ważna i nigdy! nawet w chorobie!! nie zapominałam o Tobie.
        greta - matka, która nie ma już siły żeby tłumaczyć Ci świata, bo sama musi go
        najpierw złożyć na nowo. Lepiej, bardziej doskonale. Kocham Cię Aniu
        • greta_30 bo wiem, że czytasz. Wiem ze się matrwisz. 27.05.04, 09:33
          mojaś Ty. 3ym się i elo dla Ciebie maleńka. Miło że nie zapomniałaś o mnie
          wczoraj. bardzo się bałam, że nie zadzwonisz. Zadzwoniłaś. warto było się
          urodzić i Cię wychować. to prawdziwy zaczyt dla mnie.
          greta - sie pobeczała aż
    • greta_30 dalej. bo ta autoterapia bardzo mi służy 27.05.04, 09:53
      imię kolejne ŻONA

      dwukrotnie byłam żoną. Zawsze "bo coś", a to chcieli kolesiowi odebrać
      mieszkanie, bo za bardzo imprezowaliśmy, a to moje dziecko z pierwszego
      małżeństwa chciał adoptować, bo pokochał jak własne (jak mnie rzucił dla super
      laksi w kabaretkach - to przestał już Dziecko kochać, bo przecież nie jego,
      logiczne, co nie?)...

      teraz sama się oświadczyłam. I obiecałam, że mój mąż będzie miał zdrową żone....
      te dupki, powiedzcie coś... jak mi nie dowalacie to zapominam jaki jest świat.
      hallo, obudzcie się gówniane osóbki... czas zareagować. greta znowy się
      publicznie onanizuje i nie ważne, że to dla niej potrzebne jak powietrze...
      dojebcie jej czym prędzej. Ona czuje się.... he, może zagubiona. Świat w którym
      nie będę musiała się z chujami i gównianymi niby-mężami użerać będzie światem
      którego nie znam. Trzymajcie kciuki, żebym znalazła w sobie tyle siły, żeby móc
      to zaakceptować. ten koniec zmagań, ten spokój i ukojenie...
      Całe życie walczyłąm i to ze sobą najbardziej. Po raz pierwszy kocham i rozumiem
      co to znaczy. Ludzie, dziękuję Wam, jesteście najlepsze terapełty na świecie ;)
      greta - bo tak właśnie
    • greta_30 kolejne - kochanka 27.05.04, 10:27
      nie będę sie rozpisywać, ale z tej perspektywy po raz pierszwszy w zyciu nie
      muszę czuć się gwiazda porno. Nie ma takiej potrzeby. Wszystko jest TAK i
      wszystko pasuje. Nie trzeba nic udawać, bo wiadomo że nie ma to sesu. Kocham
      tego mojego przyszłego męża. Tyle wiem
      greta - onanizm ocierający się o wstyd
      • greta_30 onanizm werbalny! - o tym powyższy podpis ;) 27.05.04, 10:28
    • greta_30 ostatnie imię grety - człowiek 27.05.04, 18:44
      nie mi to oceniać jakim jestem człowiekiem. Moge jedynie napisać jakim chcę być
      (co u mnie znaczy tyle samo co STARM SIĘ BYĆ)...

      jestem człowiekiem którego największą pasją jest drugi człowiek, z całą swoją
      niedoskonałością i doskonałością zarazem... Kocham ludzi, kocham siebie (choć
      ddługo wahałam się czy na to zasługuję). Kocham swojego Starego, moje Dziecko
      nakochańsze i moich Przyjaciół. Kocham Wolność i Prawdę. Kocham Absulut, choć
      nieczęsto z nim obcuję, ale zdaję sobie sprawę z tego że za nim tęsknię...

      Uważam, że emocjonalność i empaita - to najwięsksze skarby jakie posiadam. Nigdy
      im nie zadaję gwałtu i nie udaję, że jestem mądrzejsza niż łądniejsza. jestem
      uczciwa. Nigdy nie kłamię.... i nie dziwi mnie fakt, że ludzie mnie nienawidzą.
      Rozumiem to i wybaczam. Największym moim problemem jest to - że NIE POTRAFIĘ
      ZAREAGOWAĆ! bo czuję taki nakaz wewnętrzny, że jak pijak leży to i tak zasługuje
      na to, by mu pomóc. Akceptuję fakt, że tu nie pasuję. Żyję nalepiej i najpełniej
      jak potrafię....
      tyle ja mam do powiedzenia o sobie. To już koniec. greta już ma dość walki.
Pełna wersja