brednia 27.05.04, 15:24 super lek, moze czasami mala hustawka nastroju:) wpisujcie sie czy tez bierzecie i ile na dobe yo yo yo yo Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kosela2 Re: klub EFECTINU 27.05.04, 20:46 Biore go od dwoch tygodni. Juz po 5 dniach byl efekt taki ze przestalam ciagle plakac. teraz czuje sie w miare dobrze dopóki jestem wsrod ludzi, po powrocie do domu nastroj spada. Im blizej wieczora tym mi smutniej i czekam tylko na zasniecie/ biore tez wieczorem pramolan/. Ciekawa jestem opinii innych osob. jest mi zle, ale plakac juz nie moge. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
future.schock Re: klub EFECTINU 27.05.04, 21:38 Brałem kiedyś(może 2 lub 3 lata wstecz), tamtej fazy leczenia nie pamiętam, lecz źle znosiłem lub było brak reakcji bo szybko mi odstawili. Biorę obecnie z 1,5 miesiąca. Pierwsze dni poprawiły mi fazę myślenia i koncentracji ale na krótko, lecz nie zawiele. Wspotęgowały: pustkę, brak uczuć, obojetność na to co dzieje się w koło, brak jakiejkolwiek incjatywy w dalszym ciągu brak koncentracji i dysfunkcja z pamięcią. Lekarz testował dawkę ER 75 1x, 2x, ja nawet chciałem "przyspieszyć" to 3x, dziennie. Przy dawce 1x, żle się czuję, szumi w uszach, jestem rozdygotany, boli kark, mam palpitację serca, lata mi szczęka:-) tak ze biorę 2x ale nie za bardzo niweluje to objawy. Śpię bardzo krótko ~5h, ale dosypiam w dzień.Objawy te niweluję trochę Oxazepanem. Krótko mówiąć, byłem cierpliwy ale ten lek chyba zaś nie jest dla mnie, tak jak poprzednie:-((. Odpowiedz Link Zgłoś
beel68 Re: klub EFECTINU 27.05.04, 21:45 To co mam brać? nic misię nie chce, ciągle bym tylko spał..., że zacytuję. Mam niestety taką robotę, ze nie przekładam papierków, tylko muszę dużo dawać z siebie, ciągle jestem oceniania... I generalnie z jednej strony mam to w dupie a z drugiej nie chcę zostać bez środków do życia.... Odpowiedz Link Zgłoś
kakofonia Re: klub EFECTINU 27.05.04, 21:43 biorę od października, teraz 150 na dobę początek był okropny z powodu efektów ubocznych teraz żyję - czyli: działa Odpowiedz Link Zgłoś
beel68 Re: klub EFECTINU 27.05.04, 22:03 kakofonia. przetłumacz... A ja jestem w nastroju pod hasłem : This world is totaly Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
kakofonia Re: klub EFECTINU 27.05.04, 22:26 To jest z "Message in a bottle" Stinga. "Nie jestem sam w swojej samotności, Setki tysięcy rozbitków szuka sobie domu" Bardzo lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
beel68 Re: klub EFECTINU 27.05.04, 22:44 Mój cytat chyba zrozumiałeś, to z Marillion - Fugazi Wherew are the prophets, where are the visioners where are the poets This world is totally fugazi. I co z tym efectinem? Odpowiedz Link Zgłoś
kakofonia Re: klub EFECTINU 28.05.04, 09:35 Tak, znam i zrozumiałam :-) A efectin sobie chwalę. Mi pomógł. Nie jestem szczęśliwa, ale nie zdycham już codziennie od nowa. Wstaję rano i funkcjonuję - a to już duży postęp. Odpowiedz Link Zgłoś
future.schock Re: klub EFECTINU 29.05.04, 08:55 Tak, jak się domyslałem biorąc ca.1.5 m-ca, brak pożądanego efektu. Zaś zamiana na inny:-( Odpowiedz Link Zgłoś
beel68 Re: klub EFECTINU 01.06.04, 19:20 ja biorę od trzech dni i czuję się tak, jakbym miała zainstalowaną bombę. dygotki, wszystko mnie denerwuje, nawet normalne odgłosy za oknem. Trochę pomaga Lorafem. Jak długo będzie mnie tak trzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
yyoowita Re: klub EFECTINU 14.07.04, 09:34 Efectin pomaga. Brałam go przez rok dawaka 75 na dobę ER. Początki okropne- rozdygotanie, silne napięcie, trudności ze snem - na początku bardzo duże, brak apetytu, przez pierwsze 5 dni silne duszności. Poprawiło sie po około 2 tygodniach. Tak naprawdę zaczął dobrze działać po około 3 miesiącach wtedy czułam się tak na 80 % dobrze, po pół roku już było na 100%. Kolejne półtora roku bez żadnych leków - czułam się zupełnie zdrowa. W ubiegłym roku pojawiły się trudności życiowe, duży stres i znowu wróciłam do efectinu tj. od grudnia 2003 - dolegliwości na początku identyczne. Teraz już odstawiam i czuje się na 100% powodzenia dla "efectinowców". Odpowiedz Link Zgłoś
maroon Re: klub EFECTINU 14.07.04, 21:04 Ja biorę ER 75 raz dziennie, ale lekarz zalecił powolne odstawianie. Wg mnie to najlepszy lek antydepresyjny. Zanim zacząłem go brać, próbowałem wielu, ale mi nie pomagały. Dopiero Efectin postawił mnie na nogi i to szybko. Teraz mogę normalnie funkcjonować. Gdybym odkrył go wcześniej, może nie zawaliłbym roku w liceum... Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: klub EFECTINU 14.07.04, 21:37 Ja tam będę dziękować po wsze czasy Świętej Farmacji za to, że stworzyła effectin, który po wieloletnich mało-średnio udanych próbach (doxepin,imipramin,thiorydazyna,ludiomil,anafranil,amitryptylina,ixel,fluoksenty na, więcej grzechów nie pamiętam) postawił mnie w 100% do pionu! No,chyba że następnym razem... nie zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
western.eyes Re: klub EFECTINU 14.07.04, 23:20 Efectin to mój pierwszy lek od psychiatry, biorę od kwietnia raz dziennie dawkę ER 75.Pomógł mi bardzo, nie mam już napadów lęku (oby jak najdłużej), jestem też dużo pogodniejsza.Ale coraz częściej budzę się w nocy co jakiś czas,zasypiam potem, ale cholernie mnie to męczy.Myślę że to przez Efectin właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bobby Rob Re: klub EFECTINU IP: *.emea.sclnet.com / 62.206.191.* 20.08.04, 13:31 Witam, ja biore juz od pol roku 75mg dziennie efectin ER (ten wolno wchlaniany przez organizm). Lek jest super, po tygodniu zawrotow glowy i mdlosci zaczal dzialac jak nalezy. Lęk mniejszy, humor lepszy, mniej zlych mysli! Zaznacze, ze wczesniej bralem deprexetin wraz z doxepiną (trojpierscieniowy przecilękowy w moim przypadku), ale po jakims czasie slabo dzialalo. Gdy po konsultacji z moim psychitra postanowilismy powoli odstawiac Efectin, zaczalem miec zawroty glowy i to samo co na poczatku kuracji (czyli norma), ale co gorsze znowu powrocily symptomy depresyjne i lękowe. Niedlugo ide znowu do mojego psychiatry, i bede sie przerzucal na cos innego, bo strasznie tyje od tegoż leku. I nie chodzi tu o to, ze mi brzuch wyskoczyl (mam 22 lata, takze wczesnie na brzuch :D, a wczesniej zawsze bylem po prostu szczuply), ale nawet zrobily mi sie rozstepy na calych posladkach. Widac to sa efekty uboczne, a nie chce zeby pojawily mi sie takowe na brzuchu lub udach, bo blizny zostaja na cale zycie, takze kicha. Tak wiec bede sie prawdopodobnie z powrotem przerzucal jakis SSRI i zobaczymy co dalej. Biore tez Tegretol, gdyz jestem lunatykiem i mam lęki nocne. Tegretol jest lekiem przecipadaczkowym, i jak sie dowiedzialem lunatykowanie i terrory nocne sa schorzeniami z grupy padaczkowej, i leczy sie je lekami przeciwpadaczkowymi. Niezle. No nic, troche dlugi ten, moj pierwszy post. Pozdrawiam wszystkich Efectinowców. Ogolnie rzecz biorac jest to super ekstra lek, aczkolwiek wyczytalem, ze nie zostal jeszcze do konca przetestowany, i zostal za szybko wypuszczony na rynek :/ Pozdro! i paa Odpowiedz Link Zgłoś