annaok
28.05.04, 10:11
Mój brat cierpi na depresję. to moja diagnoza postawiona na podstawie
porównania wystepujących u niego objawów z objawami opisanymi w książkach.Ale
on nie chce o tym nawet słyszeć. Ma 29 lat , mieszka z rodzicami, niedawno
stracił pracę (wygasł termin umowy o pracę i nie przedłużono jej (nie dziwi
to nikogo w tym stanie))Nie mam pojęcia w jaki sposób mogę go namówić na
wizytę u psychoterapeuty. Nie mam pojęcia też jak i gdzie takiego terapeutę
znaleźć. Nigdy nie miewałam takich problemów, więc nie mam doświadczenia.
Chcę mu pomóc, bo jest źle, może byc gorzej. Samam nie umiem mu pomóc, tym
bardziej, że nigdy nie mieliśmy dobrego kontaktu ze sobą, chyba nawet sie nie
lubimy. Ale to dobry facet, z dużym potencjałem możliwości, skończył studia
na AE, jest inteligentny. źle się z nim dzieje. Czy istnieje jakiś cudowny
sposób na nakłonienie go na spotkanie z terapeutą?Jakich argumentów mogłabym
użyć? Oczywiście juz kilka razy próbowałam, ale on reaguje agresywnie, udaje,
że ten problem nie dotyczy jego osoby. To podobno typowe. Błagam o jakąś radę.