Czy zawsze jest drugi epizod??

28.05.04, 12:20
Jestem po piewrszym epizodzie.Mialam/mam depresje neurotyczna, ktora
narastala bardzo dlugo, balam sie przed innymi, a przede wszystkim w gruncie
rzeczy przed soba sama przyznac...Miarka sie totalnie przelala, gdy osoba,z
ktora mialam spedzic cale zycie opuscila mnie. Teraz juz wiem, ze tym samym
zrobil mi ogromna przysluge, bo to niestety on wpedzil mnie w ten cholerny
stan. Niestety to nadal boli i niezwykle trudno jest uwierzyc, ze kiedys
spotkam kogos kto po 5 latach nie okaze sie nieznajomym czlowiekiem. Kiedys
osiagalam wszystko co chcialam, mialam perspektywy, a osoba, ktora tak bardzo
kochalam wszystko to mi zabrala i zostawila niechec do zycia. Caly czas nie
jest dobrze, ale juz widze swiatelko w tunelu:) - nauczylam sie zyc bez
niego:)Niedawno odstawilam leki i dzieki wspanialym ludziom, ktorzy
przychodza mi z pomoca i sa bardzo cierpiliwi i wyrozumiali, staram sie jak
tylko moge znow noramalnie zyc. Czy jednak jest mozliwe,ze wpadne spowrotem w
to bagno?Jak czesto sie wraca do stanu depresji?
    • empeka Nie ma obowiązku ponownego chorowania ;-) 28.05.04, 12:53
      Jeśli cierpisz na depresję sytuacyjną, to raczej nie będzie następnych epizodów, chyba że znów
      coś Ci się przytrafi w życiu (wielkie rozczarowanie, strata kogoś bliskiego, pracy...).

      Jeśli jest to depresja endogenna, to raczej trzeba wziąć popd uwagę możliwość nawrotów i się
      uzbroić w wiedzę, cierpliwość i wiarę w epizodyczność epizodów.

      Marta
      • cafe_lorafen Re: Nie ma obowiązku ponownego chorowania ;-) 28.05.04, 12:58
        Z tego co wiem, mozliwe, ze bedzie tylko jeden epizod, czego ci zycze,
        pozdrawiam :)))))
      • o0oo Re: Nie ma obowiązku ponownego chorowania ;-) 28.05.04, 13:59
        dokladnie, jesli depresja ma grunt nerwicowy, nie bedzie nastepnych epizodow
        pod warunkiem ze przejdziesz terapie i zmienisz swoj stosunek do zycia i
        popracujesz nad swoja osobowoscia. w przypadku nerwicy nie tyle mamy do
        czynienia z jakimis problemami organicznymi ktore skazuja nas na nastepne
        epizody co z problemami natury psychologicznej i niewlasciwie zakodowanych
        reakcji na sytuacje stresujace
    • ranczo6 Re: Czy zawsze jest drugi epizod?? 28.05.04, 13:04
      Coś Ci opowiem,
      dawno, dawno temu byłam z człowiekiem który mnie zniszczył. Niszczył mnie dzień
      po dniu a ja mu na to pozwalałam. Gdy odszedł ja odeszłam od zmysłów. Był
      alkohol i dużo towarzystwa - chciałam zapomnieć i zapomniałam - prawie.
      Pozostała rysa która zaburza radość, odczuwanie i wywołuje czrne myśli. Ale
      tylko czasami na szczęście.
      teraz jest przy mnie ktoś kto kocha jesteśmy po śłubie 1,5 roku a ja nawet w
      tej chwili jestem w domu na zwolnieniu lekarskim bo mam nawrót depresji i
      lęków. Pomomo, iż biorę leki od roku, muszę skorzystać z psychologa aby się
      zagłębić w siebie bo sama chemia nie daje mi rady.
      U ciebie może być podobnie. Złe momenty mogą wracać. Ale pamiętaj one wracają
      nie na zawsze, one są przez moment.
      Trzymam kciuki
    • vinja Re: Czy zawsze jest drugi epizod?? 28.05.04, 13:29
      Nie zawsze... , często pierwszy epizod jest tym jedynym , ostatnim.
      Nikt Ci na to nie da odpowiedzi , jak nikt nie powie , co będzie w przyszłości .
      Nie "oczekuj " kolejnego epizodu , nie nastawiaj się , bo szkoda życia ,
      Staraj sie zamknąć ten rozdział życia , postaraj sie tłumaczyc sobie ,że to
      przeżycie DAŁO CI SIŁĘ i więcej się nie powtórzy.
      powodzenia
      v.
    • igge Re: Czy zawsze jest drugi epizod?? 30.05.04, 13:55
      U mnie też miarka się przelała i kolejny problem spowodował, że totalnie się
      załamałam. Poszłam pierwszy raz w życiu do psychiatry (co było dodatkowym
      stresem - mój ojciec ma od lat zaburzenia afektywne i panicznie zawsze bałam
      się, że odziedziczyłam jakieś skłonności do zaburzeń psychicznych po nim)
      Pani doktor powiedziała, że mam 30% szansę, że był to pierwszy i ostatni epizod
      ale leki będę musiała brać min. rok. Szczerze mówiąc jestem tym załamana i mam
      ochotę odstawić pigułkę na własne ryzyko. (cena też mi się nie podoba - pudełko
      30 szt kosztuje 300 zł)
      • gocrow Re: Czy zawsze jest drugi epizod?? 30.05.04, 14:05
        igge napisała:

        > U mnie też miarka się przelała i kolejny problem spowodował, że totalnie się
        > załamałam. Poszłam pierwszy raz w życiu do psychiatry (co było dodatkowym
        > stresem - mój ojciec ma od lat zaburzenia afektywne i panicznie zawsze bałam
        > się, że odziedziczyłam jakieś skłonności do zaburzeń psychicznych po nim)
        > Pani doktor powiedziała, że mam 30% szansę, że był to pierwszy i ostatni
        epizod
        >
        > ale leki będę musiała brać min. rok. Szczerze mówiąc jestem tym załamana i
        mam
        > ochotę odstawić pigułkę na własne ryzyko. (cena też mi się nie podoba -
        pudełko
        >
        > 30 szt kosztuje 300 zł)
        powiedz mi co za pigulki
        a pytałas sie może o zamienniki?
Pełna wersja