a.nn
28.05.04, 12:20
Jestem po piewrszym epizodzie.Mialam/mam depresje neurotyczna, ktora
narastala bardzo dlugo, balam sie przed innymi, a przede wszystkim w gruncie
rzeczy przed soba sama przyznac...Miarka sie totalnie przelala, gdy osoba,z
ktora mialam spedzic cale zycie opuscila mnie. Teraz juz wiem, ze tym samym
zrobil mi ogromna przysluge, bo to niestety on wpedzil mnie w ten cholerny
stan. Niestety to nadal boli i niezwykle trudno jest uwierzyc, ze kiedys
spotkam kogos kto po 5 latach nie okaze sie nieznajomym czlowiekiem. Kiedys
osiagalam wszystko co chcialam, mialam perspektywy, a osoba, ktora tak bardzo
kochalam wszystko to mi zabrala i zostawila niechec do zycia. Caly czas nie
jest dobrze, ale juz widze swiatelko w tunelu:) - nauczylam sie zyc bez
niego:)Niedawno odstawilam leki i dzieki wspanialym ludziom, ktorzy
przychodza mi z pomoca i sa bardzo cierpiliwi i wyrozumiali, staram sie jak
tylko moge znow noramalnie zyc. Czy jednak jest mozliwe,ze wpadne spowrotem w
to bagno?Jak czesto sie wraca do stanu depresji?