wizyta u psychiatry

30.10.11, 19:55

Witam,

W piątek idę na moją pierwszą wizytę u psychiatry. Mam okropne lęki z którymi sobie nie radzę.
Mniejsza o to.
Idę do lekarza, u którego byłam tydzień temu jako u lekarza medycyny pracy.
Wzbudził po prostu moje zaufanie. Idę prywatnie.

I tu mam pytanie. Jakie jest prawdopodobieństwo,że lekarz cofnie mi zdolność do pracy?
Mój stan nie jest aż tak zły...Ale...

Kurcze, nie wiem.
Błagam o odpowiedź :(
    • canoine Re: wizyta u psychiatry 30.10.11, 20:08
      Pracujesz, tak? Czy Twoje zaburzenia mają taki wpływ na pracę, że stwarzają jakieś zagrożenie dla Ciebie lub otoczenia? Czy uniemożliwiają Ci wykonywanie tej pracy? Nie? To nie panikuj. O ile pamiętam Twoje słowa z innego miejsca, ten lekarz już wcześniej wyczaił, że coś z Tobą może być nie halo, prawda? Myślę, że wiedział co robił pisząc tamten świstek i wcale nie będzie zdziwiony, jak Cię znów zobaczy. Wyluzuj.
      • basika1_1988 Re: wizyta u psychiatry 30.10.11, 20:13
        canoine napisała:

        > Pracujesz, tak? Czy Twoje zaburzenia mają taki wpływ na pracę, że stwarzają jak
        > ieś zagrożenie dla Ciebie lub otoczenia? Czy uniemożliwiają Ci wykonywanie tej
        > pracy? Nie? To nie panikuj. O ile pamiętam Twoje słowa z innego miejsca, ten le
        > karz już wcześniej wyczaił, że coś z Tobą może być nie halo, prawda? Myślę, że
        > wiedział co robił pisząc tamten świstek i wcale nie będzie zdziwiony, jak Cię z
        > nów zobaczy. Wyluzuj.
        >
        uważam,że nie mają.
        ale on może stwierdzić inaczej..:(

        z którego miejsca? :)
        • canoine Re: wizyta u psychiatry 30.10.11, 20:18
          nie schizuj, naprawdę. miliony ludzi leczą się na łeb i pracują i nikt im orzeczenia o zdolności do robolenia nie cofa.
          a z jakiego miejsca - to już pół internetu obskoczyłaś, że nie wiesz? :>
          • basika1_1988 Re: wizyta u psychiatry 30.10.11, 20:22
            nie,ale są dwa miejsca:)

            staram się nie schizować,serio :/
    • lucyna_n Re: wizyta u psychiatry 30.10.11, 20:31
      raczej robią odwrotnie, uzdrawiają chorych,
      • canoine Re: wizyta u psychiatry 30.10.11, 20:42
        zwłaszcza ZUS ma cudowne ozdrowieńcze zdolności :)
        • lucyna_n Re: wizyta u psychiatry 04.11.11, 02:11
          wręcz nieograniczone, każdego stawiają na nogi, nawet jak ktoś nie ma nóg.
    • awanturka Re: wizyta u psychiatry 02.11.11, 17:12
      Odpowiadam:
      basika1_1988

      > I tu mam pytanie. Jakie jest prawdopodobieństwo,że lekarz cofnie mi zdolność do
      > pracy?

      Praktycznie żadne,

      choruję dosć poważnie, 7 pobytów w szpitalu, elektrowstrząsy
      po każdym dłuzszym L-4 (psychiatrycznym, innych w zasadzie nie miałam) lekarz wystawiał mi zdolnosć do pracy i przez lata nie było z tym żadnych problemów a byłam nauczycielka

      teraz nie pracuję (nie dostałam zdolności do pracy) ale stało się to gdy po kolejnych 3 kolejnych wielomiesięcznych pobytach w szpitalu w ciągu dwóch lat i gdy nadal nie było poprawy

      do mojej sytuacji ci bardzo, bardzo daleko, więc się nie przejmuj
      moim zdaniem 99%-100% pewności, że wszystko będzie w porządku
      zwłaszcza, że to lekarz, którego znasz

      lekarze medycyny pracy przewaznie idą ludziom na rękę i nie wydają orzeczenia o zdolności do pracy tylko wtedy gdy sytuacji gdzy jest 100% pewności, że człowiek w pracy sobie nie poradzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja