Po wizycie u psychiatry (kolejnej)

11.11.11, 20:26
ogarnęły mnie wątpliwości.
1. nie mogę dobrac leków i lekarz chyba też ma z tym problem, na okrągło jestem rozdrażniona, zła, smutna właściwie nie wiem co mi jest.
2. Chodzę tam juz ponad pół roku i poza roztrząsaniem mojego dzieciństwa niewiele się dzieje
3. ostatnio wysnul wniosek że jestem dzieckiem maltretowanym (???) i stąd moja obecna depresja i przesadny perfekcjonizm, że ponieważ nie miałam wsparcia w rodzicach i nie zwierzalam im się ze swoich problemów to zbyt wczesnie doroslam...
Co do rodziców- jedyne co to rzeczywiście niezbyt z nimi gadałam, ale też nie bardzo czulam wtedy taka potrzebę. Nie bili mnie, doceniali moje osiągnięcia, wiedzialam, że cieszą się z moich sukcesów, że w gruncie rzeczy chcą dobrze. Lekarz opierając się jedynie na braku moich zwierzeń i nastoletnich konfliktach wysnul tezę, ze taki brak psychicznego oparcia to maltretowanie...
Czyli co- cała depresja to wina rodziców, że ze mną nie gadali? jestem normalna i ok, i to nie moja tylko ich wina?
    • lucyna_n Re: Po wizycie u psychiatry (kolejnej) 11.11.11, 21:07
      no nie brzmi to jakoś specjalnie profesjonalnie jeśli mam być szczera,
      • melancho_lia Re: Po wizycie u psychiatry (kolejnej) 12.11.11, 06:51
        No własnie. Do tej pory było w miarę ok, lekarz nie przypadkowy tylko polecony (i to przez kilka osób). Ale po tej ostatniej wizycie to mi się odechcialo i leczenia i czegokolwiek...
    • mskaiq Re: Po wizycie u psychiatry (kolejnej) 12.11.11, 08:02
      Lekarz strzelał bo często problemy są związane z dzieciństwem ale nie zawsze.
      Nie mniej jest jakaś przyczyna tego że się tak czujesz.
      Myśle że wato powiedzieć, otworzyć się, powiedzieć co Ciebie boli. Już sama
      zamiana emocji na słowa potrafi bardzo pomóc.
      Zwykle trudnio jest się otworzyć bo przeszkadza silny opór. Jest tym silniejszy
      im wieksze i trudniejsze są problemy ale przełamanie go oznacza wtedy silną
      ulgę.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • canoine Re: Po wizycie u psychiatry (kolejnej) 12.11.11, 10:14
      coś jakby brakiem profesjonalizmu powiało. jeżeli lekarz zaczyna Ci wymyślać problemy, których jesteś przekonana, że nie masz - w pierwszej kolejności postaraj się z nim to może wyjaśnić, a jeśli nadal zamierzałby to robić - cóż, to chyba nie ma większego sensu się razem bujać. wprawdzie przerysowanie rzeczywistości jest jednym z narzędzi, dzięki którym można otrzymać silną nawet reakcję w odpowiedzi i na jej podstawie wysnuwać dalsze wnioski i ewentualnie na tym pracować, ale powinno być to narzędzie używane świadomie, celowo i bardzo krótkoterminowe. jeśli natomiast on jest z tych, co to u każdego doszukają się traumy z dzieciństwa, to niechby go pół miasta polecało - szkoda czasu, kasy i nerwów.
      ale myślę, że warto byłoby to sobie z nim najpierw solidnie wyjaśnić.
    • berta-death Re: Po wizycie u psychiatry (kolejnej) 14.11.11, 23:18
      Zmień lekarza. Najlepiej na takiego, który nie bawi się w psychoterapię tylko robi to na czym zna się najlepiej czyli dobrze leki dobiera. A jak chcesz sobie pogadać z kimś o dzieciństwie i problemach to poszukaj licencjonowanego psychoterapeuty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja