lęk...

01.06.04, 13:23
Lęk towarzyszył mi odkąd pamiętam, nieudane dzieciństwo.
Narastał, narastał aż w końcu dał o sobie znać, pokazał jaką ma siłę i jak
potrafi zniszczyć człowieka, pozbawiając go "normalnego" życia. Doszły inne
choroby psychiczne no i te towarzyszące objawy somatyczne-biegunka,
mdłosci,omdlenia,wymioty itp.
Budzenie się z takim lękiem i szybkim bciem serca, tak jakby przyśnił się
najstraszniejszy koszmar.
Starch żżera mnie od środka niczym kwas.Boję się ludzi, boję się wszytkiego,
boję się bać...boję się samotności.Tak, czuję się samotna ,samotna z własnymi
problemami, nikt mnie nie rozumie,ja sama czasami siebie nie rozumiem, więc
nawet nie wymagam żeby ktokolwiek mnie zrozumiał, ale byłoby to zapewne
pomocne...Mam wrażenie , że wpadłam do studni i jestem tak całkowicie sama.
Nie potrafię żyć i nie potrafię umrzeć, paranoja...
    • vinja Re: lęk... 01.06.04, 13:26
      Witaj w "klubie"...
      • nevada_blue Re: lęk... 01.06.04, 13:29
        ja też witam w "klubie"..
        proponuję założyć wirtualne Stowarzyszenie Dręczonych Przez Lęki :)
        w skrócie SDPL :)
        • aneta10ta Re: lęk... 01.06.04, 14:28
          Do reszty się Forum rozpieprzy.
          A ja myślałam o zarejestrowaniu partii politycznej.
          Stworzylibyśmy koalicję z czubkami z innych forumów i mielibyśmy znacze szanse
          na sformowanie kompetentnego, stabilnego rządu.
          Aneta
          • nevada_blue Re: lęk... 01.06.04, 14:29
            z akcentem na kompetentnego i STABILNEGO :)
            • aneta10ta Re: lęk... 01.06.04, 14:59
              Sport, rekreacja, turystyka?
              Sztuka, oświata?
              ...
              Aneta

    • aneta10ta Re: lęk... 01.06.04, 13:28
      villete napisała:

      > Lęk towarzyszył mi odkąd pamiętam,
      > ...
      > Starch żżera mnie od środka niczym kwas.Boję się ludzi, boję się wszytkiego,
      > boję się bać...boję się samotności.
      . ...
      > paranoja...
      Raczej silna nerwica lękowa.
      Aneta
      • doc.pasikonik aneta, jesteś strasznie mądra. mądralinka. 01.06.04, 19:23
    • shell_6 Re: lęk... 01.06.04, 13:28
      Rozmawiałaś z psychiatrą?
      • lucyna_n do shell6 01.06.04, 14:51
        Taa madrala a Ty rozmawialas, wypad do lekarza:))))))

        Do autorki watku
        Wiekszosc ludzi na tym forum moze sie podpisac pod tym co napisalas ale z tym da sie cos
        zrobic, jezeli nie bylas to koniecznie idz do psychiatry po leki , bez tego ani dudu .
        Jest mnostwo lekow przeciwlekowych ktore na pewno Ci pomoga nie czekaj po co sie tak
        meczyc.
        Glowa do gory idz do lekarza i bedzie dobrze.
        • shell_6 RE: do lucyny 01.06.04, 14:59
          Nie ukryje sie tu... :)
          Moje objawy sa znacznie krotsze i spokojniejsze.
          A madrować sie umiem, jeszcze pokaze, tylko z kopami obiecałaś sie powstrzymać,
          pamietasz?
          • lucyna_n Re: RE: do lucyny 01.06.04, 15:12
            obiecanki cacanki, miej swiadomosc ze pamietam kazdego posta jakiego przeczytalam :))
            Kiedy idziesz do tego lekarza?? i nie chrzan mi tu o psychologu bo mnie na miejscu trafi.
            pozdrawiam ale lekarza nie podaruje
            Lucyna

            • shell_6 Re: RE: do lucyny 01.06.04, 15:19
              Nie kapuje, co nie tak z psychologiem? Dobry człowiek.
              Musze jeszcze telefonicznie sie domówić, ale pewnie na poczatku przyszlego tyg.
              Postaram sie wczesniej.
              Niezla masz pamiec, znaczy ze przejmujesz sie tym co czytasz. Podziwiam,
              naprawde.
    • villete Nie wiem komu odpisuję... 01.06.04, 19:04
      U psychiatry byłam raz i podziękowałam,dobrego wrażenia nie zrobiła na mnie,
      nie wiem czy to ja byłam bardziej chora czy ona, zaczęła się nagle śmiać
      histerycznie(ze mnie?):/ U psychologa byłam, ale ta dała mi do zrozumienia, że
      nie jest mi w stanie pomóc(zbyt trudny pacjent?):/


      • nevada_blue Re: Nie wiem komu odpisuję... 01.06.04, 19:09
        wobec tego szukaj dalej - nie zawsze trafia sie od razu..
        skąd jesteś? może załóż watek pt. "psychiatra w ... poszukiwany" - ludzie
        podadzą Ci sprawdzone kontakty..

        pozdrawiam serdecznie,
        powodzenia,
        [nevada]
        • villete Jestem z podkarpacia... 01.06.04, 19:30
          • nevada_blue Re: Jestem z podkarpacia... 01.06.04, 19:35
            jak na mnie - dalekie rejony, ale może załóż wątek, o którym Ci mówiłam, może
            ktoś podsunie Ci jakiś sprawdzony kontakt..

            pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja