Co mi guru powiedzial

08.06.04, 01:00
Ze moj problem polega na tym ze ciagle ze soba walcze.
Ze jak tylko zaakceptuje siebie calkowicie, to wszystko bedzie w harmonii.
    • rzeznia_nr_5 Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 01:16
      pollka napisała:

      > Ze moj problem polega na tym ze ciagle ze soba walcze.
      > Ze jak tylko zaakceptuje siebie calkowicie, to wszystko bedzie w harmonii.

      Ale takimi tekścikami to oni sypią jak z rękawa.Komunalik taki,do wszystkiego
      można to przypasować.
      • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:07
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > pollka napisała:
        >
        > > Ze moj problem polega na tym ze ciagle ze soba walcze.
        > > Ze jak tylko zaakceptuje siebie calkowicie, to wszystko bedzie w harmonii.
        >
        > Ale takimi tekścikami to oni sypią jak z rękawa.Komunalik taki,do wszystkiego
        > można to przypasować.
        A jak inaczej zostać guru?
        Aneta
    • negatywista taaaa...... 08.06.04, 01:19
      Bądź sobą! Tylko z tym nie przesadzaj, bo nikt nie będzie chciał się z tobą
      zadawać ;)
      • robertoniro Re: taaaa...... 08.06.04, 01:30
        Ty negatywisto pewnie jestes bardzo sztuczny
        • marleen Re: taaaa...... 08.06.04, 13:51
          Negatywista wcale nie istnieje
          to jedna z masek ;)
      • aneta10ta Re: taaaa...... 08.06.04, 14:09
        Jeszcze bywają twardziele na niejedno odporni. :)))

    • mskaiq Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 03:58
      Mysle ze z rzeczami ktore sa zle w nas trzeba walczyc. Czesto przestac walczyc
      to prtzestac wychodzic na zewnatrz, przestac dbac o odzywianie, spac po 12 i
      dluzej godzin itp. O takie rzeczy trzeba walczyc, bez nich zycie zamienia sie w
      bardzo silna depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n do mskaiq 08.06.04, 10:32
        Czy gdybys przez jakis czas wrzucil na luz, to znaczy odpuscil te pompki i zjadl cos co lubisz,
        przesiedzial pol nocy na imprezie chociaz wiesz ze jest niezdrowe to myslisz ze depresja
        automatycznie by wrocila?
        Nie pisze tego sarkastycznie tylko ot po prostu sie zastanawiam ,jak nie chesz odpowiadac na
        forum napisz na priva.
        pozdrawiam
        • zorba4 Re: do mskaiq 08.06.04, 10:40
          nie wiem czy czytalisci ksiazke Rogers o zaakceptowaniu siebie
          Trzeba zaakceptowac swoja depresje, poczucie winy itd. Tu chodzi o psychiczne,
          zeby sie polubic. A piotem starac sie zmienic.
          • lucyna_n Re: do mskaiq 08.06.04, 10:50
            generalnie wszystko trzeba najpierw zaakceptowac a potem leczyc , chociaz ja wolalabym
            okreslenie przyjac do wiadomosci , nie spoufalac sie z deprecha i leczyc.
            • aneta10ta Re: do mskaiq 08.06.04, 14:18
              Powiedziałabym jeszcze inaczej: dobrze poznać deprechę jako stan swojego
              organizmu, żeby wiedzieć, co z nią czynić, kiedy nas już dopadnie.
              Aneta
      • degenerado Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 12:21
        Myślisz, ze jak będziesz kwakał jak kaczka i pływal jak kaczka, to zostaniesz
        kaczką. Ale nie zostaniesz. Bedziesz tylko udawał kaczkę. Zgoda na emocje nie
        oznacza że rezygnuję z pompek, jesli uważam, ze są dla mnie dobre. Zgoda na
        emocje to zgoda na doznawanie ich a nie histeria, chaos i brak celu.
        • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:20
          degenerado napisał:

          > Myślisz, ze jak będziesz kwakał jak kaczka i pływal jak kaczka, to zostaniesz
          > kaczką. Ale nie zostaniesz. Bedziesz tylko udawał kaczkę.
          Ale z pewnością utrzymasz sie na powierzchni.
          Aneta
      • marleen Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 13:55
        Mysle ze z rzeczami, ktorych nie potrafimy zmienic nie ma sensu zbyt dlugo
        walczyc. Bezowocna walka prowadzi do frustracji, wypalenia, zalamania (Syzyf to
        wyjatek). Dlatego wlasnie czasem watro zaakceptowac to, co jest stalym
        elementem krajobrazu ;)
        • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:22
          marleen napisała:

          > Mysle ze z rzeczami, ktorych nie potrafimy zmienic nie ma sensu zbyt dlugo
          > walczyc. Bezowocna walka prowadzi do frustracji, wypalenia, zalamania (Syzyf
          to
          >
          > wyjatek).
          A mało to zafiksowanych, maniakalnych pasjonatów?

          • marleen Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 15:40
            > A mało to zafiksowanych, maniakalnych pasjonatów?
            >
            ano niemalo
            niektorzy nawet bywaja niebezpieczni
            dlatego nie wszyscy nadaja sie do nasladowania Syzyfa
            • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 23:21
              I z takimi? Masz jakiś pomysł?
              Aneta
      • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:11
        Znów cofka!
      • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:14
        Eeee... W zasadzie to masz rację: dobre żarełko, błogie drzemanko, trochę
        pozewnętrznić i ... nie grozi deprecha.
        Pozdrawiam
        Aneta
    • degenerado Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 12:28
      Guru ma rację, tylko czy rozumie co mówi?
      • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:32
        Z guru to jest tak, że sami podkładamy odpowiadające nam treści pod jego
        metaforyczno - alegoryczne przesłania.
        Mam na głowie problem interpretacji najważniejszego przykazania wskazanego
        przez Jezusa Uczonym w Piśmie. Kumam miłość Boga sercem i umysłem, ale na siłę?
        Przecież Dżizes nie kładł podwalin pod instytucję K.K.
        Aneta
    • an_a1 Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:01
      pollka napisała:

      > Ze moj problem polega na tym ze ciagle ze soba walcze.
      > Ze jak tylko zaakceptuje siebie calkowicie, to wszystko bedzie w harmonii.

      Czy powiedział także, o jakie _wszystko_ chodzi?
      Tak bliżej, konkretniej...
      Ana

    • aneta10ta Re: Co mi guru powiedzial 08.06.04, 14:05
      Pełna samoakceptacja to kres rozwoju.
      Znam parę samozadowolonych osób, nawet więcej.
      Aneta
    • stasia.brzozowska powiedz gurowi, że ma browara! mądry jest! 08.06.04, 17:38
      • stasia.brzozowska browara od siłaczki - stasi brzozowskiej! cholerci 08.06.04, 17:40
        • rzeznia_nr_5 Re: browara od siłaczki - stasi brzozowskiej! cho 08.06.04, 17:44
          Hurtownie browarów prowadzisz czy co?
          • stasia.brzozowska Re: browara od siłaczki - stasi brzozowskiej! cho 08.06.04, 17:54
            rzeznia_nr_5 napisał:

            > Hurtownie browarów prowadzisz czy co?

            nie, buduję dom na wsi, ale kto wie czy sie browarem w piwnicy nie skończy ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja