lili002
24.02.12, 20:23
witam od pewnego czasu borykam się z nerwica.tak stwierdziła moja pani doktor.zaczęło się rok temu kiedy wylądowałam z ogromnym bólem w okolicy serca,dostałam proszki pod język i leki na uspokojenie.Póżniej dostałam betaloc 25 i pramolan.skierowanie do psychologa.robiłam badania wszystko ok.tarczyca,morfologia.Lęk i nerwy są nieoddzielnym kompanem w moim życiu/martwie sie wszystkim.ostatnio doszły do tego dziwne objawy.tylko tu jest pytanie czego?podczas spaceru z siostrą zaczęłam widziec na lewe oko dziwny i rozmazany obraz.póżniej doszedł ból głowy za jakiś czas mrowienie ręki ,jezyka i brody.standardowo panikowałam,robiło mi się słabo i gorąco.póżniej z nerwów dostałam drgawki.przeszło po jakiś 20-30 min.zostalo tylko wyczerpanie .Po 10 dniach znowu mi się to powtórzyło ,poszłam już do neurologa czekam na tomografie.ale się martwie jak diabli co to własciwie jest?nie mogę normalnie żyć .boję sie niesamowicie.proszę o pomoc